* Po pierwsze: sprzątam zawsze - nie koniecznie po sobie.
* Po drugie;- sprawa trzeszczenia, lub nie diełania covox kompo to sprawa ch***** ustawienia sprzętu nagłaśniającego, lub jego mizernej jakości - o co, np. w Taklamakanie nie trudno, biorąc pod uwagę to, co jest tam osiągalne. Jedynie, co raz była końcówka Kettnera, na której to jakoś grzmiało, a w przeważającej części przypadków do dyspozycji był LDM bez korektora i bez korekcji średnich częstotliwości. Jest to sprzęt używany na weselach, więc do kowoxa nie bardzo się to nadaje :D .
* Co do ograniczania modułów do 180kB nadal jestem przeciw, a z racji na osoby nie posiadające HDD/APE/ lub 720kB na dysq; osobiście moge przewalić wszystkie prace z covox kompo na *.mp3 - wówczas moduły mogą odsłuchać również i Ci, którzy kowoxa nie posiadają. I to ma jakiś sens.
* Po ... itd.;- to ja się dopiero teraz dowiaduje, że na sali palić nie wolno ...? Przecież wolno, bo zawsze tam jaram. :D :D . Poza tym; tak dla przypomnienia - Wasko przecież też pali, więc nie widzę problemu. Kto nie wierzy, niech zobaczy film z Ornety. .. hehehehehehe;-)_