grzeniu: latem, w okolicach Ornety (!!!) nawierzchnia asfaltowa kumplowi oblepiła opony (głównie substancje smoło-pochodne) - kolega stwierdził, że nie odpuści i do tej pory walczy z firmą ubezpieczeniową oraz zarządcą dróg o odszkodowanie - podczas gdy opony zostały obklejone to sypiący się z nich żwir uszkodził warstwę lakierniczą wewnętrznej części nadkoli, wprawdzie to nie Opel, tylko Peugeot w ocynku i rdzewieć nie będzie, ale taki przypadek jest podstawą do tego, by dochodzić odszkodowania. Oczywiście, wszystko zostało udokumentowane, zostały zrobione zdjęcia itp.
macgyver/BJB^Cobra