Pin napewno auto z zachodu nie ma przeglądu za 30 zł łapówki, więc jest w dobrym stanie technicznym. Ponadto nie ma "podkręconego" licznika , co u nas jest zjawiskiem nagminnym.:)
* o jakim przeglądzie mawiasz?? :)- bo nie bardzo kumam. Mam nadzieję, że nie o rejestracyjny - bo ten jest nijakim wyznacznikiem sprawności auta, nawet poza granicami naszego kraju :)
* w przypadku starszych aut patrzy się na faktyczny stan techniczny. Dla przykładu, ja na liczniku mam 180.000, a faktycznie auto obecnie wraca z Księżyca. Już niebawem, bo w jedną stronę było 300.000 :D
... i na koniec. Co do łapówek na przeglądach rejestracyjnych muszę powiedzieć, że czasy te odeszły w nieznane :) Ostatnio próbowałem przepchnąć auto bez ręcznego, oraz z całkiem jak się okazało legalną klatką bezpieczeństwa. Ręczny okazał się być problemem na tyle znaczącym, że nigdzie nie zaryzykowali nawet za "dodatkową motywacją", a klatka budziła strach u NIE doinformowanych pracowników stacji diagnostycznych. Ostatecznie - wczołgałem się pod bolid, zrobiłem ręczny i pojechałem... na okręgową stację diagnostyki, gdzie - auto przeszło całkiem oficjalny przegląd bez najmniejszego problemu. Kolo tylko stwierdził, że przez klatkę nie będzie przeskakiwał i diagnostykę przejechałem samodzielnie. Chłop tylko mówił, co robić :D