udalo sie w koncu spotkac z osoba pracujaca w sluzbie zdrowia w Austrii i skonfrontowac doniesienia medialne z rzeczywistoscia...
- nie bylo przymusu szczepien sluzby medycznej (niezaszczepieni musieli robic codziennie darmowe testy, test wygladal tak, ze w przynosilo sie z domu probke i wrzucalo do skrzynki po czym w polowie dnia przychodzil wynik...)
- 90% chorych bylo zaszczepionych
- nie zauwazyla wiekszej umieralnosci niz standardowo na grype i inne infekcje w poprzednich latach u ludzi w podobnym wieku.
- w komunikacji wirus atakowal w granicach Wiednia, po opuszczeniu rogatek miasta maseczki przestawaly byc amulatem