no - i Grzybsoniada :)
Kraków zrobimy w takim terminie w którym nie będzie niczego w odległości 3 miesięcy. Czyli np., jeśli odpadnie zimowa impreza w 2011 na ten przykład. Nie będę nikomu się wpi* w okolicy czasu innego party ;)-
.. innym problemem jest ostatnia frekwencja w Krakowie. Miejsca było "na styk", bo myślałem że przyjedzie mniej - a miałem totalnego "fula" w tych katakumbach, co sztabo-party się odbyło :) - ale oceniam, było nieźle :) Reasumując, nadało by się inne, bardziej pojemne lokum.