26

(8,214 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Simius napisał/a:

To nie jest nieprawdziwe stwierdzenie, jest ono jednak bardzo mylące. Ogromna większość naukowców wypowiadających się w temacie (mówimy tu o więcej niż 99%) zgadza się z twierdzeniem że mamy globalne ocieplenie i jego powodem jest działalność człowieka

Użycie przez interlokutora tego popularnego i absolutnie dyskwalifikującego argumentum ad numeram powinno właściwie kończyć każdą dyskusję. Rozumny człowiek go nie użyje, bo wie, że racja nie zależy od liczby. Podobny „konsensus” w przeszłości występował już wielokrotnie. Geocentryzm, flogiston itp. Jeśli komuś wydaje się, że to zamierzchła przeszłość, to niech sobie uświadomi, że jeszcze w latach 80. niemowlęta były operowane bez znieczulenia, ponieważ ugruntowany „konsensus naukowy” (czyt. współczesny zabobon) był taki, że nie odczuwają bólu.
Na szczęście, Konstytucja RP zakazuje zmuszania do praktyk religijnych, więc można najzupełniej legalnie nie wierzyć w religię klimatyzmu, w jej święte księgi, kapłanów i proroków.

Tak samo są dziś ludzie którzy twierdzą że ziemia jest płaska, albo że grawitacja nie istnieje albo że teoria względności nie działa. Owszem nie liczy się ilość, ale liczy się jakość prezentowanych tez i dowody na ich poparcie. Zauważ że wszystkie przytoczone przez Ciebie teorie bardzo szybko przeszły na śmietnik historii kiedy tylko przedstawiono dowody na to że są nieprawdziwe.

27

(8,214 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

drygol napisał/a:

https://imgur.com/UmpPEUY.png

Damn, właśnie zdałem sobie sprawe że jeztem przestempcom! ładowałem co2 do akwarium co by rośliny wincyj rosły :D

Może dlatego że woda z Twojego kranu nie zawiera odpowiedniej mieszanki rozpuszczonycg gazów.

28

(8,214 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

zbyti napisał/a:
Adam Klobukowski napisał/a:

Skąd wiemy że ten CO2 pochodzi od ludzi? Jak już pisałem wcześniej są dwie formy izotopowe węgla - jedna pochodzi z naturalnego cyklu, druga jest z węgla (przez miliony lat podczas których węgiel/ropa leżały w ziemi przeszedł z jednej formy w drugą, zgubił nadmiarowy elektron). W ten sposób wiemy że nadmiarowy CO2 pochodzi ze spalania paliw kopalnych

To by i nawet było ładne i piękne, że nie podoba wam się spalanie węgla ale... Walczycie również z żywnością o "dużym śladzie węglowym" itd.

Nawet jakbym się wahał czy nie pochylić nad Twoimi argumentami to takie i temu podobne działania sprawiają, że ta cała walka to "ideolo" a nie nauka.

Do tego "ideolo" którym pewne grupy interesu posługują się instrumentalnie.

To wynika wprost z teorii optymalizacji. Produkcja żywności to jeden z głównych emitentów CO2, więc jest teoretycznie najwięcej możliwości jej zoptymalizowania.

zbyti napisał/a:

W sumie @AdamK to lepiej jakbyś się odniósł do faktów i opinii jakie przedstawił Wroblewski w swoim nagraniu.

Pan Wróblewski oparł swoje nagranie o kilka książek. Łatwo sprawdzić że ich autorzy albo nie mają nic wspólnego z klimatologią lub prezentują tezy niezgodne z wiedzą naukową. Opinii komentować nie będę.

zbyti napisał/a:

Ile to już razy wyznaczano i przesuwano termin katastrofy ekologicznej z tego tytułu?

Nie wiem, nie interesuje mnie to specjalnie ile razy to wyznaczano. Interesuje mnie kto wyznaczał. Naukowcy nigdy nie prezentowali definitywnych wyliczeń lecz różnowariantowe prognozy. To że jakiś dziennikarz lub polityk opacznie to zrozumiał i dostał kasandrycznego napadu nic nie wnosi do tematu stanowiska samej nauki.

zbyti napisał/a:

Odnieś się do opinii, że koszt walki jest w sposób przytłaczający niewspółmierny do spodziewanego efektu.

Ok, do tej się odniosę. Opinia ta jest mało warta po prezentuje gołe liczby nie prezentując kontekstu. Dla Pana Wróblewskiego 0.1C to mało a 190bln USD to dużo, ale podawanie tych liczb bez kontekstu jest bezsensowne.

zbyti napisał/a:

I wreszcie co najważniejsze:

To na co zwracał uwagę ten anglojęzyczny material jaki wrzucałem i Wróblewski, że naukowcy mówią niedokładnie to co na kanwie ich prac mówią media i politycy.

Naukowcy mówią tyle ile potrafią wydedukować ze swoich danych. Jak już pisałem to co potem z tym robią dziennikarze i politycy to nie ich wina

zbyti napisał/a:

Ty prezentujesz nie postawę naukową tylko ideologiczną.

Nie. Prezentuje postawę zgodną z aktualną wiedzą naukową.

jedynymentos napisał/a:

skąd tu masz te 99%?

Choćby stąd: https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/ … eplenia-7/ (od tego czasu opublikowano trochę prać, dlatego napisałem 99%). W kontrze, proszę pokazać mi te organizacje naukowe i tych klimatologów którzy _dziś_ twierdzą że człowiek nie jest winny globalnemu ociepleniu.

jedynymentos napisał/a:

A co jeżeli wpływ człowieka owszem jest, ale w niewielkim stopniu i nawet gdybyśmy nic nie emitowali to zamiast wzrostu o 2 i tak mielibyśmy wzrost o 1,8, wydając przy okazji pi* dolarów, zarzynając gospodarkę i zagładzając ludzi?

Jak to już tu pisałem, chyba nawet kilka razy, 2C to nie jest mało. To jest bardzo dużo. Podczas ostatniej epoki lodowcowej, globalna temperatura była tylo o 4C niższa niż dziś, a w miejscu Warszawy była warstwa lodu grubości 2KM.

zbyti napisał/a:

Ta zagadka jest dość prosta :P
(...)
https://wei.org.pl/2021/blogi/panstwo/l … 9-procent/

Jak napisałem wcześniej, proszę mi wskazać tych klimatologów i organizacje naukowe które przeczą antropogenicznemu ociepleniu klimatu.

29

(8,214 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

zbyti napisał/a:

Równie dobrze wskazane przeze mnie liczby mogą pokazywać, że trend nie ma źródła w naszej cywilizacji - to chciałem zauważyć.

Czynniki wpływające na temperaturę na Ziemi mamy dobrze rozpoznane. Jest jeden zewnętrzny (aktywność Słoneczna) i wiele wewnętrznych (ilość pary wodnej, ilość CO2, ilość innych gazów cieplarnianych, nachylenie osi Ziemi, itp). Takie wykresy rozbija się na poszczególne czynniki, i z nich właśnie wychodzi co powoduje trend - i w tym wypadku jest to CO2 (i w mniejszym stopniu inne gazy cieplarniane). Skąd wiemy że ten CO2 pochodzi od ludzi? Jak już pisałem wcześniej są dwie formy izotopowe węgla - jedna pochodzi z naturalnego cyklu, druga jest z węgla (przez miliony lat podczas których węgiel/ropa leżały w ziemi przeszedł z jednej formy w drugą, zgubił nadmiarowy elektron). W ten sposób wiemy że nadmiarowy CO2 pochodzi ze spalania paliw kopalnych

zbyti napisał/a:

Jak rozumiem, w całej historii Ziemi temperatura generalnie była stała i nie było nigdy żadnych trendów na przestrzenie dziesięcioleci a nawet w dłuższych okresach?!

Oczywiście był, i nie 'nawet' w dłuższych okresach ale w _zdecydowanie_ dłuższych okresach (mówimy tu o różnicy ponad x100)

zbyti napisał/a:

Dopiero od 50 lat mam trend jakiego nigdy nie było, tak?

Nie dzieje się nic w kwestii temperatury nic co by miało związek z ludzką aktywnością (no może sprawdziłbym jak się próby broni jądrowej miały do tego). Nigdy w historii nie odnotowaliśmy tak szybkiego wzrostu CO2 w atmosferze. Mówimy o wzroście 100x szybszym niż naturalne zmiany.

Trochę dłużej, od końca drugiej wojny światowej, kiedy nastąpiła eksplozja przemysłu w części dotychczas nieuprzemysłowionych. Aby uzmysłowić o czym mówimy: 99% wyemitowanego przez ludzkość CO2 została wyemitowana po 1945r. Więc, mylisz się. Kiedy ludzkość emituje mnóstwo CO2, wiedz że coś się dzieje :P

zbyti napisał/a:

Podobno była epoka lodowcowa. I co? Jaskiniowcy za mocno palili w swoich iglo, że przeminęła?

Owszem była. 10tyś lat temu.  Średnia temperatura na ziemi była wówczas 4C niższa niż dziś. I zmiana trwała ok 5000 lat. My zaś fundujemy sobie zmianę o +2C w 100lat i prawdopodobnie sporo więcej później. Koniec epoki lodowcowej wynikał ze zmiany osi obrotu Ziemi, która nie trzyma się idealnie jednej ale zmienia się w cyklu 41tys lat od 21.1stopna do 24.5. W tej chwili to 23.4

Candle napisał/a:

jeśli tą samą frazę słyszę ze wszystkich stron, to sugeruje mi to, że jej źródło jest jedno i z góry narzucone, a nie to, że jest ona uniwersalnie prawdziwa - jeśli zaś ktoś woli jej użyć, niż podjąć wysiłek i sformułować prawdziwie własne zdanie to cóż, nie wiem wtedy czy autor takiej wypowiedzi po prostu powtarza paplaninę z telewizora, czy też wyrobił sobie zdanie na dany temat szukając u źródeł

Przepraszam, ale to jest akurat bzdura. Nie mówię że nie należy być sceptryczny, ale to jest po prostu zaprzeczanie rzeczywistości

Candle napisał/a:

(...)w mojej ocenie człowiek za swojego życia nie jest w stanie wyciągnąć żadnych wniosków z badań nad procesami wolnozmiennymi których doświadcza - a to w miedzyczasie zmieni sie metodyka, a to priorytety(...)

Tu akurat masz rację w sposób inny niż Ci się wydaje. Chodzi o dane do których ma się dostęp. 'Normalny' człowiek 'widzi' dane z kilku ostatnich lat i 'skoro było tak to tak będzie'. Jest to prawdopodobnie ewolucyjna wada naszego gatunku - nie potrzebowaliśmy prognozowania dłuższych horyzontów czasowych. Tym się to różni od podejścia naukowego, że w podejściu naukowym gromadzi i 'widzi' się zdecydowanie więcej danych.

jedynymentos napisał/a:

(...)I tu nie jest prawdą, że naukowcy są tacy hop siup hura zgodni(...)

To nie jest nieprawdziwe stwierdzenie, jest ono jednak bardzo mylące. Ogromna większość naukowców wypowiadających się w temacie (mówimy tu o więcej niż 99%) zgadza się z twierdzeniem że mamy globalne ocieplenie i jego powodem jest działalność człowieka. Pozostała część to osoby które nie są specjalistami w temacie klimatu. Dodatkowo nie ma żadnej dużej instytucji naukowej (mówimy tu o narodowych akademiach nauk, uniwersytetach, instytutach czy stowarzyszeniach) która nie zgadzałaby się z tym zdaniem. Ostatnie było Amerykańskie Stowarzyszenie Geologiczne, a to coś mówi jak organizacja w dużej mierze sponsorowana przez przemysł wydobywczy w końcu stwierdza że to człowiek jest winny globalnemu ociepleniu.

drygol napisał/a:

Hehe, przypomniało mi się -> https://www.nasa.gov/feature/goddard/na … han-losses

Coś to ocieplenie wybiórczo działa :P :P :P

Tak ocieplenie działa wybiórczo. Nikt nigdy nie twierdził że globalne ocieplenie oznacza że ociepli się wszędzie po równo. Różne części Ziemi ocieplają się w różnym tempie, a niektóre mogą się w międzyczasie oziębić. Chodzi jednak o planetarny bilans - a ten wskazuje na ocieplenie.

30

(8,214 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

zbyti napisał/a:

World's top climate scientists told to 'cover up' the fact that the Earth's temperature hasn't risen for the last 15 years

- Leaked United Nations report reveals the world's temperature hasn't risen for the last 15 years
- Politicians have raised concerns about the final draft
- Fears that the findings will encourage deniers of man-made climate change

https://www.dailymail.co.uk/news/articl … years.html

To że nie wzrosła to jest bzdura. Nikt nie twierdzi że temperatura będzie rosła idealnie rok po roku - istotny jest trend. Denialiści mają tendencję do wybierania sobie danych pasujących pod tezę. 1998 był najcieplejszy, ale istotny, późniejsze jak narazie były zimniejsze, ale trend jest stale rosnący odkąd ludzkość zaczęła spalać paliwa kopalne na masową skalę. https://www.climate.gov/news-features/u … emperature

31

(13 odpowiedzi, napisanych Programowanie - 16/32bit)

Najprawdopodobniej będzie to podpięte pod systemowy zegar 200Hz, wiec taka będzie rozdzielczość.

32

(13 odpowiedzi, napisanych Programowanie - 16/32bit)

artik-wroc napisał/a:

A co gdy muszę sprawdzić czy adres jest większy/mniejszy od innego, lub muszę zwiększyć adres (nie wartość pod adresem) o np. 0x100 ?

Fox już napisał, ja dopiszę że w C to ma pewne nieoczywiste cechy, polecam wygulgać temat "arytmetyka wskaźników".

33

(30 odpowiedzi, napisanych Kupię / Sprzedam / Zamienię Atari)

Aga Cart nie daje Lynxowi bezpośrednio dostępu do karty SD, tylko najpierw transferuje obraz do pamięci (SRAM chyba), co działa relatywnie wolno, więc zakładam że używa do tego SPI. Jeżeli tego SRAM jest wystarczająco dużo, to potencjalnie jest możliwość napisania FW do niego tak by działał w sposób zbliżony do GameDrive.

34

(70 odpowiedzi, napisanych Kupię / Sprzedam / Zamienię Atari)

@jer: meil poszedł.

35

(8,214 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

tOri napisał/a:

Idiotę to chcą zrobić np. ze mnie wmawiając, że kawałek szmaty ma mnie lub kogoś ochronić przed cząsteczkami o rozmiarze ok. 120 nm (tak! nanometrów!).

Wirus rozprzestrzenia się droga kropelkową. Kropelki sa o wiele większe.

36

(70 odpowiedzi, napisanych Kupię / Sprzedam / Zamienię Atari)

STE 900zł

37

(2 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Hans 2004 napisał/a:

lub jump (krótki wystarczy)

Do tego bym się nie przywiązywał. Nie pamiętam czy 386 ma branch prediction, ale z dużym prawdopodobieństwem ma jego najprostszą formę, więc to jak jump na to wpłynie zależy od tego jak predykcji sie uda skok przewidzieć.

38

(70 odpowiedzi, napisanych Kupię / Sprzedam / Zamienię Atari)

STE: 700 zł.

39

(70 odpowiedzi, napisanych Kupię / Sprzedam / Zamienię Atari)

STE: 600pln

40

(8,214 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

tOri napisał/a:

-> Adam Klobukowski

piszesz o śmiertelności - a czymże jest IFR - Infection Fatality Ratio? Przecież jest to wskaźnik ilości zarażonych do zmarłych.

Jest konkretnie chcesz trójliterowych skrótów, to ja podaje CFR.

Opieranie się na IFR jest o tyle mylące, że przypadki asymptomatyczne nie obciążają systemu ochrony zdrowia. Co z tego że np. 100% populacji będzie zarażonych jakimś wirusem, jeśli nikt z nich nie odczuwa dolegliwości i nie musi się leczyć? Dlatego CFR jest o wiele ważniejszym wskaźnikiem - bo pokazuje realny wpływ choroby na populację (obciążenie chorymi i zmarłymi).

tOri napisał/a:

Mój świat działa na prostych zasadach: AND, OR, NOT.
Nauka dla mnie: zupełny brak wiary oraz 100% zwątpienia we wszystko.

A jednak profesorowi I wierzysz.

Twoje widzenie świata może tak działa, ale świat tak nie działa. Nauki obserwacyjne (takie jak epidemiologia) rzadko dają tak ostre wyniki. Najczęściej są to wyniki z jakąś niepewnością. Zwątpienie to jest dobre podejście, ale tu trzeba je stosować z uwagą. W epidemiologii bardzo często zdarzają się że badania tych samych czynników na różnych populacjach dają sprzeczne wyniki. Dlatego badania na większych populacjach są zazwyczaj lepsze (np. przeglądowe badania dużych populacji iwermektyny wykazują że statystycznie nie ma ona wpływu na C19, ale w małych badaniach czasami taki wpływ wychodzi).

41

(8,214 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

zbyti napisał/a:
Adam Klobukowski napisał/a:

Całkowita śmiertelność jest przestrzelona ponad 10x, brakuje porównania zaszczpionych z niezaszczepionymi. Moja intepretacja brzmi: słabe.

A może nie zrozumiałeś danych? Coś objaśnić? A może jakiś inny forumowicz popisze się tym, że da się to zrozumieć i tylko Ty masz problem?

Z danych wynika, że co ~10 zmarłej osobie przypisuje się w Polsce śmierć na C19 a nie, że całkowita śmiertelność jest przestrzelona 10x.

Zbyti, biję się w piersi nie doczytałem. Zemieniam więc swoją interpretację na: ok.

@qbahusak tylko że to się odnosi do każdego schorzenia. Tak samo masz nieujawniane lekkie przypadki bezobjawowe, lub z przysłowiowym 'lekkim katarkiem'. Dlatego porównania robi się na tym samym poziomie - czyli na poziomie wykrytych/hospitalizowanych/śmiertelnych przypadków. I na tym tle C19 się zdecydowanie wyróżnia.

42

(8,214 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

zbyti napisał/a:
Adam Klobukowski napisał/a:

Co do twita Pana Witczaka, to jak dotąd (globalnie, na całym świecie) zanotowano prawie 230mln przypadków, na co przypada prawie 5mln zgonów, więc, śmiertelność globalnie wynosi w okolicach 2%. Więc Pan Witczak się nieco myli.

Nie kombinuj z danymi. On podał poniżej roku 70 i zalinkował materiał https://www.medrxiv.org/content/10.1101 … 1.full.pdf

No a ja się nie ograniczam tylko do osób poniżej 70 roku życia, bo te mające 70+ lat też mają prawo żyć.

tOri napisał/a:

Profesor Ioannidis wielce uznany podał IFR C19 na poziomie 0,2% i mniejszym w zależności od kraju.

"wielkość" uznania dla Profesora Ioannidisa nie ma znaczenia - w pracy gdzie prof. Ioannidis "wykazał" IFR C19, wykazano wiele poważnych błędów (prace które je wskazują i poprawiają pokazują IFR na poziomie ok 0.65%). Poza tym ja nie pisałem o IFR tylko o śmiertelności.

zbyti napisał/a:

Ciekaw jestem interpretacji ;)

Całkowita śmiertelność jest przestrzelona ponad 10x, brakuje porównania zaszczpionych z niezaszczepionymi. Moja intepretacja brzmi: słabe.

43

(8,214 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Candle, zbyti: to dotyczy całej populacaji Polski. Niestety rozkładu na kategorie wiekowe nie ma, bo jak mozna przeczytac w ** nikt nie udostepnia takich danych.

Co do twita Pana Witczaka, to jak dotąd (globalnie, na całym świecie) zanotowano prawie 230mln przypadków, na co przypada prawie 5mln zgonów, więc, śmiertelność globalnie wynosi w okolicach 2%. Więc Pan Witczak się nieco myli.

44

(8,214 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

aaa

45

(8,214 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Jakkolwiek uważam że Braun jest żenujący, to za to co powiedział z trybuny sejmowej nic mu nie grozi bo 105 art. Konstytucji.

46

(8,214 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

zbyti napisał/a:

Tak spojrzałem oczami Adama (przynajmniej spróbowałem) na ludzkie dzieje i zobaczyłem tysiące lat wyzysku, ciężkiej fizycznej pracy itd. Chwila oddechu po WW2 i co? I według ekologów w 50 lat sp****śmy wszystko :D

Chwila oddechu? Skąd ten optymizm :P
Ale tu trafiłeś - emisja CO2 zaczęła mieć znaczenie w czasach rewolucji przemysłowej, ale właśnie po WW2 emisje zaczęły rosnąć wykładniczo wraz z przyrostem naturalny, rozwojem przemysłu i wylesianiem. Ok. 75% CO2 wyemitowanego przez ludzkość to ostatnie 50 lat. Tu jest sporo ciekawych wykresów i mapek w temacie: https://ourworldindata.org/co2-emissions

47

(8,214 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

xxl napisał/a:
Adam Klobukowski napisał/a:

Moim niefachowym okiem oceniam że możłiwe jest śmierć od 0% do 100% Afrykańskiej populacji :P


Na angielskiej jest nieco więcej: https://en.wikipedia.org/wiki/Syrian_civil_war#Drought


tak, ze dostali w tym, czasie 1.5 miliona uchodzcow, zaczela sie bieda itd.


chyba nikt nie wpadl na to ze to przez c02 :D i sie wyjasnilo dlaczego mieli kociol:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Przebieg_ … ej_w_Syrii


skoro za wszystko odpowiedzialne jest co2 to rozumiem, ze kupujac emisje jakas tam czesc idzie na inzynierow i lekarzy z syrii?

Za wszystko nie, na pewno bym nie obarczyłbym winą CO2 za Twoja fryzurę ;)

Oczywiście że to nie tylko zmiany klimatu były tu winne, ale rząd Assada tego nie ogarnął, Assad nie chciał odejść i doszło do spięć, tego typu konflikty to zawsze zejście się na raz różnych okoliczności.

48

(8,214 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

zbyti napisał/a:

To jeśli te 10% jest z kapelusza i niczemu nie służy to pytanie brzmiało: jakiej śmiertelności się spodziewasz przy tak słabo zaszczepionej Afryce skoro w Polsce wszystko na to wskazuje uczyniłbyś szczepienia obowiązkowymi ze względu na skalę zagrożenia?

Moim niefachowym okiem oceniam że możłiwe jest śmierć od 0% do 100% Afrykańskiej populacji :P

xxl napisał/a:
Adam Klobukowski napisał/a:

Wojna domowa w Syrii jest spowodowana zniszczeniem przez długotrwałą susze Syryjskiego rolnictwa,

moze w alternatywnej rzeczywistosci tak, ale oficjalnie to nie

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_domowa_w_Syrii

Na angielskiej jest nieco więcej: https://en.wikipedia.org/wiki/Syrian_civil_war#Drought

49

(8,214 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

zbyti napisał/a:

@AdamK ale Ty kombinujesz jak koń pod górkę...

Czy przyjdą czy nie przyjdą to było ironizowanie Twojego rozumowania.

Czy ty wiesz o ile ta cała alfa uszczupliła populacją globalną?! Spodziewasz się teraz 10%?! Przecież tego nie zrobiła nawet Hiszpanka a C19 nawet w cieniu tej zarazy nie stało. Alfa uszczupliła globalną populacją o jakieś setne procenta :P i to przy wierze, że te śmierci liczono dokładnie a nie dosypano do tego zgony z innych przyczyn.

To ty zaczałeś ironizowanie co będzie jak by całą afrykę Covid spustoszył. Ja tylko wykazałem że nawet gdyby tak było, to w temacie problemu z globalnym ociepleniem niewiele by to zmieniło. Nic nie pisałem o tym ile się spodziewam.

qbahusak napisał/a:

@AdamK, widzisz, jak naginasz na swoje :) a do pomyłki się nie przyznasz :) zwróć na to uwagę. Ja kiedyś czytałem o 20 miliardach. Życie i weryfikacja nauczyły mnie jednego. Szacunki praktycznie NIGDY się nie sprawdzają. Natomiast praktycznie WSZYSCY się o nie opierają. I tak się ten świat toczy i toczy…

Nie naginam, to sa po prostu zgrubne szacunki. Wydaje mi się że po pandemii możemy spodziewać się chwilowego zrostu przyrostu naturalnego.


xxl napisał/a:
Adam Klobukowski napisał/a:

Część już przyszła, z Syrii (źródłem konfliktu w Syrii jest długotrwała susza, a ta...).

jakas nowa historia? oficjalna jest taka ze... wojna domowa. akurat klimat syrii na tle regionu to jak kraina mlekiem i miodem plynaca :)

Wojna domowa w Syrii jest spowodowana zniszczeniem przez długotrwałą susze Syryjskiego rolnictwa, co najpierw wywołało migrację z wsi do miast, potem niepokoje społeczne a finalnie wojnę.

50

(8,214 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

drygol napisał/a:

https://imgur.com/Vq8dB8w.png

To jest często powtarzany mit https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/ … lowiek-58/

zbyti napisał/a:
Adam Klobukowski napisał/a:

Niestety nie. W Afryce żyje ok. 1.2MLD ludzi. Nawet gdyby wszyscy mieli umrzeć na konronowirusa, to po pierwsze Afrykanie emitują o wiele mniej CO2 (per capita) niż na innych kontynentach, a po drugie przy obecnym przyroście naturalnym na poziomie ok 1% rocznie, odrobilibyśmy to w 10 lat.

Chmmm... ale co z tego ile oni emitują? Twierdziłeś, że będzie im tak gorąco, że przyjdą a jak ich nie będzie to nikt nie przyjdzie ;) A tego się obawiasz jak zrozumiałem.

Czyli skoro mieli by odrobić straty w ciągu 10 lat przyrastając o 1% to z tego łatwo można wyliczyć na ile szacujesz max pomór w tym sezonie niezaszczepionej Afryki? :D

Część już przyszła, z Syrii (źródłem konfliktu w Syrii jest długotrwała susza, a ta...). To że nie przyjdą, to nie znaczy że katastrofa klimatyczna nie będzie _kratastrofalna_ także dla europejczyków.
Ja odrabianie strat pokazałem na całej globalnej populacji, a nie tylko populacji Afrykańczyków. Tym niemniej utrata 10% populacji Afryki to katastrofa większa niż IIWŚ.

qbahusak napisał/a:
Adam Klobukowski napisał/a:

przy obecnym przyroście naturalnym na poziomie ok 1% rocznie, odrobilibyśmy to w 10 lat.

Adam, bierzesz sobie dane z kubełka, co Ci odpowiada :)
1.2 milarda Afrykańczyków to najszybciej rosnąca populacja, ponad 2.5% rocznie. Jak ją wytniesz, to nie "odrobimy w 10 lat", bo to już nie będzie 1%. Chociaż może w kilkanaście i to Azjatami. Ponadto trend zaczyna hamować.

Wziąłem dane o globalnej ludzkiej populacji. Jak widać zgadzasz się że to odrobimy, może trochę później ale jednak. Trend hamuje ale jeszcze dużo do wyhamowania. Obecne szacunki mówią o stabilizacji w okolicy 10MLD ludzi.