Rozumiem, że chętniej widziałbyś bardziej ogólne zastosowania, być może jakiś system operacyjny, dodatkową pamięć, coś na kształt Geos'a, ale czy na pewno to nie jest osiągalne w tej formie, w jakiejś dalszej perspektywie czasowej?
Od tego to mamy VBXE (sorry, ale graficzny desktop musi być ładny, a z 320x192 w dwóch kolorach nic ładnego nie powstanie, bo potrzebne sa co najmniej 3 kolory, żeby to jakoś wyglądało).
Ogólnie miałem okazję poprogramować na atarce, która miała 1 megabajt pamięci w jednym kawałku, ale poza tym wszystko działało tak samo (oprócz tego, że szybciej). I od tamtej pory uważam, że bawienie się w bankowanie RAM-u, nawet jeśli by się miało w nim coś automagicznie pojawiać, to mało sensowna mordęga i komplikowanie prostych spraw.
To tak ogólnie, natomiast co do zastosowania takiego koproca do systemu operacyjnego, to powątpiewam w uzyteczność w ogóle. Normalny OS tego nie potrzebuje, bo i co on liczy. Zrobienie na tym pakietu FP jest problematyczne, jeśli bank 16k ma się podpinać tam, gdzie jest przestrzeń adresowa karta (w BASIC-u oznaczałoby to nieustanne migotanie ekranu, bo BASIC w kółko liczy coś na FP). Systemowi graficznemu przydałby się szybki procesor robiący za blitter, ale co z takiego blittera, który może skopiować blok pamięci obrazu w inne miejsce tylko wtedy, kiedy Antic/GTIA nic nie wyświetlają (poza tym potencjalna wydajność raczej blednie w porównaniu z blitterem VBXE).
Tak więc nie bardzo widzę, do czego miałoby mi się to osobiście przydać, a poza tym nasuwa się ogólniejsza obserwacja, że rozwój komputerów poszedł w tym kierunku, w jakim poszedł (mam tu głównie na myśli, że tam, gdzie jest więcej pamięci, jest ona dostępna w jednym kawałku) pewnie dlatego, że jest to rozwiązanie najlepsze i nie ma co wynajdywać prochu, który się na dodatek kiepsko pali...