Mnie tam podoba się opcja ręcznej konfiguracji, która jest "de facto" standardem, nie musi to być zmienna środowiskowa - jeśli nie ma SpartaDOSa, to program może mieć instalator jak NeoTracker, wbudowane menu jak Inertia lub ProTracker, albo własny plik konfiguracyjny. Już widzę, jak wszyscy rzucają się (lub swoje komputery) do przylutowania jednego kabelka po to, żeby Covox nagle stał się wykrywalny, a potem masturbują się oglądając cztery magiczne cyferki, które "zgadły się same!!!!1111one". ;)
Technicznie zmodyfikowanie covoxa, żeby coś się odczytywało pod jego adresami nie powinno być trudne, i nawet byłoby to eleganckie rozwiązanie, ale...
Drastyczny przypadek wspomniany przez mono to tylko jedna możliwość (wiem, że Spartę można włączyć odczytem, odczyt rejestru danych IDE też ma skutki uboczne, coś jeszcze?), ale wyobraźmy sobie po prostu, że jest tam jakieś inne urządzenie (VBXE?), które daje sensowne (!=255) wartości. Jaką procedurę detekcji proponujecie, żeby mieć pewność, że to Covox?