Problem w tym, że nowe gry będą pisane na bibliotekę która robi z atari takie ułomne commodore ;-) Nie będą za to działały na systemach, z których przy odrobinie dobrej woli i może nieco większej ilości pracy też by się odpaliły. Będą działały przez tylko SIO itp.
Jakby nam to wisiało to nie byłoby sprawy. Ale mi szkoda, bo XXL wypuszcza fajne gierki - więc krzyczę, choć to nic nie da, wiem.
jeżeli umówimy się, że program dla xbios to taki ATR z całodyskiem - to ok, nie będę się burzył - niech będzie jako loader do binariów. Jeżeli mówimy o plikach, kopiowaniu i filesystemach - no to sory, winetu - nie tędy droga, bo nie da się do wszystkiego napisać dobrych sterowników i jeszcze je później utrzymywać. Upierdliwość szybko wzrośnie do poziomu znacznie wyższego niż w tych strasznych DOSach.
A co do standardowego filesystemu dla atari - to ten standardowy wg XXL jest taką żenadą, że nie rozumiem, jak można chcieć go wspierać.