Cze!
Dostęp do $D6XX to standardowy dostęp do ewentualnego RAM NevDev. $D7XX niby jest zarezerwowane dla potrzeb
Atari ale gdy firmy nie ma no to chyba rezerwacją nie ma co się przejmować i wrzucić tu też RAM. Tak więc te dwa obszary mogą się przydać. Niestety - wykorzystywanie tych obszarów przez software, np. QMEG może powodować konflikty.
Jednak gdy niezbedny będzie choćby nieduży bufor to właśie tam...
O goldpinach nizej...
Przelotka - z opisu wynika, że to miałoby być kolejne złącze na płycie extendera ?
Nie ma to sensu ponieważ obojętnie jak to się zrobi - i tak będzie blokowany któryś slot
zależnie od tego - aki numer miałoby urządzenie z przelotką. Mi bardziej chodziło o przelotkę miedzystandardową
np. gniazdo ECI - wtyk ISA i takie coś po prostu wtykałoby się w któryś ze slotów. Najlepiej ten, którego numer
odpowiada temu urządzeniu (jeśli jest to NevDev0 no to w slot 0, przelotka i wystarczy :)
Przecież spokojnie można w taką obudowę wrzucić tez FDD, HDD, SIO2PC, SIO2IDE itp :)
A to miał być żart w odpowiedzi na wysyp atarowskich pomysłów :D Jak wiesz z moich wcześniejszych postów - nie jestem
zwolennikiem rozdrabniania się. Jeden projekt na razie wystarczy chyba, że powstaną inne zespoły czy coś :)
Kolejny post...
toriman napisał/a:A ja tak na serio proponowałbym podwójne złącze kątowe GOLDPIN 40 - te są bardzo łatwo dostępne, tanie, złocone i najpewniej nie wyjdą
z uzytkowania przez następne ileś tam lat :)Dobrze, jellonek juz mnie uswiadomil, jak takie zlacze wyglada. Bez wielkich wstepow powiem, ze jestem przeciw. Piszac, ze trzeba wybrac cos "taniego i latwo dostepnego" mialem jedynie na mysli, zeby uniknac wybrania czegos drogiego i trudnego do kupienia - a nie, zeby wybrac cos JEDYNIE dlatego, ze jest tanie i latwo dostepne. OK, moja wina, nie wyrazilem sie jasno.
Zlacze, o ktorym piszesz, sklada sie z rzadka "goldpinow" po stronie "meskiej" i plastikowego wtyku po stronie "zenskiej". Ono jest dobre, pod warunkiem, ze sie go nie rusza, to znaczy ciagle nie rozlacza i podlacza. Ale kiedy sie to robi, wtedy plastikowa czesc ("zenska") ulega wyrobieniu, dziury sie staja luzniejsze, zlaczka przestaje ciasno siedziec, potem kontaktowac i jest do wymiany.
Jesteś w błędzie odnosnie złączy goldpin ale skoro tak uważasz no to nie będę obstawał twardo przy tej propozycji.
Wracam więc do złącza krawędziowego 2x31 styków raster 2,54 mm ( slot ISA ). Ten typ złącza również jest używany
i też raczej dosyc długo będzie obecny na rynku. PCI jest bardzo nadmiarowe i gęste - nie stanowiłoby to niby problemu
ale tez pytanie - po co ?
Jesli ten wtyk jest na karcie, trzeba ja naprawiac. "Serwis" natomiast to nie jest cos, na istnienie czego user atarynki moze liczyc, no i nie kazdy umie takie cos naprawic samemu. Dlatego trzeba unikac dawania temu ustrojstwu powodow do serwisowania sie - innymi slowy, zlacze pomiedzy ekspanderem a karta ma byc maksymalnie pancerne; po to, zeby spokojnie wytrzymywalo wieloletnie uzytkowanie, po to, zeby trzymalo karte sztywno (oczywiscie z pomoca jakiegos sledzia) i po to, zeby dobrze kontaktowalo.
Wystarczy pancerność na poziomie PC :)
Karty do ekspandera maja byc latwe do wyjecia i wlozenia - podobnie jak to ma miejsce w przypadku kart piecowych. Nie widze wiec powodu, zeby wynajdywac proch, skoro gniazda ISA albo PCI sa sprawdzonym rozwiazaniem wlasnie w takich warunkach, jak opisalem powyzej. Czyli kwestia jedyna, to ktore z nich jest tansze, trwalsze, latwiej dostepne, latwiejsze w montazu.
Zgoda
Pozdrawiam
tOri