na VBXE interlacy nie mają sensu istnienia
Chyba, że mówimy o prawdziwym literlace Rybagsa :)
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Nowy szybki interfejs od Mono i Pancio Twórcy pracują nad rewolucyjnym urządzeniem szeregowym wykorzystującym port SIO.
Zestaw skilli dla LLM od Ilmenita Ilmenit udostępnił narzędzia wspierające modele językowe w pisaniu kodu na 8-bitowe komputery Atari.
Grajodołek Retro #7: Custom Atari 800XL Testy wyjątkowego Atari 800XL z VBXL, stereo i mechaniczną klawiaturą na kanale Borsuka.
Atari rejestruje znak towarowy 800XL Czy czeka nas nowy mini-komputer od Atari? Firma zarejestrowała kolejny znak towarowy.
Dlaczego Atari musiało upaść? Dokumentalna opowieść o wzlocie i upadku giganta, od Ponga po wielki krach na rynku gier wideo.
atari.area forum » Posty przez laoo/ng
na VBXE interlacy nie mają sensu istnienia
Chyba, że mówimy o prawdziwym literlace Rybagsa :)
Z żoną gratulujemy!
No właśnie ja jade, ale nie wiem jeszcze czy sam czy uda mi się kogoś wyciągnąć, a skoro jedno miejsce, to nie odzywam się dopóki nie okaże się, czy jadę sam :)
Teraz to już po ptakach, ale fajne mogłyby być tryby 16 kolorowe (2 pixele na nibel) w normalnej (320) i niskiej (160) rozdzielczości. Szesnaście kolorów to całkiem sporo, a zajmują dwa razy mniej miejsca. Można byłoby animować dwa razy więcej sprajtów.
A ma ktoś mapę pamięci dla Atari Lynx?
To kiedy będzie w atari800? ;)
Można i tak:

Wykrywanie trywialne i tylko częściowo pokrywa się z tym co robi prawdziwe atari, ale póki nie poznam jak dokładnie działa ten bug w ANTICu, to lepiej nie napiszę.
Download tu.
Tak, hororus, wszyscy wiemy. Odpowiednik szachowego "MAT" w grze "GO", jeśli jeszcze nie Wiesz.
Aby nikt nie przyswoił sobie tych informacji, czuję się zobligowany do wyjaśnienia, że w GO nie ma pojęcia MATA. ATARI jest stanem zagrożenia przed wzięciem grupy do niewoli (gdy zostaje jej tylko jeden oddech). A dosłownie po japońsku "atari" to "otoczenie". Ale tu przecież dyskutujemy o logo, a nie o słowie.
Z tą programową zabawą AN2 to niezły numer!
Posiedziałem troszeczkę nad emulatorem i wg emulatora w zaprezentowanej demonstracji DMACTL było modyfikowane w następujących miejscach:
LINE CYCLE DMACTL
11 107 $22
243 9 $00
274 109 $03
275 52 $00
275 101 $03
275 111 $00
276 46 $03
276 51 $00
276 101 $03
276 111 $00
277 46 $03
277 51 $00
277 101 $03
277 111 $00
2 22 $20
4 63 $20
11 107 $22
243 8/9 $00
251 30/32 $20
253 63/64 $20gdzie LINE, to pełne 9 bitów VCOUNT, a CYCLE to cykl CPU w linii
xan: Nie wiem o co dokładnie Ci chodzi, ale minimalna szerokość kolorowania to 8 pixeli hires atari. Maksymalna 32. Minimalna wysokość, to jedna linia, a maksymalna to 32.
Działają przykładowe programy Electrona. Obrazek z małymi teścikami zamieściłem na forum aage (klik)
Pewnie to dopiero początek, bo jak ludzie zaczną uruchamiać, to okaże się, że nie działa.
Nie wiem co dokładnie znaczy dekapsulacja, ale te urządzenie pewnie tego nie robi. Ono generuje wektory wymuszeń i bada co układ odpowiedział, resetując układ i powtarzając proces w pętli dochodząc za każdym razem o jeden cykl dalej.
Nie wiem wszystkiego, ale wciąż wydaje mi się, że nie wiadomo dokładnie co układy robią w konkretnych cyklach. Na atari-age wciąż są aktywne wątki chociażby na temat antic-timings i ludziki wciąż nie są 100% pewni kiedy dokładnie co się dzieje, a i pokeydoc Foxa ma w kilku miejscach znaki zapytania i niedopowiedzenia (a i błędy może też, bo kolega łapał się za głowę, jak oglądał te schematy :))
Póki nie ma schematów, taka wiedza zawsze zbliża nas do napisania układów, a w konsekwencji i całej atarki w VHDLu.
POKEYa mam. Potrzebowałbym do badań ANTICa i GTIA. Czy któryś z elektroników dysponowałby tymi układami z jakiś rozbebeszonych atarek? GTIA wydaje mi się, że może być nawet "skaszanione", bo to w naszym przypadku nie ma chyba żadnego znaczenia.
Jasne, że nie jest to ultimate solution, ale skoro można to zrobić, to czemu nie próbować?
Rozmawiałem z nim kiedyś na temat tworzenia projektu pochodnego. Tylko że tu nie chcę tworzyć osobnego projektu, bo to nigdy nie będzie rozwijane i stanowi tylko łatę ad hoc na doraźne potrzeby i chciałem się dowiedzieć jak to najprościej zrobić i czy w takim kontekście mogę rozpowszechniać binarkę (czego oczywiście się nie dowiedziałem). No ale racja, napiszę do Richtera, żeby wszystko było jasne. Nie wiem tylko jak to z nim teraz jest, bo strona domowa atari++ zniknęła jakiś czas temu z sieci.
To może będzie najlepiej, jak zrobię pseudo projekt (Atari++VBXE?) na GPLu (bo THOR LICENSE można przerabiać na GPLa) , gdzie będzie można ściągnąć oryginalne źródła, patcha i binarkę pod windę. Ktoś chętny do hostowania? Może by podczepić się pod http://vbxe.atari8.info/ ? Bo osobny sajt na taką pchełkę to strzelanie z armaty.
Co do unixoidów to nie ma żadnych konkretnych powodów niedziałania poza tym, że modyfikowałem tylko front-end windowsowy (a ściślej SDLa), a porta X-owego nie zmieniałem (bo nie miałem jak sprawdzić, będąc windows-only-guy ;P) . Modyfikacja sprowadza się do wpisania na stałe rozmiarów ekranu 2x2 pixela atarowskiego i odbierania danych 24-bitowego obrazu w hiresie. Jakby ktoś chciał uruchomić to pod Xy i gcc to możemy spróbować.
Nie wiem czy taka modyfikacja "zasługuje" na osobny projekt. Poza tym mam trudności z ogarnięciem co właściwie trzeba zrobić, aby być zgodnym z licencją w takich sprawach.
Nie ma się co dziwić. W Rosji panuje alternatywna rzeczywistość z alternatywną historią dyktowaną alternatywnymi normami moralnymi.
Ale jakby nie patrzeć 20 milionów poszło do piachu i mało co hitler ich nie wykończył (gdyby nie zima... któryś raz z kolei...).
Ogólnie potrzebuję "porady prawnej" :)
Otóż w związku ze wzmożonym zainteresowaniem dopałką Electrona postanowiłem przygotować w jakiejś rozsądnej postaci środek do emulacji tegoż. Na środek ten składa się modyfikacja emulatora Atari++ w wersji 1.55, która mniej lub bardziej wiernie (ale z naciskiem na mniej) emuluje core VBXE w wersji 1.09. Zła wiadomość jest taka, że cała ta modyfikacja to brudna łata kalecząca architekturę Atari++ aby umożliwić wyświetlanie rzeczy, do których Atari++ nie było zaprojektowane. Dodatkowo zmieniłem tylko interfejs windowsowy więc zmodyfikowane źródła nawet nie skompilują się pod niczym innym. Nie ma zatem mowy o integracji tego z głównym emulatorem i chciałbym aby traktowano to jako tymczasowe rozwiązanie palących problemów (jakie dotykają ludzi nie posiadających dopałki, a chcących się nią pobawić).
Główne pytanie tematu: jak mam to upublicznić, aby:
a) się dodatkowo nie napracować,
b) nie łamać oryginalnej licencji Atari++ (która jest lekką modyfikacją Mozilla Public Licence, z możliwością transferu do GPL)?
Czy akceptowalne jest, abym zrobił diffa moich zmian w źródłach oryginalnej wersji 1.55 i upublicznił tylko te zmiany (które z definicji są 100% moje) z instrukcją jak skompilować to sobie pod windowsem używając darmowego Visual C++ 2008 Express Edition, oraz dorzucił "dla leniwych" skompilowaną binarkę? ;)
Emulator już leży i czeka na rzesze testerów (bo celowo ukryłem w nim mnóstwo błędów do znalezienia). Muszę tylko znaleźć bezbolesny sposób upublicznienia go, aby nikomu się nie narażać.
Hoho. Faktycznie. Vector<Double> w tym kontekście to niezły hardkor. Aż się prosi o zastosowanie trywialnej strukturki.
Nie potrafię opowiedzieć co chcę zbyt szczegółowo i nie jestem elektronikiem, więc może być niemerytorycznie ale dowiedziałem się, że mój kolega w pracy ma techniczną możliwość badania układów (Notabene pracujemy razem z rok i dopiero ostatnio dowiedziałem się, że ma bakcyla na stare komputery jak zademonstrował napisanego przez siebie w VHDLu spektruma na xilinxie. Oryginalnie jest komodorowcem, ale ja już go przeciągnę na właściwą stronę ;p).
Otóż posiada on urządzenie w które można włożyć układ i (w uproszczeniu, tak jak ja to zrozumiałem) napisać w VHDLu "program", który udaje środowisko w jakim układ pracuje przy okazji zgrywając co pojawiło się na outputach. No i pytanie czy przydatne do czegokolwiek mogłoby być zbadanie w ten sposób atarowskich układów (ANTIC? GTIA? POKEY?). Oczywiście potrzebny byłby dawca, ale z tym chyba nie będzie problemu. Jakby co ja wszystko mogę zaaranżować. On badał już 6510 i inne komodorowskie układy. Czy w ogóle robił ktoś coś takiego z atari?
To jak już tak wszyscy polecają, to ja polecę Sola: http://twojemiejsce.pl/
Wg mnie warto. Każdy dodatkowy bajt zajmuje pamięć i czas. Problem ze scrollem rozwiązuje się sam (tak jak opisałeś), a inne raczej nie wystąpią. Pomysł 20-bajtowego słowa programu XDL byłby raczej niepraktyczny.
Poczytaj sobie format pliku binarnego, a w szczególności o obszarach specjalnych.
I All-In-One Gestures (Z tego względu Chrome poległ u mnie w przedbiegach. Ja nawet do visuala napisałem sobie plugin do gestów ;p).
Save IE6!!
atari.area forum » Posty przez laoo/ng
Wygenerowano w 0.051 sekund, wykonano 19 zapytań