> "Na Atari nie ma sceny !" (c) Nemesis, QuaST Party 1996, Orneta
Bo na ST nie ma sceny ;)
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Altirra 4.50 test 6 Nowa wersja testowa emulatora Altirra przynosi poprawki w dekodowaniu i emulacji napędów.
Fujisan 1.1.6 Ukazała się aktualizacja Fujisan, nowoczesnego frontendu dla emulatora Atari800 z obsługą FujiNet.
A7800DS 5.2a Nowa wersja emulatora Atari 7800 dla konsol DS/DSi przynosi poprawki błędów i lepszą synchronizację.
Barbarian na Atari 8-bit już blisko Vega kończy prace nad nową konwersją kultowego Barbariana.
System Error tematem konkursu 24h Compo Poznaliśmy temat nowej edycji konkursu 24h na Atari.area. Czas na tworzenie!
atari.area forum » Posty przez Vasco/Tristesse
> "Na Atari nie ma sceny !" (c) Nemesis, QuaST Party 1996, Orneta
Bo na ST nie ma sceny ;)
BeWu, nie wiem co robisz na codzień, ale z pewnością się marnujesz ;)
ijaija
Zwłaszcza, że podobno 3% to błąd statystyczny ;)
V> Ależ odrzuć ziarno od plew (albo odwrotnie) i odpowiedz merytorycznie.
K> Ziarno (poprawne tezy, poprawne argumenty) od plew (bledne tezy, bledne argumenty) stara sie odzielic kazdy z nas. Ale jesli do dyskusji oprocz normalnych zlosliwosci (u niektorych celowe, u niektorych niezamierzone) wkracza pospolite chamstwo, to mysle, ze nie ma sensu dyskutowac.
No ja bardzo przepraszam, ale dla mnie ziarno to byla "merytoryka", a plewy to "wycieczki". Ktos jeszcze to tak zrozumial???
V> Poza tym sam pisales:
V> - Nie widzisz swojej smiesznosci,
K> Cytuj calosc: "Nie widzisz swojej smiesznosci, kiedy twierdzisz wczesniej, ze C64 jest lepsze, a potem pytasz ile zajmie zrobienie _takiego samego_ obrazka co na C64 na Atari?" To dotyczy twierdzenia sprzecznego w sposob oczywisty, a nie osoby.
I coz to zmienia? To nie jest "wycieczka osobista"? I, prosze, nie pisz "twierdzenie sprzeczne w sposob oczywisty", bo my tu w kraju mamy za swieze wspomnienia pana, ktory tak mowil... i, wierz mi, nie chcesz sie z nim kojarzyc.
K> Nie napisalem: jestes smiesznym pajacem, glupim, niereformowalnym i nie da sie z toba rozmawiac.
Napisales "jestes smieszny". Czy to jest Twoim zdaniem argument merytoryczny? Dla mnie nie. To jest dla mnie "wycieczka osobista", niedopuszczalna u osoby, ktora zaraz zarzuci komus, ze nie chce odpowiedziec na argumenty merytoryczne zaslaniajac sie, ze ktos "atakuje jego osobe". Gdybys tego nie zrobil, nie byloby mego wpisu.
V> "- Komodziarze to nadete bubki,"
K> Kogo obrazilem konkretnie? Podalem tez definicje komodziarza, ktora ja stosuje, a ktora nie byla znana moim adwersarzom (komodziarz to dla mnie wlasnie okreslenie bubka z Commodore, normalnych komodorowcow nazywam komodorowcami) i przeprosilem, tych, ktorzy mogli sie poczuc urazeni, bo nie zaliczaja do bubkow, a normalnych posiadaczy Commodore.
Czy Twoim zdaniem dopuszczalne jest stwierdzenie "Angole to nadete bubki", przy zalozeniu, ze _moja_ definicja Angola to "Anglik rozrabiajacy na stadionie"? "Polaczki to *uje" (Polaczek=Polak cwaniak)?
Nie mozesz sobie tworzyc wlasnych definicji slow/zwrotow, ktore maja swoje powszechnie znane znaczenie! Komodziarz i Komodorowiec znacza to samo, czy Ci sie to podoba czy nie.
K> Vascu, jestes nazywany "atarowcem starszym niz wegiel", moze bys sie wypowiedzial
Ja sie moze i wypowiem, ale najpierw chcialbym sie dowiedziec jaka jest definicja slowa "atarowiec", bo moge nie miec ochoty...
Kaz> Chcialbym skomentowac merytorycznie Twoj post, zeby Ci wykazac, ze sie mylisz w tym, co sadzisz. Chcialbym, ale niestety nie dajesz mi szansy. Lamiesz podstawowa reguly dyskusji - atakowania pogladow, a nie osoby. I nie odrozniasz moich opinii od faktow. Dlatego sorki, ale uwazam, ze nie warto z Toba dyskutowac.
Ależ odrzuć ziarno od plew (albo odwrotnie) i odpowiedz merytorycznie.
Poza tym sam pisales:
- Nie widzisz swojej smiesznosci,
- Komodziarze to nadete bubki,
- Twoje poglady jakos dziwnie pasuja do kreowanych tam stereotypow.
Przy pomocy walca ;)
Do czasu az sobie Tomsa nie kupil, ktory mial sprzetowe tworzenie Vasco Bad Sectorow... ;)
Niech tylko Axe to przeczyta, to juz on Ci cos powie o czytaniu dyskow ode mnie bez zajakniecia ;)
Maly_Sword: Szczęściarzu, jak ja kiedyś w gorszej sprawie napisałem, to dostałem zjebkę, że na na priv takie rzeczy...
... masz i ty!
Nie ma, bo nie przyjedziecie ;P
Tj. Dely moze wpasc w najblizszy weekend, bo w Taklamakanie odbedzie FIFA08 compo. Gora 3 dni ;) Tylko to młode pokolenie podobno nie umie sie bawic i wywalaja za haftowanie na scenie...
Ten biały to chyba Billy Idol, a pozostali to pokemony ;)
I nie Chemnitz tylko Karl-Marx-Stadt ;)
> Srodki wlasnosci nalezaly do panstwa (...)
Ale nie wszystkie. Ja może nie jestem stary, ale od kiedy pamiętam, zawsze byli prywiaciarze ;)
A czy to był komunizm czy socjalizm, to dziś nie szczególnie istotne chyba.
nie jest dobrze, to pierwszy forever na ktory nie dojade chyba :(
Nie wydaje mi się, abyś był na wszystkich :P
AS> cięzko kolekcjonować Tomsy bo ich po prostu nigdzie nie ma smile
Zabrałem do Niemiec swojego, co by im pokazać. Ujawnił się kolekcjoner: "Ich habe zwei!" ;)
AS> Ja się przyzwyczaiłem się do hamskiej blachy, hasmkich przycisków itd..
Ja się do takiej pisowni nie przyzwyczaję...
Wymieniles 1 z 2 bledow tego dosa - drugi to zly format medium (kompatybilny z MyDosem).
Eru: O ile pamietam "!" w BAT powodowal zatrzymanie do nacisniecia klawisza. Wiecej w Syzygy :P
Epi & Pecus: Co do init/run, to jest bodaj nawet tak, ze nawet jesli tylko init(y) wystepuje/a to run powinien nastapic od pierwszego zaladowanego bloku.
Pijany byłem, nie pamiętam.
Ja bym napisal, tylko niech ktos napisze jakis kodek wideo, co by mozna bramki zapisywac...
może w koncu pojadę na forevera..,..
Mozesz tak nie mowic kiedy jem? Wiesz jak sie ciezko monitor czysci?!
Autodetekcja jest raczej rozpowszechniona - Pasiu ją robił.
Piraty! :)
> > - Czy masz 100% pewnosc, ze dany autor ma nadal majatkowe prawa do swojej gry? Z pewnoscia widziales umowe sprzedazy gry wydawcy. Jest tam zapis, ze prawa wracaja po X latach? Jezeli Mirage nie istnieje, to kto udziela prawa do publikacji ich gry?
> W przypadku Mirage odbyło sie to w ten sposób ,że "nakierowano "nas na ludzi którzy kiedyś byli właścicielami mirage a później zostali właścicielami iq publishing
Zdajesz sobie sprawe, ze bycie wlascicielem firmy (osoby prawnej) nie powoduje, ze jej majatek jest tej osoby wlasnoscia? Jezeli masz zgode od bylego wlasciciela firmy, to taka zgoda jest nic nie warta.
Przy umowie na X lat i powrocie praw do autora - sprawa jasna.
> > - "Nie zawsze jednak udało nam się dotrzeć do oryginalnych wersji gier. W kilku przypadkach gry pochodzą z innego źródła." Co to za zrodlo? Wersje zcrackowane? Macie zezwolenie autora cracka?
> ad2. Z tym bywa rożnie. Np rycerze mroku/pechowy prezent/miasto śmierci dostaliśmy od autora w wersji bez zabezpieczeń. Zawsze prosimy autorów gier o wersje do publikacji.
Czyli bywaja cracki czy nie? Mam wrazenie, ze z odpowiedzi wynika, ze nie, ale to "z tym bywa roznie" mi nie daje spokoju. Wole sie upewnic.
> > - http://princeofpersia.ppa.pl/down.html - naprawde uzyskaliscie prawa do publikacji tego wszystkiego?
> ad3 Wypadało by zapytać autora strony która jest u nas hostowana.
Czy to znaczy, ze uwazasz, ze np. YouTube nie powinien sie przejmowac lewymi filmami na nim, bo to sprawka tych, ktorzy je zamiescili?
Zauwaz, ze osoba, ktora pyta u Was o link do jakiejs gry, "powinna zmienic serwis", ale osoba, ktora prawdopodobnie _trzyma_ lewe pliki na _Waszym_ serwerze moze zostac... Dla mnie to niekonsekwencja.
> > - Pewnie wiesz, ze np. polskie oryginaly takze bywaly nieco na bakier z prawem (czy tez dobrymi obyczajami): cudze fonty, muzyka - covery. Byc moze na Amidze tego nie bylo. Z cala pewnoscia bywalo na Atari. Jak widzisz takie programy?
> ad4. Być może masz rację i także na amidze zdążały sie tego typu wypadki. Wiem doskonale ,że mało kto w tamtych czasach miał oryginalny kompilator Amosa a wydawcy przymykali na to oko. Podobnie teraz się dzieje z lewymi grami na maige atari,c64 itp itd. Nikt sie tą sprawą nie zajmuje no "bo co?" Za kradzież mercdesa można dostać np 10 lat a za skopiowanie klątwy na c64 ?? 5 groszy grzywnej tongue
No i co w zwiazku z tym? Co zrobisz, jezeli bedziesz mial mozliwosc wrzucenia takiego pliku (np. autor Ci przeslal z prosba aby zamiescic), a w loaderze jest kawalek Jarre'a. Zamiescisz?
> Jedyne na co probuję zwrócić uwagę i wytłumaczyć autorowi tego tematu ,że ludzie na ppa nie sa wcale dziwni!
Nie sa. Sir Leo to spoko ziom co wielu tu potwierdzi!
> Wracając do ówczesnych autorów którzy mieli nie do końca czyste sumienie. Podczas wywiadów najczęściej mówiono mi o innych realiach jakie wtedy panowały , innym pojęciu własności gry komputerwoej. Zachęcam do zapoznania się z następującym wywiadami:
Jak to juz wspomniano: to, ze kogos nie bylo stac/nie mogl wyjechac z kraju/nie bylo internetu nie pozwala mu ukrasc programu...
Tobie mowiono o innych realiach. Ja w nich zylem.
> > - Czy Twoim zdaniem powinienem lewego Zybexa usunac ze swojego dysku?
> ad.5 A czy Twoim zdaniem powinien zjeść jutro na śniadanie bułkę z pomidorem czy jabłko?
Jablko. Pomidor to zlo.
Rozumiem, ze z pktu widzenia prawa nie ma wiekszej roznicy. Ok.
> > - Czy wolno mi grac w gre, ktorej mam oryginal, na emulatorze?
> ad.6 A dlaczego by nie? Szczerze powiem ,że nie orientuje sie jak to wygląda w przypadku atari ale jeśli chodzi o Amigi czy c64 można w prosty sposób przenieść dane na pc i grac pod emulatorem.
Tu nie chodzi o technikalia tylko o prawo.
> > - Czy wolno mi diasemblowac cudzy kod?
> ad.7 O Oto wypadało by zapytać autora danego programu.
Jak mam zapytac??? W ksiazce telefonicznej mam ich szukac?
> Może nie prawo a ludzie powinni sie zmienić.
Odwazne slowa...
To, ze znajdujecie wlascicieli praw autorskich i namawiacie (skutecznie) ich na udostepnienie to jest oczywiscie dobra rzecz i chwalebna. Nikt temu nie zaprzeczy. Mam tylko kilka uwag - prosze o wyjasnienie z Twojego punktu widzenia:
- Czy masz 100% pewnosc, ze dany autor ma nadal majatkowe prawa do swojej gry? Z pewnoscia widziales umowe sprzedazy gry wydawcy. Jest tam zapis, ze prawa wracaja po X latach? Jezeli Mirage nie istnieje, to kto udziela prawa do publikacji ich gry?
- "Nie zawsze jednak udało nam się dotrzeć do oryginalnych wersji gier. W kilku przypadkach gry pochodzą z innego źródła." Co to za zrodlo? Wersje zcrackowane? Macie zezwolenie autora cracka?
- http://princeofpersia.ppa.pl/down.html - naprawde uzyskaliscie prawa do publikacji tego wszystkiego?
- Pewnie wiesz, ze np. polskie oryginaly takze bywaly nieco na bakier z prawem (czy tez dobrymi obyczajami): cudze fonty, muzyka - covery. Byc moze na Amidze tego nie bylo. Z cala pewnoscia bywalo na Atari. Jak widzisz takie programy?
- Czy Twoim zdaniem powinienem lewego Zybexa usunac ze swojego dysku?
- Czy wolno mi grac w gre, ktorej mam oryginal, na emulatorze?
- Czy wolno mi diasemblowac cudzy kod?
Ja wiem, ze sie czepiam. Ale stawiasz prawo uber alles, wiec pytam jak to naprawde jest...
atari.area forum » Posty przez Vasco/Tristesse
Wygenerowano w 0.094 sekund, wykonano 21 zapytań