Paręnaście (czy ew. nieco więcej) miesięcy minęło i znów problem.
Mam specyfikację jak niżej. Przy boocie pojawia się progress z napisem Rapidus, potem menu AVGcart.
Teraz nic, wchodzi mi do menu U1MB. I tyle - jak wychodzę to... Znów wchodzi.
Dwa resety wcześniej, ekran AVGcarta był żółtawy, a na koniec brązowawy. Potem już - jak to mawiają poeci - nie było niczego.
Zwracam się z uprzejmą prośbą o próbę diagnozy usterki, ew. info czy osoba bez lutownicy może coś zaradzić (w zasadzie to umiem docisnąć -- i docisnąłem).
Acha. Miałem ze 2-3 dni temu przeprowadzkę z pokoju do pokoju komputerów, choć robioną delikatnie. No i poza tym chwilę (krótką) wszystko podziałało.