Da się. Można przyczepić nawet gigabajt RAM-u i puścić pełnometrażowy film. A publika będzie piszczeć z radości, jak na Breakpoincie.
To jest swoją drogą chwila satysfakcji, komodorowcy zawsze kręcili nosem na rozszerzenia, tymczasem, jak się okazuje, rozszerzenia są już w tym sezonie koszerne. Teraz my sobie możemy pokręcić nosem, nam 320k wystarczy :P
Co do "lepszości", to rozszerzenie jest po prostu tak zrobione. W Atari nie ma DMA copy, tylko bankowanie. Jedno i drugie ma swoje zalety - bankowanie jest szybsze od najszybszego nawet DMA copy, ale DMA copy może (o ile mi wiadomo) skopiować zawartość ext RAM-u w dowolne miejsce podstawowego obszaru 64k (np. do rejestrów I/O).