Podążając dalej... "rzutem na taśmę" wrzucam kolejny kart z serii Turbo 2000F, tym razem jest to klon/pirat (i to nieudolny) zwykłego carta Turbo 2000F, wykonany został przez kogoś kto podpisywał się "mini soft", a po uruchomieniu prezentuje się tak:

... a dlaczego piszę o nieudolnym klonie/piracie? Z dwóch powodów... normalny cart do Turbo2000F po wciśnięciu klawisza "I" wyświetlał informacje o autorze/firmie która opracowało to oprogramowanie, w przypadku tego carta jak widać powyżej z menu została usunięta informacja o możliwości wciśnięcia "I"... jednak autor tychże zmian nie potrafił zmienić nic poza usunięciem napisów w kodzie. Możemy w menu wcisnąć "I", jednak zamiast informacji normalnie widocznej w tym miejscu widzimy tylko same spacje i kursor:

Normalnie coś takiego bym zignorował i nie zajmował się tym więcej, bo praktycznie wartości żadnej to nie ma. Jednak archiwizacja historycznych zasobów zmusza mnie do zachowania każdego kawałka historii niezależnie jaka by ona nie była, zatem udostępniam również i takie przypadki. Drugi z powodów dla których nazywam tę konstrukcję "nieudolną" to pomysł na "wyłącznik" cartridge, ale o tym poniżej w sekcji "schemat", tymczasem pora na...
1) Zawartość pamięci EPROM: Turbo2000F_minisoft.bin
Turbo2000F_minisoft.bin:
MD5 : c213857432b433a4c790452919b3905c
SHA256: ba22a65f43017938789325ea0349dcbb2a4aa62b320e98f6e390905fe85f17f02) wersja XEX dająca się uruchomić spod DOS-a lub dowolnego loadera plików binarnych: Turbo2000F_minisoft.xex
3) Schemat jest właściwie identyczny z tym który wklejałem w tym poście. Jedyna różnica to zastosowanie tranzystora BC178B zamiast BC308B. I dodatkowo dołożono "niby" wyłącznik cartridge. Piszę "niby" bo dołożono go w sposób który nie ma szans na prawidłowe działanie (przynajmniej w serii XE, gdzie magistrala w nieużywanych przestrzeniach adresowych przyjmuje losowe wartości). Zamiast owym wyłącznikiem odłączać sygnał RD5, ktoś wpadł na pomysł aby odcinać zasilanie od pamięci EPROM, zabieg ten będzie to widać na poniższych zdjęciach. Efekt tego "zabiegu" jest taki że cart po włączeniu zgłasza przez parę sekund komputerowi swoją obecność (do czasu aż układ RC nie zadziała i nie zdejmie sygnału RD5), jednak w tym czasie zamiast zawartości EPROM (ma ona odcięte zasilanie gdy przełącznik jest w pozycji OFF) w tym miejscu śmiecie w obszarze pamięci $A000-$BFFF, komputer zawiesza się losowo ponieważ w zależności od stanu bitów na magistrali odczytuje różne informacje o sposobie inicjalizacji cartridge, jego obecności czy wektorach INIT/RUN w obszarze $BFFA-$BFFF. Drugi przycisk (RESET) zwiera po prostu kondensator 22uF, co powoduje "restart" układu RC i po resecie systemu ponowne uruchomienie cartridge.
Cartridge:
PCB góra:
PCB spód:

















