kiedy można spodziewać się wydania nowej wersji SDX?
Nie jest to jeszcze ustalone.
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
HDDRIVER 13.01 Aktualizacja HDDRIVER przynosi poprawki dla HDDRUTIL oraz lepszą obsługę szybkiego sprzętu.
192p Test Suite dla 8-bitowego Atari Nowy program do testowania i kalibracji obrazu dla Atari XL/XE od HanJammera.
Atari800 7.0.0 Pierwsza wersja emulatora z funkcją pobierania z sieci i mnóstwem nowości.
Obrazy w 1024 kolorach na VBXE Nowy konwerter i przeglądarka obrazów dla rozszerzenia VBXE pozwalają wyświetlić aż 1024 kolory.
Gearlynx 1.2.15 Emulator Atari Lynx doczekał się ważnej aktualizacji z wieloma nowymi funkcjami.
atari.area forum » Posty przez drac030
kiedy można spodziewać się wydania nowej wersji SDX?
Nie jest to jeszcze ustalone.
"Niestabilność" MiNT-a wynika z dwóch TOS-owych zaszłości, które przekładają się na dwie wielkie dziury w ochronie pamięci:
1) ochronie nie podlega pamięć BIOS-u, sterownika twardego dysku i wszystkich programów załadowanych z AUTO przed MiNT-em. Każda (przypadkowa) ingerencja w ten obszar może się skończyć tragicznie.
2) jeden proces - konkretnie AES - ma specjalny przywilej bezkarnego zapisu danych do pamięci aplikacji, nawet jeśli ta pamięć jest chroniona. AES natomiast nie jest stuprocentowo odporny na nieprawidłowe parametry zawarte w global array w chwili jego wywołania - z czego wynika, że przy odrobinie szczęścia (pecha) można skłonić AES do zapisu danych w chroniony obszar i uwalić system.
To drugie można rozwiązać na dwa sposoby:
1) przenosząc AES całkowicie do userspace i likwidując jego odrębność od wywołującej go aplikacji. AES działałby wtedy jako zwykła biblioteka (dzielona) a wszystkie jego operacje wykonywane byłyby "w imieniu" procesu użytkownika (czyli w imieniu aplikacji GEM). W przypadku naruszenia ochrony pamięci uwaleniu ulegałaby aplikacja, a system pozostawałby nienaruszony.
To był mój pomysł, którego Frank chyba nawet nie był w stanie zrozumieć (nie znał się zupełnie na GEM-ie).
2) przenosząc AES całkowicie do kernelspace i likwidując jego odrębność od kernela. AES działa "w imieniu" procesu użytkownika (w imieniu aplikacji GEM). W przypadku naruszenia ochrony pamięci uwalana jest aplikacja, a system pozostaje nienaruszony - niestety, AES w tym przypadku działa z prawami kernela (nie wiadomo, po co), więc śmiecie w global array ciągle mogą spowodować zniszczenie całego systemu.
To jest to, co zostało zrobione w postaci modułu kernela XaAES.
MagiC natomiast jest niestabilny sam z siebie, przypuszczalnie z powodu błędów w kernelu i spółce, i jest sobie w stanie sam tak namieszać w swoim własnym wnętrzu, że się wywróci po zadaniu mu np. kopiowania pliku jego własnym desktopem.
Ja poproszę 1 szt. TF, bez adaptera, bo mam.
znaleziono siątkę z ubraniami męskimi: dwie podkoszulki (w tym jedna nówka czerwona z logiem Atari, druga nie jestem pewien, ale też z logiem), majciochy, skarpetki, a na dokładkę niebieski ręcznik
A zaxxona nie znaleziono? ;)
Party bardzo fajne, mimo że termin nieco kontrowersyjny.
Pytanie do Organizatora: Grzybson, jak tam jest z zaopatrzeniem (zarówno w wiktuały, jak i napitki) w dniach pierwszym oraz trzecim maja?
"corina" to nazwa kodowa cart-a na którym bomb-jake został wydany.
Konflikty sprzętowe to, niestety, nie mój resort.
Tak, plikową.
No, chyba ci się jednak opłaci w tym podłubać, SDX 4.4 jest jednak o niebo lepsza od 4.2 ;)
Jeśli Bomb Jake uaktywnia nieaktywną Spartę X, to znaczy, że winien jest błąd w programie BJ. SDX można włączyć przez mazanie po stronie D5, a Bomb Jake chyba nie ma powodu tego robić.
Tak poza tym to u mnie Bomb Jake działa (mam SDX na Maxflaszu i nie wyjmuję).
W archiwach czy bibliotekach jak najbardziej robi się kwerendy i to znaczenie tego wyrazu nie pochodzi z języka angielskiego. To angielskie "query", tak samo jak nasza kwerenda, pochodzi od łacińskiego "quaerere" = wyszukiwać. Dlatego mają podobne znaczenia, że pochodzą z jednego źródła.
"re-" jako przedrostek (wiem, powtarzam się) też pochodzi z łaciny. I generalnie z tego powodu występuje w wyrazach pochodzenia łacińskiego (wszystkie, które wymieniłeś) albo przynajmniej romańskiego (w rodzaju "reward", od francuskiego "regarder").
Żadnych błogosławieństw, o ile mi wiadomo, nie ma. Ale też, o czym była wielokrotnie mowa, SDX uznajemy za soft udostępniony do nieodpłatnego wykorzystania. Jeśli ktoś zawojuje tym świat, to zależy tylko od jego osobistej kultury, czy zechce coś odpalić autorom.
Bo "kwerenda wśród widzów" to pewno nie jest kwerenda, tylko "wywiad".
Przy tłumaczeniu terminów trzeba trochę popatrzeć na rzeczywistość, jaką one odzwierciedlają. Np.
"Release" -> to taka "wersja oficjalna" (zrobione, przetestowane, ma działać).
"Revision n" -> wersja po entym przeglądzie (wprowadzono n poprawek, może będzie lepiej, ale niekoniecznie).
"Branch" -> wersja próbna, jak się nie uda, to skasujemy, zapomnimy, a każdego, kto o tym przypomni, nazwiemy pisowcem.
branch btw. to nie "gałąź" (na gałęzi to małpy siedzą), tylko "odgałęzienie".
Ja osobiście nie bardzo rozumiem, po co komu RAM podtrzymywany bateryjnie - na ramdysk, którego zawartość nie znika po wyłączeniu zasilania? Ale przecież to dużo lepiej załatwia twardy dysk (jest i pojemniejszy, i szybszy, i jeszcze mniej ulotny).
Mówi się: rewizja, trank, brancz, czeńdżset, merdż, wyczekałtować, zapdejtować, zakomitować/skomitować, tiket (w bag trakerze)
Istnieją też miejsca, gdzie mówi się "kupujo kiełbasa", "kupiłbych se ancug", "pódziem na klatkie zrobić butelkie", jednak ani to, ani żaden inny lokalny żargon (w tym IT) nie powinien mieć pretensji do stanowienia ogólnego standardu języka. I poza tym, terminy techniczne terminami technicznymi (sam ich w swojej dziedzinie używam), ale ich nadużycie niezbyt dobrze świadczy o nadużywającym.
By się wyrazić obrazowo, używany język jest trochę jak noszony strój. I niektórzy chodzą w dresach (co jest z drugiej strony dobre, bo od razu wiadomo, z kim ma się do czynienia).
Akurat kwerenda to jak najbardziej polskie słowo
Tia, starosłowiańskie, herbu Półkozic :P Jest to jednak obce słowo, tylko że zapożyczenia z łaciny są już oswojone przez kilkaset lat używania. No i raczej robiono je z braku polskich słów, a nie po to, żeby wykazać się nieznajomością dotychczas istniejących.
Anwendung anmelden = Install application
Hardcopy = Print screen
Spróbuj przedtem zaznaczyć jakąś ikonkę, może się owo Floppy anmelden uaktywni.
Inne przykłady koszmarków: sławna "funkcjonalność" zamiast "funkcja", "nowela" zamiast "powieść", "absolutnie" w znaczeniu "oczywiście tak" (podczas gdy to znaczy "oczywiście nie") itd. Ogólnie nie świadczy to dobrze o znajomości języka polskiego wśród Polaków.
Co do słowników, nie każda zmiana jest trwała, "nowe" wyrazy, konstrukcje itp. mogą się utrwalić i rozpowszechnić, ale równie dobrze mogą zginąć tak, że za 5 lat nikt nie będzie o tym pamiętał. Dlatego wpisywanie do słowników na bieżąco wszystkiego, co się urodzi, jest grubym nieporozumieniem.
Słowniki ewoluują i "złe wyrażenia powtarzane tysiące razy" są do nich wpisywane.
Dlatego też nie za bardzo należy przejmować się tym, co wypisuje się we współcześnie wydawanych słownikach :P
Ze sterownikiem CP/M to nawet już eksperymentowałem.
Wybieram się.
@electron: może byś rozwinął, bo to że "to do niczego niepodobne", to nie argument - nowe rzeczy zwykle są niepodobne do starych, a "tryb rybaka" jest - o ile dobrze rozumiem - nowy.
Czy chodzi o kłopoty w przyszłości z ewentualnym bezpośrednim wyjściem na VGA?
Jeśli chodzi o edytor plików RSC, to ftp://gem.win.co.nz/hall/icons/intrface.zip
Miałem na myśli wektory przerwań, wektory I/O w bokach kontroli we/wy i hatabs.
W pakiecie FP pewnie by się tablica skoków zmieściła, gdyby się bardziej postarali. No ale się nie postarali. A tablica skoków ta co jest, jest całkiem OK.
czesc os nie ma wcale tablicy skokow (pomijam ze w takiej formie jest zajebiscie niewygodna)
Tylko pakiet FP, i łatwo pojąć dlaczego (z braku miejsca). Reszta jest dostępna przez tablicę skoków albo wektory.
Potwierdzam.
atari.area forum » Posty przez drac030
Wygenerowano w 0.143 sekund, wykonano 22 zapytań