1 Ostatnio edytowany przez Vidol (Dzisiaj 17:37:31)

Ostatnio zauważyłem ze moja Atarka czasami potrafi "mieć humorki". Objawia się to następująco:
- Czasami od tak potrafi się zwiesić, czarny ekran i pozostaje tylko wyłączenie zasilania,
- coraz częściej nie mogę nic wgrać przez Aspet'a, plik zaczyna się wgrywać i za chwilę pojawia się tęcza. Na początku myślałem, że to wina win10 i sterowników, ale to chyba nie o to chodzi.
- po wczytaniu obrazka po chwili zaczyna jego treść znikać i pojawiać się ponownie, coś jak efekty z dem gdzie zmazywane  i rysowane są kwadraty 8x8.
- po włączeniu kompa nie ma tego pyrkania w poszukiwaniu stacji tylko od  razu pojawia się ekran Basica i nic nie można zrobić.  Pozostaje tylko wyłączenie kompa.
- no i dzisiejszy przypadek z self testem
https://tiny.pl/vyk84h6mq

Oczywiście wszystkie wymienione objawy pojawiają się losowo i nie występują za każdym razem. Czasami atarka odpala się normalnie a czasami praktycznie nie daje się włączyć przez dłuższy czas. Najczęściej dzieje się tak jak chcę coś na szybko sprawdzić :)

Pacjent:
Atari 65xe na płycie od 130xe,
Stereo
1 mb na kościach polutowanych w dwa słupki.
Oryginalny zasilacz, na gnieździe atarki daje 4,95 V

Uprzedzając ewentualne pytania sprawdziłem wszystkie scalaki na płycie i żaden się jakoś mocno nie grzeje. Na wszelki wypadek scalaki podociskałem ale i tak nic to nie zmieniło.

Stąd moje pytanie, pada któryś ze scalaków czy może jakiś problem z płytą główną?  Może ktoś się już spotkał z czymś takim i będzie wiedział co jest przyczyną takiego zachowania?

Vdl

Ps. Zrobiłem dzisiaj test selftestu :) chyba z 10 razy i za każdym razem wywalał się na 40 kwadraciku. Jeżeli przyjąć, że jeden kwadracik to 1kb to zwiecha następuje na Basicu. ($A000)
Dziwne to jest bo grałem dzisiaj w DELETE ME i wszystko było ok a ta gra zajmuje trochę więcej pamięci, więc na prawdę nie wiem o co chodzi.

Ps2.
Dodatkowo filmik z Numena
https://tiny.pl/89mjg999v

2

Te kwadraciki to raczej marketingowy chwyt. Użyj porządnego programu do testu pamięci. Twój opis sugeruje, że masz jakieś problemy z lutami na płycie - jeśli pamięci masz na słupkach, jak napisałeś, to na pewno są i kabelki I coś na połączeniach może niedomagać. Albo na samej płycie. Jeszcze możesz wyjąć płytę z obudowy i próbować ja lekko wyginać na włączonym kompie - to czasami pomaga potwierdzić problemy z lutami. Takie błędy, które się pojawiają i znikają są niestety najgorsze do znalezienia.

Pamięć studenta ma charakter kwantowy - student wie wszystko, ale jednocześnie nic nie pamięta.
- Kilka(naście?) pudełek z klawiszami i światełkami. I jeden Vectrex, żeby nimi wszystkimi rządzić.

3 Ostatnio edytowany przez Pawex (Dzisiaj 21:47:55)

Wydaje mi się, że przy naprawach Atari trzeba też już brać pod uwagę kondensatory elektrolityczne.
Np. u mnie już w dwóch przypadkach pomogła wymiana niektórych elektrolitów.
W 65XE miałem bardzo słaby dẓ̌więk po wymianie elektolitów od audio pomogło.
W 800XL ten większy kondensator przy włączniku zasilania robił zwarcie do masy.
Po jego wymianie komputer ożył.
Nie wiem, być może zużyte komdensatory też mogą powodować w Atari taką niestabilną pracę.

PS
Chociaż to wywalanie sie zawsze w self teście na 40 kwadraciku raczej chyba nie wskazuje na niestabilność spowodowaną uszkodzonym  kondensatorem.