Przejdź do treści forum
atari.area forum
Twoje polskie źródło informacji o Atari
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Aktywne tematy Tematy bez odpowiedzi
Aktualności ze świata Atari
Nowy szybki interfejs od Mono i Pancio Twórcy pracują nad rewolucyjnym urządzeniem szeregowym wykorzystującym port SIO.
Zestaw skilli dla LLM od Ilmenita Ilmenit udostępnił narzędzia wspierające modele językowe w pisaniu kodu na 8-bitowe komputery Atari.
Grajodołek Retro #7: Custom Atari 800XL Testy wyjątkowego Atari 800XL z VBXL, stereo i mechaniczną klawiaturą na kanale Borsuka.
Atari rejestruje znak towarowy 800XL Czy czeka nas nowy mini-komputer od Atari? Firma zarejestrowała kolejny znak towarowy.
Dlaczego Atari musiało upaść? Dokumentalna opowieść o wzlocie i upadku giganta, od Ponga po wielki krach na rynku gier wideo.
Opcje wyszukiwania (Strona 27 z 66)
Otóż to. I dlatego uważam, że te wszystkie sklejki to chory pomysł. Tak jakby nie dało się napisać normalnie jedno pod drugim. Gdyby przynajmniej to było zarezerwowane dla instrukcji mających ten sam argument, ale widzę, że można sklejać co popadnie.
TeBe: Nie dałoby się dodać przełącznika wyłączającego te xasmowe sklejko-rozszerzenia, dla kogoś, kto z nich nie korzysta i nie chce napotykać na takie problemy?
65816 jest chyba mocniejszy, ale poniekąd aspiruje do bycia 16-bitowcem (16 MB pamięci adresowej itd), a 6809 jest jednak bardziej 8-bitowy (ale trudno tu dyskutować, bo granica jest bardzo nieostra). Siła 6809 drzemie w jego funkcjonalności. Lista rozkazów jest nawet bardziej ortogonalna niż 6502, bo większość rozkazów ma bardzo rozwinięte "adresowanie rozszerzone", dzięki któremu można pisać kod w pełni relokowalny. Niestety płaci się za to większą (niekiedy monstrualnie) liczbą cykli.
Doczytałem, że facet rozdał już kilka prototypów. Wygląda na to, że niedługo trzeba będzie uaktualnić jakiś emulator ;)
A to dobre. Zastanawiałem się nad tym, czy ktoś coś takiego kiedyś zmajstruje i voilà - jest :)
Wg mnie 6809 to najmocniejszy ośmiobitowiec w historii. Trudno powiedzieć czy w wydajności, bo średnią liczbę cykli na rozkaz raczej ma większą niż 6502, ale rozkazy ma o wiele potężniejsze i w rezultacie możliwe, że te same zadanie można wykonać na nim w mniejszej liczbie rozkazów. Trzeba byłoby zaimplementować na nim jakiś nietrywialny algorytm i się przekonać. Teraz już jest do tego platforma.
@Simius
1) Wg mnie nie, ale wg atari classic to chyba tak, bo bardzo mnie zaatakował jak to zasugerowałem. Spytaj go o to proszę sam, bo na mnie potrafi tylko szczekać.
2) Nie wiem i nie mam zdania. Nie chcę tracić życia na dyskusje w tym temacie.
@atari classic
W sumie nie muszę już nic dodawać, bo jak dla mnie zdyskredytowałeś się już wystarczająco. Gratuluję tylko osiągnięcia poziomu ekspertyz pani Marty Kaczyńskiej (patrz lądowanie Boeinga, w końcu tam był beton i nawet ogień) i życzę miłego dalszego szczekania.
@jellonek
Teraz ;)
Chciałem tylko ustalić, czy uważa, że ekspertem od katastrof lotniczych jest tylko on, czy może wszyscy :)
Tak jak myślałem, kreujesz się na eksperta od wypadków lotniczych przytaczając przykład katastrofy o diametralnie innym charakterze oświecając nas swoją mądrością poprzez wyroki kiedy to niebezpieczeństwo wzrasta (no bo w końcu jesteś ekspertem). Zmniejszasz tym inherentny poziom niebezpieczeństwa katastrofy smoleńskiej (patrzcie, tam były płomienie, a wszyscy przeżyli, a tu byle brzózka, a same trupy). Skoro zatem w Smoleńsku mieliśmy do czynienia z byle chlapnięciem w błoto (versus "uderzenie w twarde podłoże"), a samolot rozpadł się "w drobny mak", mimo że taki sam samolot potrafi nawet wykosić "kilkaset drzew" bez szkody dla pasażerów, przyczyną musiało być coś innego. Coś co jest skrzętnie ukrywane przez "media reżimowe i rząd", które "łżą jak bure suki" aby tylko ukryć prawdę. SPISEK!
I nie wykręcaj się jak węgorz, bo tylko się ośmieszasz nadając pozory mądrości swoim moherowym wywodom. Osobiście cały ten wątek mam tam gdzie słońce nie dochodzi i nie śledzę go od pół roku, a zaglądam tu sporadycznie aby się pośmiać, ale spiskowej erystyki nie znoszę.
Pytałem pierwszy. Wskaż analogię (poza tym, że to ten sam typ samolotu i że zapalił się i wybuchł).
Rzeczywiście. Zapomniałem, że masz problemy ze śledzeniem wątków. Otóż chodzi mi tylko o ostatni filmik, przy którym w próbach dowodzenia teorii spiskowych posuwasz się daleko poza rubieże logiki porównując sytuację nieudanego lądowania ze startem w skrajnie różnych warunkach. Czego to niby miało dowodzić? Domniemam, że byłeś w wojsku i widziałeś samolot z bliska (a może go nawet dotykałeś?) lub przynajmniej znasz się na inżynierii materiałowej i jej zastosowaniu w lotnictwie, więc, proszę, oświeć nas jakie widzisz analogie w tym filmiku i jakież to wnioski można z nich wyciągnąć.
A więc jesteś specjalistą od katastrof lotniczych. Rozumiem, że konsultowałeś przy wszystkich wymienionych przypadkach i nie mają one przed tobą żadnych tajemnic.
Weź się człowieku ogarnij. Żal dupę ściska przy czytaniu takich ekspertyz, bo na mój chłopski rozum trzeba być niezłym beretem, żeby nie widzieć różnicy pomiędzy startowaniem (w którym samolot prawie osiągnął prędkość nośną), a sytuacją tuż przed lądowaniem (w której samolot teoretycznie powinien mieć jeszcze 100 metrów do ziemi i zaczyna wytracać prędkość, aby być w stanie wylądować). Ale ja tam się nie znam, jestem tylko wieśniakiem.
Całkiem przypadkiem trafiłem na coś takiego: 6502 Opcode 8B (XAA, ANE) explained.
Posieję trochę defetyzmu, ale największym wg mnie osiągnięciem tej gry będzie wyznaczenie ścieżki, którą nie należy podążać. Naprawdę wyobrażacie sobie pseudo-paintballowców biegających z telefonami jak ludziki na filmie promocyjnym?
Sprawdziłem $8B i $AB na UM6502I i działają mi identycznie (czyli A=X=A&imm).
Dodatkowo sprawdziłem $A3, bo mam wersję 64doc.txt twierdzącą, że to LAX (arg),y, ale okazało się, że to jednak LAX (arg,x) tak jak twierdzą wszyscy inni :)
Specjalnie długo nie szukałem, żeby znaleźć fragment z 3d rotation z codebase64:
!ifdef USE_ILLEGALS {
arr #$00
} else {
lda #$00
ror
}
Co może implikować, że komodorowcy kompleksów może i nie maja, ale i nie jadą na bezczela.
Mój rozum mi podpowiada, że programowanie w asemblerze jest na tyle trudne, że uzależnianie działania programu od fazy księżyca nie jest roztropne. Zwrot "nieudokumentowane" jest pewnym eufemizmem, bo przecież nie są to rozkazy, które zostały celowo zaimplementowane i nieopisane (tak zrobiło Hitatchi w swoim 6309 implementując specyfikację 6809), tylko są to artefakty szalejących elektronów w niezdefiniowanej sytuacji, które przypadkowo w warunkach pokojowych robią coś użytecznego, ale nikt nie może dać na nie żadnej gwarancji. Dlatego sensowne wg mnie jest robienie takich ifdefów, za pomocą których wygenerujemy dwie (czy więcej) binarki i niech docelowy odbiorca zadecyduje którą chce używać. Pisanie programu z nielegalami (bo jestem hardkorem), nie dając użytkownikowi alternatywy jest trochę szczeniackie. Nie jestem siewcą defetyzmu, ale cokolwiek robimy, róbmy to z klasą.
Nie wiem ile w tym sensu, ale zastanawiam się nad przedsięwzięciem syntetycznego zbadania zdziałania nielegali. Za pomocą http://visual6502.org/ można by prześledzić co dokładnie dzieje się podczas wykonania takiego rozkazu, a może i nawet oszacować stabilność każdego z nich. Nie wiem tylko jak ma się ich 6502 do naszego 6502C i jak byłoby to trudne. Zresztą chłopaki już coś wstępnie zrobili.
Ja na allegro nigdy w życiu niczego nie sprzedałem, ale kupuję często i z mojego punktu widzenia automat do płatności to super sprawa, bo ogranicza mi do minimum niezbędne procedury. Kiedyś trzeba było przeklejać numery konta (jeszcze jak chodzi o pieniądze to jestem bardzo ostrożny i sprawdzam, czy się na pewno dobrze przekleiło ;) ), przeklejać nazwy firm, adresy, wpisywać kwoty, a co najgorsze każdy sprzedawca miał inny format tematu przelewu. Jeden chciał nicka, drugi numer aukcji, trzeci nic nie specyfikował i szukałem na stronach "o mnie" czy tam nie ma defaultowo jakichś wymagań, a jak nie znalazłem, to wymyślałem co tu napisać, żeby się na pewno zorientował, bo nie ma pewności, czy nie jest idiotą itd...
A teraz zapłata ogranicza się do 5 kliknięć + zalogowanie się na konto i wpisanie kodu SMS i zapominam o sprawie. I tak na prawdę nic mnie to nie obchodzi jak długo sprzedawca czeka na kasę itd, bo moją część zrobiłem w minutę i mogę zająć się innymi sprawami. I prawdę mówiąc, jakbym widział aukcję, w której sprzedawca nie akceptowałby teraz PayU, to kupiłbym u kogoś innego.
W przypadku gier przeważającym wg mnie argumentem przeciw temu rozwiązaniu mogłyby być istniejące powiązania pomiędzy bibliotekami. W Direct3D DirectCompute jest w naturalny sposób wpleciony w resztę potoku renderującego i chociażby żeby nie pisać specjalnych mechanizmów dbających o synchronizację i spójność danych łatwiej jest przeprowadzać obliczenia tak samo jak resztę renderowania właśnie za jego pomocą. Wydaje mi się, że podobnie jest w przypadku komba OpenGL + OpenCL. Ale przypuszczam, że C++AMP może wyprzeć CUDĘ, której targetem są właśnie takie obliczenia niezależne od grafiki, co w C++AMP robi się bardziej wprost.
Idea jest taka, aby dać relatywnie proste w obsłudze i generyczne narzędzie do "masywnych" obliczeń, bez uciekania się do explicite heterogenicznych rozwiązań typu Cuda, OpenCL itd. Zapotrzebowanie jak widać jest, skoro wspomniane rozwiązania całkiem nieźle się rozwijają (np jakaś wersja gimpa używa chyba OpenCLa). C++AMP ma robić to samo, tylko bardziej kompaktowo, ukrywając tę heterogeniczność za parawanem runtime'u, tak, aby programista nie musiał zaprzątać sobie tym głowy. Rozwiązanie jest na tyle przyjazne, że w ramach prezentacji do jednego komputera włożyli jedną kartę nVidii i jedną ATI i program enumerujący akceleratory po prostu podzielił po równo obliczenia pomiędzy obie karty i to po prostu działało.
Te wszystkie wrappery na dane mogą być onieśmielające, ale nie ma nic za darmo :)
A mnie zatrważa, że dzisiejsi studenci politechniczni nie potrafią pisać po polsku. Matura z polskiego to kpina: teraz standardem jest kupiona prezentacja, a do zdania części pisemnej wystarczy jako takie zrozumienie tekstu na pół strony. I jak ludzie mają się poprawnie wypowiadać, skoro nawet nie egzekwuje się na nich czytania lektur? Mój młodszy znajomy w liceum nie przeczytał żadnej lektury, a prezentację zrobiła mu matka w noc przed maturą, jak oświadczył, że nie ma. I poszedł taki na polibudę, ale nie chcę wyobrażać sobie jak będzie wyglądała jego praca inż/mgr.
Sam jestem ścisłowcem i w liceum marudziłem na polski, że po co mi to, ale teraz widzę, że jak człowiek nie liźnie literatury, to nie wychodzi poza mowę potoczną.
w 63 poście już o tym wspominałem, ale tak jakoś zostałem wyśmiany...
Co jak co, ale jeśli chodzi o takie wpływy i taką kasę, to nic nie dzieje się przypadkiem.
Tak tak. I to, że lada dzień miał być odpalony legalny serwis mogący realnie konkurować z potentatami w branży, nie ma żadnego związku.
dely napisał/a:Panowie, nie siejcie tu hipokryzji. Dobrze sobie zdajemy sprawę, że Megaupload (...) to jeden wielki warez (...). Z Megaupload akurat było bardzo łatwo pojechać, bo jego właściciel jest, delikatnie mówiąc, podejrzanym typkiem, ale i tak się dziwiłem czemu im tak długo się zeszło.
Warezownia warezownią, ale megaupload to nie jedyny serwis od Dotcoma i są całkiem mocne przesłanki dlaczego właśnie teraz go przymknięto.
No i nie tak po prostu ratyfikować, ale ratyfikować większością 2/3 głosów. PO+PSL tyle nie ma, a wątpię, żeby opozycja nie skorzystała z okazji żeby im dopiec, więc raczej możemy być spokojni.
No niby coś już się pojawiło: http://www.youtube.com/watch?v=lCC-YE_2yJs, ale na razie tylko Chiny. Notabene z filmiku widać, że ma trochę słabe kąty.
Swoją drogą DPI ma całkiem przyzwoite; sporo potrafią tych modulatorów upchać na cal (po jednym na każdy subpixel).
EDIT:
Wikipedia twierdzi, że technologia jest prostsza w produkcji niż LCD. No ciekawe.
Odkopuję, bo skusiłem się na Pocketbook Pro 902. Czyli 9.7" 825 x 1200. Kontrast trochę mały (strona jest szara) i przy nawigacji po menu trochę brakuje dotyku. Cena wciąż duża, bo po wydaniu 1200 zł miałem kilka dni kaca, ale jestem zadowolony, bo jednak książeczki czyta się całkiem fajnie, trzeba tylko mieć lepsze oświetlenie niż w przypadku zwykłej książki.
Cóż, Mirasol się spóźnia (podobno urządzenia z nim mają być w połowie 2012), to i ceny spadać za bardzo nie chcą, ale podobno najprostsze modele można już za 400 zł kupić, tylko że 800 x 600 to nie dla mnie.
Znalezione posty [ 651 do 675 z 1,640 ]
Forum oparte o: PunBB
Currently installed 7 official extensions. Copyright © 2003–2009 PunBB.
Wygenerowano w 0.069 sekund, wykonano 22 zapytań