nosty napisał/a:Kur... Nać!
Sikor, mozesz wskazac, gdzie napisalem o tych "milionach", ktore chcesz zarobic?
Pisalem jedynie, ze "rozumiem, ze chcesz cos zarobic" majac na mysli caly pomysl sprzedazy plakatow, ktory wydal mi sie bezsensowny i niewart Twojego czasu. ROZUMIEM, bo sam cos czasami skladam i sprzedaje.
Naprawde sadzisz ze sugerowalem ze dorabiasz sie majatku na plakatach, pocztowkach za 1zl czy dlugopisach? Naprawde? Masz mnie za idiote? Bo piszesz takim tonem jakbym Cie wrecz posądzil o probe oszustwa i wymuszenia.
Nosty, jak Cię lubię i szanuję, ale wyjechanie z czymś takim:
nosty napisał/a:Sikor, wejdz Ty sobie na alle i zobacz ile kosztuje wydruk cyfrowy plakatu A3 czy A2 w dowolnej ilosci np. 1szt. czy 10sz.
http://allegro.pl/listing.php/search?st ? 0&sg=0
Wiem ze sa roznice w jakosci wykonania, gramaturze itp. ale generalnie mozna znalezc mase ofert za 5zl za A2.
stwarza niestety takie wrażenie. Tak, chciałem zrobić lepiej, więc co? Nasrać na pomysł, mimo, że jest/była ankieta, BO MOŻNA TANIEJ, NA GORSZYM PAPIERZE, NA CYFRZE itp... Więc nie będzie plakatów, bo mi sie odechciało.
Do tego kolejny businessman:
hororus napisał/a:Zastanawiam się czy to jest cost effective?
A czy pisałem, że jest? Podałem cenę (1000 złociszy za całość), ale jak widać - jest mądrzejszy i może taniej:
hororus napisał/a:Sam już nie wiem czy mam pojęcie czy nie? Prowadzę drukarnię cyfrową i nie narzekam..
Jak kur*#ko pieknie i cukierkowo. A gdzie był mr. hororus jak było pytanie o kalendarze? Co, nie opłacało się zrobić dla atarowców, czy wstydzimy się własnych druków? A może jedno i drugie, hę?
jury napisał/a:Nosty, niepotrzebnie się wypisałeś, borderline ( a akurat za takiego Sikora uważam ) niestety nie umie przyjąć krytyki do siebie. Jego teraz zaszczuli i zersrali się nie niego, a już zapomniał jak sam niedawno srał na czyjąś pracę.
A co, boli?
Gwoli ścisłości: pewnie jeszcze kiedyś coś zrobię z gadżetów, ale nie tylko. Ale ogólnie teraz mam to w dupie i nie zamierzam - skoro jest to na be, jest drogo. Po prostu mi sie nie chce - załatwiania czasem w chó**, a i tak gówno z tego mam, bo w sumie za mały narzut daję, jak widzę. Może imć pan hororus się choć raz wykaże i coś zrobi, albo waćpan Jury? Bo póki co tylko pier**#$ą farmazony i narzekają, jak widzę.
O.K. Wk*&#m się, fakt. Szkoda zdrowia. Jak napisałem - póki co wyprzedaję to co mam, jeśli coś będę dorabiał - to jak będę miał kase na to. I będę dawał normalny narzut, bo już mi ręce opadają, gdy daję minimalkę i zaraz jest p%&*e jakie to ja krocie na tym zarabiam.
Tyle w temacie.