mój przykład:
dysk ibm 3.5 cala, nagle przestał działać, działał jako 2gi dysk w kompie, partycja ntfs, udostępniony w sieci,podlączałem go do kilku komputerów i nigdzie nie ruszał ( wyłączone zasilanie podłaczam dysk, sam dysk +IIgi dysk itd )..
Postanowiłem że podłączę go na hama przy włączonym zasilaniu, wtyczka od zasilania była podlączona, musiałem tylko wpiąć taśmę, i co się okazało winda go rozpoznała, ale próba odczytu czegokolwiek wywalała windę,
2gie podejście, znowu zrobiłem tak samo,
tym razem 2kompy w sieci i o dziwo po sieci na 2gim działał, dało się z niego kopiować, co prawda nie wszystko,
ale większość zgarnąłem bawiłem się łącznie aby odzyskać 20gb około 40godzin bez przerwy ( niekture pliki wysypywały windę na 2gim kompie, więc cała operacja od nowa, itd..)
odzyskałem 99% swoich danych...
I doszedłem do wniosku że raz na miesiąc kopia zapasowa + wypalenie wszelkich zdjęć itd....
*paczka dvd kosztuje 10zł, i wszystkie cenne dane mam wypalone x3