26

Odp: Potrzebna pomoc w reanimacji 65xe na płycie 900xlf

Do prób można wsadzić 14.31818 - bardzo łatwo dostępny. Obraz będzie bez koloru.

Nikt nam lekkiego życia nie obiecał i słowa dotrzymał.
8bitów ; dereatari
Apple Hadware

27

Odp: Potrzebna pomoc w reanimacji 65xe na płycie 900xlf

Na próbę to podejrzewam, że można użyć jakiejś syntezy, np. Si5351.

Atari 1040STe (TOS 1.62/2.06 UK, 4MB RAM), Atari 1040STfm (TOS 1.04 UK, 4MB RAM, BLiTTER, Gotek HxC) + Digital Data Deicke HD64, SF314, UltraSatan, Gotek HxC, NetUSBee
Atari 800XE (SIMM EXP 1MB), Atari 800XL (RAMBO XL 256kB), Sinclair SPECTRUM+ (48kB), TIMEX Computer 2048 (48kB)
Commodore A600 (KS 1.3/3.1, 2MB CHIP RAM, 4MB FAST RAM, CF 4GB, Gotek FF)

28

Odp: Potrzebna pomoc w reanimacji 65xe na płycie 900xlf

Sikor napisał/a:
Zgrd napisał/a:

to ten 14.187 MHz to już zupełnie inny temat, taki prawie biały kruk... przynajmniej na alledrogo.

A niedawno było info i zamawiałem grupowo odpowiednik z USA ;P

Ba, gdybym pamiętał o tej płycie to pewnie już dużo wcześniej wziąłbym się za reanimację, ale wsadziłem ją z ~15 lat temu do pudła i dopiero teraz się "znalazła".

Dostałem już potwierdzenie, że paczka jedzie do paczkomatu, więc jutro pewno będzie wielki dzień smile

Ostatnio edytowany przez Zgrd (2020-05-05 18:02:07)

29

Odp: Potrzebna pomoc w reanimacji 65xe na płycie 900xlf

No, tak. Kupowałem kiedyś bez problemu, chyba gdzieś zgubiłem parę lat... sad
A komp można włączyć, nie ruszy, ale może warto zobaczyć czy coś nie dymi smile

30

Odp: Potrzebna pomoc w reanimacji 65xe na płycie 900xlf

Postanowiłem powstrzymać się z testami licząc na sukces i... sukces jest big_smile
Wprawdzie kwarc 14MHz okazał się SMD (moje gapiostwo), ale prowizorycznie zamocowany i sprzęt wstał.
Obraz jest, dźwięk jest, mem test zaliczony, cart (KSO 2k) odpala, OPTION, SELECT, START, RESET działają.

Czas na jakaś klawiaturę i tutaj myślę pomocne mogą być szczątki kasy fiskalnej, a potem zobaczymy... może będzie namiastka XEGS straconego lata temu na rzecz kogoś z lepkimi rączkami.
Aha, no i jeśli obecny kwarc ma zostać to oczywiście muszę pomyśleć nad stabilnym zamocowaniem.

Ostatnio edytowany przez Zgrd (2020-05-20 13:36:34)

31

Odp: Potrzebna pomoc w reanimacji 65xe na płycie 900xlf

Reanimacji ciąg dalszy.
Po długich walkach z termotransferem (chyba nigdy nie opanuję tego) udało się złożyć coś przypominającego klawiaturę i na ~75cm kabelku wszystko działa. Docelowo ma być coś bardziej pro, ale najpierw musze opanować ten diabelny termotransfer big_smile

Chińska ładowarka przerobiona na zasilacz, więc można powiedzieć "gotowość do testów!".
Testy niestety chwilowo ograniczone tylko do programików (kiedyś to się człowiek bawił) w basicu i gier z cartów, ale nie zauważyłem nic niepokojącego.
Teraz czas na wykopanie stacji dysków z szafy, a to pewno trochę potrwa, ale walczę smile

GALERIA (dla zainteresowanych).

32

Odp: Potrzebna pomoc w reanimacji 65xe na płycie 900xlf

Ciekawa ta Twoja klawiaturka... pokaż stronę druku koniecznie :-) Projektowałeś w CAD/EDA czy ręcznie? No i czy postawiłeś sobie za cel zrobienia własnej klawiatury bo przecież jest AKI i można PS2 podpiąć...

https://systemembedded.eu/
"...Mówił mi to jeden facet, który znał się na atari i takich różnych rzeczach. On mówił, że procesor 6502 to był początkowo procesor wojskowy. On ma tajne funkcje, nie wiadomo w ogóle, co one mogą robić..."
ABBUC Member #319. Preferowana forma kontaktu: email

33

Odp: Potrzebna pomoc w reanimacji 65xe na płycie 900xlf

Ano jest AKI, ale jakoś mi to nie pasuje.
Postanowiłem zrobić własną jak najbardziej zgodną z oryginalną, chociaż to widzę będzie już ciężki temat ze względu na wielkości niektórych klawiszy.... dodatkowo jeszcze ma być podświetlenie, osobne klawisze kursora (w Bajtku albo TA był o tym artykuł) i klawiatura numeryczna... ma to być takie nawiązanie do ST, nie mylić z klawiaturą od PC big_smile

Znaczy coś takiego planuję docelowo (obecny twór to w zasadzie prototyp), a póki co szukam rzeczy najważniejszej czyli nasadek na klawisze właściwe.
U naszych skośnookich braci są dostępne nakładki na klawisze, ale te które pasują do mojego pomysłu są różnej wysokości i nie wymienię ich sobie dowolnie pomiędzy wierszami.
https://pl.aliexpress.com/item/32816262 … A&mp=1
Także tutaj ciągle myślę i szukam, ale w końcu nic i nikt mnie nie goni....może druk 3D...

Projekt głównie w design spark, tylko projekt samego klawisze wziąłem z bibliotek eagle'a.
Zdjęcie.... nie wiem czy się przełamię, od spodu to prawdziwy koszmar big_smile

--- edit ---

Zaktualizowałem galerię o zdjęcia spodu, ale jak pisałem niezbyt jest się czym chwalić... łata na łacie big_smile

Ciągle tylko zastanawiam się nad nakładkami, bo do nich będę musiał spasować przyciski i postarać się zostawić oryginalny układ głównej klawiatury... dodatki to dodatki, ale główny układ powinien być bez zmian (caps z prawej itd.).

Mam jeszcze coś takiego:
https://pl.aliexpress.com/item/40003287 … 5.7b745f8a
Chcę usunąć czarną warstwę, dać tam zalaminowany lub nie wydruk "nadrukami i zalać to żywicą przezroczystą (to będzie moja pierwsza zabawa z żywicą).
Wszystkie klawisze są (chyba) identyczne więc mogę bez problemu przenosić między wierszami, co pozwoli zachować układ klawiszy w 100% z Atari, ale nie jestem przekonany do końca czy ten kształt będzie pasował... to jednak jakby inna epoka, ale może jednak...

Ostatnio edytowany przez Zgrd (2020-05-21 13:09:19)

34

Odp: Potrzebna pomoc w reanimacji 65xe na płycie 900xlf

Niestety prawo Murphy'ego okazało się bezlitosne. Jak coś zaczyna iść za dobrze to coś musi być źle.

Udało się podpiąć stację, wszystko grało to postanowiłem jeszcze wywalić modulator.
Modulator poszedł w diabły, zamiast niego pojawił się układ z xegs (omawiany w temacie o wywalaniu modulatora ze 130xe).
Efekt jest, poprawa obrazu widoczna, banan na ryju.

Niestety podczas testów odpadł kwarc 14MHz (na włączonym kompie), co nie ukrywam jest moją winą, bo miałem go solidnie zamocować.
Nowe kwarce (tym razem już przewlekane) zamówione, 3 dni oczekiwania i kaplica, komp nie wstaje. Czarny ekran i tylko pyknięcie w momencie włączania, no ale to normalne bo jakieś napięcie się pojawia.

Załamka sad

Co mogłem popsuć i co mogę sprawdzić bez dawcy (800xl nie chcę ruszać, bo z moim szczęściem też ucegle)?
--edyta--
Patrzę po schematach i wychodzi, ze ten kwarc podpięty jest tylko do freddiego. Czyżbym go tym uwalił i po wymianie jest szansa, że komp się obudzi? Pomijam tutaj dostępność samego układu big_smile

Ostatnio edytowany przez Zgrd (2020-05-29 12:24:29)

35

Odp: Potrzebna pomoc w reanimacji 65xe na płycie 900xlf

Odgrzeję temat dla potomnych.

Oczywiście oderwanie się kwarcu popsuło ferdka i wtedy na szczęście tylko jego.
Wsadziłem zamiennik (nie od Simiusa) i wyglądalo ok, ale znowu wypadła kostka ramu (nigdy więcej podstawek precyzyjnych), co ucegliło i zamiennik i ram.
Po wsadzeniu zamiennika Simiusa i wymienię całego remu (wywaliłem wszystkie kości, bo losowo sypały błędami w Self Test, ale komp działał) wygląda, że mobo wróciło do życia.

36

Odp: Potrzebna pomoc w reanimacji 65xe na płycie 900xlf

Dokończyłeś swój projekt klawiatury. Jestem ciekaw efektu tego projektu.

37

Odp: Potrzebna pomoc w reanimacji 65xe na płycie 900xlf

Jestem w trakcie. teraz jak mobo odżyło to i motywacji więcej big_smile
http://www.atari.org.pl/forum/viewtopic.php?id=17404 <- Tutaj zdradzam trochę tajemnicy wink

Ostatnio edytowany przez Zgrd (2021-04-07 01:08:46)

38

Odp: Potrzebna pomoc w reanimacji 65xe na płycie 900xlf

Dobra, poddaje się, ten sprzęt wyraźnie mnie nie lubi.
2 dni testowałem i wprawdzie 2 razy była zwiecha i sieczka na ekranie, ale troszkę porozciągałem nóżki kostek ramu i zwiechy już nei wróciły, czyli jakby któraś kostka słabo stykała (nigdy więcej podstawek precyzyjnych).

Sprzęt zwinąłem i schowałem zadowolony do pudełeczka.
Dzisiaj wyciągam, podpinam i kaplica, czarny ekran i tylko takie typowe pyknięcie z głośników po podaniu zasilania.
TV coś wykrywa, bo przechodzi w tryb 576p, ale to na tyle... cytując klasyka "ciemność, widzę ciemność, ciemność widzę".
Po wyjęciu fredka TV nic nie wykrywa.
Ram chłodny, jedyne co ma jakąś temperaturę to procesor, ale on zawsze był ciepły.
RAM znowu podmieniłem, ale czy na sprawne kostki nie wiem...
----

Był czas, więc zabrałem się za szukanie informacji i badania pacjenta.
Napięcie ~2V i ~2,1V na pinach rezonatora, czyli ten niby działa.
RAM wymieniłem na nowy, a przynajmniej majfrend tak gwarantował big_smile

I teraz ciekawostka (dla mnie), bo po wyjęciu kostki 555 komp "odpala"(chociaż trzeba dać mu parę minut spokoju między odpaleniem), jeśli oczywiście to co pokazuje ekran można nazwać odpaleniem. Chociaż 1 raz prawie odpalił normalnie, tzn. było pyrkotanie i napis READY ale potem sieczka na ekranie.
I teraz rodzi się pytanie nr 1, bo oczywiście kupiłem więcej 555 ale gdzieś wsadziłem i nie mogę sprawdzić, czyżby to mogło być tak proste?

Zauważyłem jeszcze 1 rzecz, która nie wiem czy jest normalna.
Żeby wywołać reset trzeba podać stan niski na linię RESET, bo ta jest normalnie w stanie wysokim.
I teraz wciskam klawisz reset, trzymam go, a stan zmienia się tylko na sekundę, a przynajmniej miernik tak pokazuje (mignie ~3V i potem już stałe 5V).
I tu pytanie nr 2, czy jednak stan niski nie powinien trwać dopóki trzymam wciśnięty klawisz?

I pytanie nr 3, bo jak zacząłem patrzeć po sklepach to widzę 2 rodzaje kostki 555, zwykła (tak to nazwę) i wersja CMOS.
Czy nie będzie tu jednak odpowiedniejszy ze względu na inny zakres napięć?

------

Odpowiem sobie sam na pkt 1 i 2.
555 wymienione i bez zmian (chociaż poprzednia kostka faktycznie padła), ale po "postukaniu i popukaniu" w zamiennik fredka sprzęt parę razy odpalił, chociaż wchodził od razu w self test i walił kwadratami na czerwono.
Także reset w serii XE (wciśnięcie i trzymania klawisza reset wysyła tylko 1 impuls) jak widać działa inaczej niż w XL (wciśniecie i trzymanie klawisza reset wysyła ciągły sygnał) oraz chyba muszę poćwiczyć lutowanie SMD, bo wygląda na zimne luty big_smile

Dokupuję brakujące scalaki, lutuję następnego fredka i oby to to.

Ostatnio edytowany przez Zgrd (2021-04-08 17:37:55)

39

Odp: Potrzebna pomoc w reanimacji 65xe na płycie 900xlf

Hej
Nie wiem, czy to coś pomoże, ale bardzo wiele zależy od typu pamięci. Ja mam dwa czy trzy komplety takich pamięci, że po wyłączeniu Atari to muszę 20 sekund czekać, aż się "wymóżdży".
Tylko jeden komplet udało mi się znaleźć takich, że po wyłączeniu Atarki można ją od razu włączać.
To z tymi 1-bitowymi są takie problemy, te 4-bitowe raczej problemów nie sprawiają.

40

Odp: Potrzebna pomoc w reanimacji 65xe na płycie 900xlf

Tak teraz przejrzałem zapasy i kostek mam 4 rodzaje.
Ceramiczne, na których sprzęt te 2 dni działał.
Plastiki z własnego demontażu.
Plastiki "nowe" od chińczyka, z czego cześć 200ns.

Niestety na wszystkich jest obecnie ten sam efekt, czerwony ekran/śmieci jak wyjmę 555 lub czarny ekran z 555 włożonym. Pomiędzy odpaleniami czekam nawet i kilka minut.
Mam nadzieje, że to może jednak ten mój zamiennik fredka, bo 1 raz w życiu lutowałem taką drobnicę. Dotychczas najmniejsze smd jakiego się dotknąłem to 1206, czyli już dość spore.

Ostatnio edytowany przez Zgrd (2021-04-08 18:27:48)

41

Odp: Potrzebna pomoc w reanimacji 65xe na płycie 900xlf

@x_angel: a to nie jest tak, że problem z wymóżdżaniem kończy się jak wymienisz jedną kostkę na inną? Zazwyczaj tak serwisy "naprawiały" ten problem.
A w temacie nie pomogę hmm

Sikor umarł...

42

Odp: Potrzebna pomoc w reanimacji 65xe na płycie 900xlf

Uwierz mi, że gdyby pomogła wymiana jednej, to bym nie wymieniał wszystkich smile
U mnie wystarczyło, że choć jedna była z tej "zajefajnej" serii.

Zgrd: a możesz ten zamiennik Fredka sprawdzić na innym Atari albo innego Fredka przetestować w tym felernym? Bo tak, to trochę kręcisz się w kółko.

43

Odp: Potrzebna pomoc w reanimacji 65xe na płycie 900xlf

Niestety, nawet gdybym zaryzykował podmiany z moją działającą 800XL to ona jest w wersji jeszcze bez fredkowej.
30zł jeszcze do interesu dołożyłem na brakujące części, kupiłem tez lepszy topnik, więc przy okazji poćwiczę lutowanie SMD.

--- edyta ---

Więc jest tak, zabrałem się do roboty i obecnie mam wylutowane już CPU, ANTIC i GTIA. Na resztę nie starczyło cierpliwości, bo powoli mi to idzie big_smile
Zaryzykowałem, wsadziłem do 800XL i odpalone bez problemu, chociaż dalej niż READY nie testowałem i poza pokeyem już nic więcej nie sprawdzę, bo reszta kości już jest wlutowana,.

Teoretycznie w poniedziałek powinienem dostać części do fredka, więc zobaczymy co będzie dalej.

--- edyta ---

Jeszcze walczę, ale motywacji coraz mniej.
Złożony nowy fredek na nowych gratach.
I teraz tak, bo mimo chorobliwego sprawdzania czy wszystko ok przeoczyłem złe luty na HC163 (na pinach 3-7 - zasilających) i tak odpaliłem kompa, ale po zobaczeniu martwego ekranu sprawdziłem jeszcze raz, przylutowałem i generalnie jest jak było.

Ale tutaj ciekawostka, co parę odpaleń jest sieczka na ekranie, szumy i piski z głośnika

Znalazłem też inny temat, dotyczący wprawdzie 600XL, ale kurcze to przecież prawie to samo i ta zasada myślę powinna obowiązywać w każdym modelu.
Sprawdziłem (miernikiem, oscyloskopu brak) wg. rady z tamtego tematu taktowanie zegara na pinach poszczególnych czipów i jest tak:

1. Jak jest czarny ekran to na freddiem i cpu jest 1,63MHz,.
2. Jak była sieczka na ekranie to czasami na wszystkich czipach było 1,77MHz, ale często jak w pkt. 1

Komuś coś to mówi, bo póki co mam ochotę wsadzić całość ponownie do pudełka, a skoro główne czipy wyglądają na sprawne to za jakiś czas podejść do tego od innej strony i zrobić "nowe" 800XL na nowej płycie z innego wątku.

Ostatnio edytowany przez Zgrd (2021-04-12 23:53:09)