hehe, kto wie.
Ogólnie, to dogadałem się tak że typ co siedzi tam w tymm Lwowie bierze pięć układów na próbę, czyli: antic, gtia, pokey, 6507, oraz ULA. Tylko tyle, bo oczywiście "kurier" nie jest jakoś szczególnie majętnym człowiekiem i na tyle może sobie pozwolić. Na zachętę zaoferowałem "flaszkę" w postaci kwoty 100pln. Czekam na info kiedy będzie wracał do PL z tym i nie wiem jakie są w tym momencie problemy z kwarantannami i przekraczaniem granicy poza UE.
Wczytuję się też w przepisy celne, bo przy większej ilości niczego nie da się ukryć (polscy celnicy zajebiście trzepią Ukraińców) i na razie wychodzi na to, że cło to się płaci jak się chce wywieźć kozę, krowę i owce :). Ale jak to jest faktycznie, to dokładnie nie wiem. Jest tam coś o kwocie za towar (do 500 euro) i wadze do iluś tam kilo.
Gdyby nie kwarantanny i brak paszportu to bym tam po prostu pojechał.. A4 do granicy i 60kM po Uraińskich duktach..