@Rastan: a wina Michnika polega na pokrewieństwie?
Nie. Na podobieństwie ideowym. Przypominasz sobie, jak bronił "czci" ojca, bo ktoś napisał, że Ozjasz Szechter był szpiegiem? A potem okazało się, że faktycznie, nie był skazany za szpiegostwo. Tylko próbę oderwania siłą części terytorium Rzeczpospolitej. To mniej więcej tak, jakby bronić czyjejś czci, wobec fałszywego oskarżenia o złodziejstwo. Bo złodziejem nie był, co to, to nie, a jedynie stuprocentowo uczciwym gwałcicielem i mordercą.
Choć, jeśli już chodzi o jakieś przeprosiny, to ja osobiście wolałbym, żeby Michnik złożył przeprosiny za siebie i za podłą, antypolską propagandę w swojej, jak trafnie określił R.Ziemkiewicz - szmacie załganej. Przed niezawisłym sądem w niepodległej Polsce.