No niestety, po Amidze trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że granie na Atari ST/STE będzie frustrującym zajęciem.
Ale w ramach ciekawostki może to pewnie być dla amigowca interesujące doświadczenie.
16 kolorów vs 32, Yamaha vs przetworniki, genialny scrolling na Amidze vs... Sam zobaczysz ;)
Nawet Stardust na STE ma mniej kolorów i planeta jest złota zamiast fioletowej w pierwszych levelach ;)
Chlubny wyjątek to Obsession Pinball, który powstał najpierw na STE, a potem doczekał się identycznej w sumie wersji amigowej.
No i jeszcze możesz na pocieszenie odpalić port Wolfensteina 3D nawet na ST 8Mhz z 2 MB RAM:
http://www.atarimania.com/game-atari-st ... 20138.html
Ja tam 8-bitowo byłem/jestem atarowcem, marząc o 16-bitowcu patrzyłem w stronę ST (piękny design jak w Atari serii XE), na szczęście kolega kupił wcześniej A500 i przestałem myśleć o ST, wkrótce potem sam miałem A500.
Jako dzieciak nie zamierzałem korzystać z MIDI, ani bawić się w skład DTP, więc całe szczęście, że nie miałem wtedy ST :D
Teraz mam i lubię, ale do grania w porównaniu z Amigą to jednak porażka ;)