851

(486 odpowiedzi, napisanych Fabryka - 8bit)

stryker napisał/a:

Simius -  Karinka jest ustawiona na PDVREG 7 (tak twierdzi Candle)
A IDE+ ? I gdzie tam ewentualnie można coś "zmienić"

Trzeba zmienić dwa zaznaczone na rysunku układy: 74HCT138 i 74HCT139, odpowiednio na 74HC138 i 74HC139.

852

(486 odpowiedzi, napisanych Fabryka - 8bit)

To zależy, jak na to spojrzeć. Można by raczej powiedzieć, że to 65816 ma kłopoty z IDE+. Problem polega na tym, że 65816 ma 24-bitową szynę adresową, ale tylko 16 bitów adresu wyprowadzone jest wprost na nóżki procesora. 8 najstarszych bitów adresu (numer segmentu) przesyłane jest po magistrali danych. Oczywiście, teoretycznie nie dzieje się to równocześnie z danymi, ponieważ adres wysyłany jest w pierwszej połówce cyklu zegarowego, a dane - w drugiej połówce. Teoretycznie. W praktyce dochodzi do konfliktu danych, ponieważ w systemie Atari jest parę elementów, które nie czekają z dostępem do magistrali danych na drugą połowę cyklu, tylko wysyłają dane od razu, kiedy tylko na magistrali adresowej pojawi się ich adres. Ponieważ adres pojawia się już po kilkudziesięciu nanosekundach od początku cyklu, więc krótko potem na magistrali danych pojawiają się dane z zaadresowanego urządzenia. W systemie ze zwykłym procesorem nie ma z tym żadnego problemu. Jeśli jednak zamiast 6502 jest 65816 (nie ma tu znaczenia, czy jest jakaś pamięć liniowa, czy jej nie ma) to dane z wywołanego urządzenia zderzają się z numerem segmentu wysyłanym przez procesor, co powoduje przepływ dużych, szybkozmiennych prądów przez linie danych, masy i zasilania. Zakłócenia generowane przez te prądy przenoszą się na inne sygnały - adresowe i sterujące. Jeżeli na to nałoży się jeszcze spadek napięcia od dużego prądu pobieranego przez dysk twardy, poziom tych zakłóceń (zagrożone są przede wszystkim linie adresowe) przekracza dopuszczalny margines i zakłóca współpracę z dyskiem. Z problemem można walczyć na różne sposoby. Najlepiej zlikwidować przyczynę. Przyczynę można zlikwidować na dwa sposoby. Oba kłopotliwe i pracochłonne. Po pierwsze - można zmienić układ podłączenia procesora 65816 na taki, jaki jest rekomendowany przez producenta, czyli zawierający bufor separujący procesor od magistrali danych w pierwszej połowie cyklu. To rozwiązanie byłoby najlepsze. Po drugie - można dokonać zmian w sterowaniu tych elementów w systemie, które są uzależnione tylko od adresu, a nie od fazy cyklu. Chodzi tu o OS ROM, BASIC ROM, kartridże i, niestety, także ROM i RAM wewnątrz IDE+. To rozwiązanie jest najkłopotliwsze, bo wymaga najwięcej przeróbek. Można też spróbować walczyć z problemem objawowo, czyli zwalczając skutki. W tym przypadku chodzi o zwiększenie marginesu dopuszczalnych zakłóceń. To rozwiązanie jest najprostsze, ponieważ wymaga tylko wymiany dwóch układów scalonych z zastosowanej serii HCT na serię HC, ale ponieważ nie likwiduje istoty problemu, a tylko go przypudrowuje, nie jest stuprocentowo pewne. W jakichś specyficznych, trudnych do przewidzenia, warunkach może dać o sobie znać. Opis podam później, bo w tej chwili komputer z dokumentacją jest bardzo zajęty i powiedział, że nie ma czasu na głupoty.
Co do drugiego  pytania, to odpowiedź brzmi - "a kto to może wiedzieć?". Pod warunkiem, że będą ustawione na różnych bitach PDVREG, oba powinny być widoczne i działać. A jak będzie w rzeczywistości, to zobaczysz, jak podłączysz.

853

(6 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

qbahusak napisał/a:

Rozumiem, że czasem nie wystaczy, ale częściej wystarczy. Zależy od epromka.
Rezultatem jest brak efektu, czyż nie? Nie ma innych efektów, bardziej spektakularnych?

Rezultat też zależy od epromka. Niedawno miałem do czynienia z programatorem, w którym coś się spaprało i programował z VCC=5V. Trafił do mnie, bo osoba programująca OTP M27C4001, więc typ całkiem niestary, powzięła co do niego pewne podejrzenia po tym, jak kilka scalaków udało się poprawnie zaprogramować, a kilka nie (w przybliżeniu pół na pół). Te, które się zaprogramowały niepoprawnie, nie dały się już "doprogramować". Nauka z tego taka, że epromów OTP, nawet młodych, lepiej nie programować przy VCC=5V, jeśli nie ma się ich zbyt wiele.

854

(6 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

12V na VPP nie wystarczy. Przydałoby się jeszcze 6V na VCC. Niektórych, zwłaszcza starszych EPROM-ów nie da się zaprogramować przy VCC=5V.

855

(158 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

jer napisał/a:

To nie w generatorze, a w układie kształtującym FI2 (74LS123). W KMK IDE 2.0 też taki jest.

No, jest. Ale akurat ten nie bardzo uzasadnia różnice w obsłudze gęstości.

856

(158 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

jer napisał/a:

Simius: Zmieni obroty. Np. M51785P/SP ma dwie stałe wartości podziału częstotliwości kwarcu: 1695 i 2034. Zmiana częstotliwości rezonatora zmieni obroty silnika dyskietki. Dla uzyskania 300/360obr/min wymagany jest rezonatoe 610,2kHz. Ten scalak jest stosowany np. we flopku TEAC FD-55GFR-149U (1,2M). Przez parę ostatnich dni rozgryzałem ten napęd, zainteresowanym mogę podrzucic wyniki.

Ale ten kwarc, co to go Stryjek wymienił, nie znajduje przy silniku i obrotów nie zmienia. Zmienia tylko timingi przy odczycie/zapisie z głowicy. Trochę czasu minęło, więc już dokładnie wszystkiego nie pamiętam, ale na pewno nie manipulowałem prędkością silnika w takim zakresie. Pierwsze egzemplarze XFD601 kręciły się z prędkością 300rpm, ale potem przeszedłem na 360 i tak już zostało, bo tak było wygodniej. Wynikało to z tego, że stosunek 360/288 (rpm) jest taki sam, jak 10/8.333 (MHz), więc napęd obracający się 360rpm z kontrolerem taktowanym 10MHz jest rozwiązaniem optymalnym. Oczywiście wymagało to jeszcze zwiększenia o 25% częstotliwości rezonatora na płycie elektroniki napędu.

857

(158 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

jer napisał/a:

Ja bym jeszcze próbował z regulacją stałej czasowej LS123 do każdego typu WD. Pamiętaj, że układ był dostrajany do konkretnego egemplara WD-ka, który potem pozostawał w układzie na stałe. Na schematach Mariusza są wartości 1k8 i 180pF, a na moim karcie, z któregorobiłem schemat było 160pF.

I to jest dla mnie niezrozumiałe. Pamiętam, że mnie ani razu nie zdarzył się przypadek, żeby cokolwiek trzeba było dobierać do konkretnego egzemplarza kontrolera. Zmontowana prawidłowo płytka działała od razu, bez względu na to, jaki układ (1770 czy 1772) i jaki egzemplarz akurat w niej siedział. Nie było też żadnych problemów z jakimiś konkretnymi gęstościami. We wszystkich działało jak należy.
Jeśli w karince trzeba dobierać pojemności w generatorze, to pierwszą czynnością, jaką bym wykonał, jest sprawdzenie oscyloskopem, z dobrą sondą 1:10, kształtu przebiegu zegarowego 8MHz.

858

(158 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

stryker napisał/a:

Dobra już wszystko jasne....
Test zrobiłem z oryginalnym rezonatorem w stacji 480 kHz i podmienionym 460 kHz różnicy brak. (ma niby spowalniać obroty silnika)

A gdzieś Ty usłyszał, że spowolni obroty silnika?

859

(10,049 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Ja tam nie wierzę w istnienie ACTA, bo to "spiskowa teoria dziejów", więc jako młody (no, niech tam), wykształcony, z dużego miasta, mam to zakazane. :)

860

(238 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Duddie napisał/a:

W większości wypadków WD1772 i WD1770 nie są zamienne. Próbowałem doświadczalnie - WD1770 nie działa w PlusD do Spectrum (komunikat Check Disc in Drive) i WD1772 nie działa w FDD3000.

Myślę, że jednak w mniejszości. Jeżeli tak się dzieje, to prawdopodobnie w pierwszym przypadku z powodu błędu konstrukcyjnego - procesor nie czeka na przerwanie generowane po zakończeniu kroku (lub w ogóle go nie odbiera) ani nie sprawdza statusu, tylko sam odmierza czas, po jakim krok powinien być wykonany (a nie jest, bo w WD1770 dwa z czterech czasów do wyboru są dłuższe) a w drugim - napęd jest za wolny i gubi kroki. Wszystko to jest do skorygowania na drodze programowej.

861

(238 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Nie sądzę. W większości XFD601/602 siedziały właśnie WD1770. Nigdy nie było z nimi żadnych problemów.

862

(238 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Jakby jednak ktoś koniecznie chciał WD, to udało mi się znaleźć źródło, w którego zasobach znajduje się jakieś 60 sztuk WD1770 po 25zł/szt. To prawie dokładnie to samo, co WD1772, różnica jest tylko w nieco dłuższym czasie przeznaczonym na  krok głowicy.

863

(238 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Można by też spróbować w Chip 1 Exchange. Mają w swoich zasobach WD1772 bez problemu w dużych ilościach. Tak przynajmniej wskazuje ich wyszukiwarka. Firma jest niemiecka, ale pracuje tam bardzo miła pani Magda Żołnierek, z którą można rozmawiać po polsku telefonicznie i mailowo. Problem w tym, że polityka cenowa firmy zachęca do dużych zakupów, więc pewnie poniżej 100szt. koszt jednostkowy może być dość wysoki. Choć może niekoniecznie od razu 30$. Trzeba by spytać. Kontakt jest na stronie:
http://fl-x.de/en/establishments/staff/staff-germany/

Candle ma 100% racji. Projekt całości zaczyna się od obudowy. Mówiąc ściśle - od projektu obudowy. Potem ten projekt wędruje do firmy, która robi formy wtryskowe. Płacimy jakieś (przykładowo) 300 tys zł, czekamy ze dwa miesiące (jak forma bardziej pracochłonna to i dłużej)  i już możemy odbierać gotowe obudowy. Ten czas, oczywiście, nie jest stracony, bo przecież można zaprojektować, zamówić, zmontować i uruchomić prototypowe płytki. :)

865

(10,049 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

A to się nazywa uczenie "argument słomianej kukły", panie generale.

866

(10,049 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

W banku jakoś nie mają wątpliwości. :)

867

(10,049 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

No dobrze. Przypuśćmy, że pożyczyłem od Ciebie stówę. Czy wówczas zdanie "jestem Ci winien stówę" jest prawdziwe absolutnie, czy względnie? :)

868

(10,049 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

A ja napisałem gdańska? To pewnie jakaś freudowska pomyłka. :) Że znowu robią tam statki to ja się bardzo cieszę, ale nie ma to już wpływu na ocenę zdarzenia.

869

(10,049 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Adam Klobukowski napisał/a:

Simius: wszystko jest względne.

Ale czy to Twoje, powyższe zdanie, także?

870

(10,049 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Adam Klobukowski napisał/a:

Dlatego uważam że prawda leży po środku: potrzeba i trochę socjala i trochę wolnego rynku.

Ja natomiast mam grecki stosunek do prawdy. Jeśli jeden mówi, że 2+2=4 a drugi, że 2+2=5, to prawda dla mnie nie leży pośrodku. Nie jest względna i nie zależy od punktu widzenia.

871

(10,049 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

jellonek napisał/a:

to juz prosta droga do teorii spiskowych

A to niedobrze? Właściwie to czekałem na taką odpowiedź. Zastanawiałem się tylko, skąd padnie. Ten sofizmat, zwany zatruwaniem studni ("tylko [tu podstaw odpowiedni epitet, np. idiota/świnia/ignorant/oszołom] może uważać, że [tu podstaw tezę bądź pogląd, który zamierzasz zwalczać]"), jest systematycznie i z upodobaniem wykorzystywany przez media do tresury odbiorców. Doskonały przykład zastosowania go mamy też w baśni Andersena pt. "Nowe szaty cesarza". Na szczęście jestem dość odporny na takie chwyty erystyczne.
Że Tusk nie ma nic do gadania, mogliśmy się przekonać wiele razy. Najbardziej spektakularnym przykładem była sprawa prywatyzacji Stoczni Gdańskiej i kategoryczna zapowiedź zdymisjonowania ministra Grada w przypadku jej fiaska. Jak wiadomo, sprawa zakończyła się nie jakimś zwyczajnym fiaskiem, ale wręcz totalną kompromitacją rządu. I mimo takiego blamażu,  minister Grad pozostał na stanowisku. Wytłumaczenie tego bezsilnością premiera ma jeszcze tę zaletę, że jest wobec niego bardziej uprzejme, niż inne, alternatywne wyjaśnienia.

872

(10,049 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Kto imienno, niezizwiestno.  Nie wiem, bo mi się premier nie zwierza, od kogo dostaje instrukcje. Ale baczne oko dojrzy, że Tusk sam nie wie dziś, co będzie robił jutro. Dojrzy też to, że taki np. rzecznik rządu Graś stoi w nieformalnej hierarchii władzy wyżej niż premier. Pamiętasz firmę Elektromis? Jej faktyczny właściciel - Świtalski - formalnie był tylko jakimś pionkiem w rodzaju kierownika straży przemysłowej, czy coś w tym rodzaju. Wydaje się, że na tym właśnie modelu biznesowym jest wzorowany układ polityczny w Polsce.

873

(10,049 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

@Adam, za komuny mieliśmy dług, którego wtedy może i nie znaliśmy, ale teraz wiemy, ile wynosił. Po upadku Gierka było to ok. 25 miliardów dolarów. Wzrosło za sprawą odsetek do ok. 40 miliardów przez 8 lat rządów Kiszczaka i Jaruzelskiego. I wcale nie doprowadziło do bankructwa państwa. Tzw. "transformacja ustrojowa" to nie wynik bankructwa Polski, tylko bankructwa Związku Sowieckiego, który nie wytrzymał gospodarczo wyścigu zbrojeń z USA, co przyznał Gorbaczow w 1986 na konferencji w Reykjaviku, zapowiadając wycofanie się z krajów Europy Wschodniej.
Ja nie zamierzam zaprzeczać, że warunki życia się poprawiły. Wskazuję tylko, że nie jest to właściwy wskaźnik stanu państwa. Wierszyka o młodym i starym czyżyku nie chce mi się przypominać.

@Jell, "rząd" jest tu pewnym abstraktem. Gdybym napisał "klasa polityczna" też nie odzwierciedlałoby to dokładnie rzeczywistości. Pisząc "rząd" mam na myśli nie premiera i radę ministrów, tylko ludzi, którzy faktycznie podejmują decyzje i wydają rozkazy.

874

(10,049 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Adam Klobukowski napisał/a:

Seban powiedział że: "Nie neguję tego że wszystkie kolejne ekipy rządzące działały na szkodę Państwa".

No, panowie, jak się od takiego zdania wychodzi to ja się boje gdzie można dojść.

Ostatnio miałem pewnego rodzaju epifanię. Na początku lat 90, moja rodzina kupiła, za całe 13 000 000 zł (czyli 1300PLN) wypasionego (na ówczesne czasy) Sony Trinitrona. Ta suma to było wówczas kilka średnich pensji.

Ostatnio kupiłem sobie całkiem wypasionego Sony Bravię (jak ktoś był na SV2k11, to był do niego podłączony Jag). Za raptem 1400 PLN. To jest nawet nie pół średniej pensji. Nawet biorąc pod uwagę spadek wartości pieniądza w czasie widać zasadniczą różnicę w sile nabywczej tego co zarabiamy.

Już Pan Prezes Kaczyński próbował nam wmówić jak to społeczeństwo polskie zbiedniało po 89. Bajania i tyle.

Wadliwe przesłanki prowadzą do wadliwych wniosków. Po pierwsze - to, że możesz sobie kupić dziś lepszy telewizor za mniejsze pieniądze niż dwadzieścia lat temu, nie wynika z dobrej roboty zrobionej przez rząd. Za pierwszej komuny nasłuchaliśmy się podobnych argumentów, jak to "dzięki socjalizmowi" odbudowano Warszawę, ludzie mieli pracę etc. A tak naprawdę odbyło się to nie "dzięki", a mimo socjalizmu. Podobnie i teraz. Możesz sobie kupić lepszy i tańszy telewizor mimo tego, co robi rząd. A w głównej mierze dzięki postępowi technologicznemu i porzuceniu przez Chińczyków budowy komunizmu, na rzecz gospodarki kapitalistycznej. Po drugie - to, że możesz sobie kupić lepszy i tańszy telewizor nie jest odzwierciedleniem stanu państwa. Za zaborów też pewnie niejednemu mogło się żyć lepiej niż przed zaborami. Po trzecie - co z tego, że kupisz sobie tani telewizor, skoro większość dochodów rabuje ci rząd i jakby tego było mało, jeszcze Cię zadłuża. W chwili obecnej sam oficjalny dług publiczny to ponad 20 tysięcy zł na głowę. A jeśli doliczyć do tego zobowiązania wynikające z tzw. "ubezpieczeń społecznych", to na głowę wypadnie już niemal 80 tysięcy. Czteroosobowa rodzina ma na głowie dług o wartości mieszkania. I ten dług będą musiały spłacać nasze dzieci, wnuki i prawnuki. Dzięki rządowi. Po czwarte wreszcie - co ci po telewizorze, skoro większość programu to kłamstwa i manipulacje, socjalistyczna, politycznie poprawna propaganda i rozrywkowa papka dla debili w gatunku, który za hitlerowskiej okupacji zrodził hasło "Tylko świnie siedzą w kinie, a bogatsze w teatrze".
Dlatego, proszę, poszukaj lepszych argumentów.

875

(10,049 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

seban napisał/a:

@simius: chodzi mi np.  i o kiboli i ich słynne "donald matole..."

Takem sobie myślał, że trafiłeś na coś w stylu "Żydzi do gazu", a Ty robisz aferę z hasełka, które może elegancją nie grzeszy, ale też na które, mówiąc szczerze, Donald uczciwie sobie zasłużył.

a co do Bogdana Misia to dokładnie ten. Wcale się z tym nie kryje i ze swoimi poglądami, już pisałem co to tym myślę o tutaj: http://www.atari.org.pl/forum/viewtopic ... 00#p140300

Czytałem podlinkowany tekst i powiem tak: myślałem, że facet, którego pamiętam, jako udatnie zajmującego się m.in. matematyką, odwoła się do argumentacji, a nie do manipulacji. I niestety, zawiodłem się. Bo jako wytłumaczenie faktu, że żadna telewizja nie pokazała marszu, podaje finansowy bezsens transmitowania 18 minut jednostajnego pochodu. Może ktoś mniej kumaty da się na to nabrać i niewykluczone, że pan Bogdan Miś, człek bez wątpienia nieprzeciętnie inteligentny, tak bardzo przywykł uważać resztę gawiedzi za półgłówków, że właśnie na ten poziom obliczył swoje wystąpienie. Po pierwsze - licznym komentatorom nie chodziło wcale o to, że media nie pokazały całego marszu, tylko o to, co pokazały zamiast niego. Po drugie - nie przypominam sobie, żeby pan Miś kiedykolwiek kpił z transmisji pochodów 1-majowych, zajmujących w TV grubo ponad 18 minut. Wtedy, jak rozumiem, kasa się nie liczyła.

Ludzi opanujcie się, zamiast narzekać, weźcie się do roboty. Mam wrażenie że część ludzi tutaj jest przekonana o tym iż jest im źle, czy żyje się źle dlatego że nie rozliczono przeszłości i właśnie dlatego teraz im jest źle a ci lewi się "nieźle ustawili".  I tym sposobem  tkwimy w miejscu. Nic się nie dzieje, a wszystko to wina tuska, rusków, niemców, lewaków, PO, Palikota i TVN-u czy Michnika... przepraszam a zapomniałem o żydach.

To niezupełnie tak. Nierozliczenie przeszłości nie jest przyczyną złego, tylko symptomem. Przyczyną fatalnej kondycji państwa jest kontynuacja budowy socjalizmu, z tymi samymi budowniczymi, tylko w innych dekoracjach. Mamy teraz teatrzyk kukiełkowy z marionetkami na wysokich stanowiskach, tylko za sprawą dobrej techniki nie widać nitek.