erOS:
No ładne cackoooooo! Wygląda, jak z fabryki.
Nie pożałujesz. Tylko zrób sobie RAM (przynajmniej 1Mb, najlepiej - 4Mb). I kup dwie rzeczy:
- HxC SD of Pana Lotharka
- oraz satandisk lub ultrasatan (z naciskiem na ten drugi, jeśli masz kasę na zbyciu).
Szczęśliwie Atari jest komputerem głównie plikowym, więc tu, w przeciwieństwie do innych maszyn, jest sens a nawet przyjemność posiadać dysk twardy (czyli jakiegoś satana).
Do obrazu możesz sobie zrobić kabel do RGB. Z resztą i tak musisz go zrobić, bo monitor, to jedyne wyjście dźwięku (jak i w małym Atari lub C64). Kabel rozdziel sobie na chincha do obrazu i chincha do dźwięku, żeby sobie móc podłączyć do mixera/wzmacniacza/EQ.
1) Rozszerzenia do obu moich Atari 520ST zrobił mi Pan Paskud, za co jestem mu dozgonnie wdzięczny. RAM możesz rozszerzyć max. do 4Mb (wskazane).
2) Jak najbardziej możesz bootować Atari z satandiska lub ultrasatana. Dla komputera to po prostu zwykły HDD.
3) Netusbee pod TOSem - to już się wypowiedzą użytkownicy (ja jestem jeno posiadaczem). Pan Pinokio używa np. Nieprzerwanie, dzień kur/wa za dniem, siedzi na tym na IRCu, na swoim Atari.
4) O myszkach nic nie wiem (nooo, czasami widuję je pod koniec weekendu), ale AS bardzo polecał inkryminowany produkt.
CO do kabla, to zapewne ów działa, ale będziesz miał dźwięk na telewizorze. Więc jeśli masz jakąś wieżę, czy inny tam wzmacniacz, to lepiej załatw sobie kabel, o jakim wspominałem na początku.
Pozdr.













