System koleżanki, to właśnie XP SP2 z wyłączonym udostępnianiem zasobów, bez dostępu i pomocy zdalnej, bez programów P2P, inaczej mówiąc żaden port nie powinien być otwarty, a jeśli nawet to lokowany przez zaporę. A jednak...
Ale jest pierwszym. Więc ponawiam pytanie, co to za zapora, która przepuszcza połączenia z zewnątrz?
Tak jak napisal Dely i Mikey, watpie zeby sam puscil. Moze ten firewall jest prosty, ale napewno robi to co ma robic. Poza tym sporo malware'u bedac juz na kompie otwiera polaczenia z wewnatrz, wiec polaczenie zwrotne jest moze byc puszczane. Nic nie dzieje sie bez przyczyny.
Akurat podczas instalacji klikam bardzo rozważnie czytając ze zrozumieniem wszystkie komunikaty. Jakoś nie przypominam sobie, aby Office (by Microsoft, bo o nim jak mniemam piszesz) pytał się o pozwolenie zbierania i wysyłania czegokolwiek, gdziekolwiek. Jeśli wiesz, gdzie jest to pytanie, to chętnie się dowiem.
Tak, mowie dokladnie o MS Office 2003 i 2007. To pytanie pojawia sie podczas aktywacji oryginalnego produktu. Pozwolenie na taka akcje jest zaznaczone by default, wiec jesli go nie wylaczasz to zezwalasz. Zapewne w wersji pirackiej (o ile z takiej rozmawiamy) wybrana jest opcja domyslna...
BTW. Rozmowa zeszła z głównego wątku. Proponuję pociąć temat i ewentualnie dywagacje o wyższości nad niższością umieścić w Ringu.
E tam, powoli sie konczy nie ma sensu dzielic ;)