1

(574 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

@zbyti, @jedynymentos: Pewnie macie rację, swoim wtrętem o Chrześcijanach postawiłem niepotrzebnego chochoła.

xxl napisał/a:

muzka nie zaczeka, silnik stacji moze sie nie obudzic na czas, restrykcje czasowe oggromne, trzeba by bylo przewidziec ze stacja moze juz zasnac, niektore systemy turbo wylaczaja sie jak sie wylaczy silnik i trzeba praktycznie co odczyt odpytaywac o us

xxl, ty jak piszesz to zupełnie nie wiem, czy serio wyliczasz mi problemy nie do rozwiązania, czy trolujesz. Ja w tym co piszesz widzę ograniczenia do ominięcia, toteż ciekawi mnie dlaczego tego typu ograniczenia są na scenie traktowane lutownicą zamiast, jak wszystkie inne, software'owo.

Sikor napisał/a:

Panowie, to się nazywa TRACMO i było już w epoce. Na SIO oczywiście.

Ja wiem że były trakcma, przytoczyłem Overminda przecież. Tylko dopytuję czy były w historii próby aż takiego cyzelowania synchronizacji odczytu z muzyką i efektami, jak sobie wymyśliłem - żeby nie rzucała się w oczy ani utrata "płynności dema" jak to ujął Tebe, ani to że POKEY gra na tylko 2 kanałach.

Jacques napisał/a:

Żadne kompleksy, raczej niedosyt i to, że wiemy, że Atari potrafi więcej niż wyciśnięto z niego w epoce - głównie ze względu na porzucenie przez poważnych wydawców.

OK., jest niedosyt i sam też go odczuwam, prawda. Ale, możesz zastąpić w moim elaboracie pojęcie "kompleks niższości" słowem "niedosyt" i sens będzie z grubsza ten sam. Widząc jak C64 jest przez lata odmieniany przez przypadki w wielu wątkach tu na forum, nabrałem głębokiego przekonania że na scenie źródłem niedosytu jest nie przeświadczenie (prawdziwe!), że "epoka" nie poznała się na możliwościach Atari, lecz właśnie ta zasiana w podatnej psychice nastolatka zazdrość, że oni mają Flimbo, Bomb Jacka, i dema nieprzerywane doczytywaniem, a my nie! Może nie mam racji, nie siedzę w kolektywnej głowie Sceny i nie czytam jej myśli - ale tak to wygląda z boku.

Jacques napisał/a:

Można odwrócić tezę, że są kompleksy związane z użyciem rozszerzonej pamięci, bo ma się dać koniecznie w 64KB jak w C64?

No nie, jeśli założymy że np. ja faktycznie mam taki kompleks, to brzmi on "bo ma się dać koniecznie w 64KB jak w komputerze Atari który mam". Po prostu po odwróceniu w tej tezie nie ma miejsca na C64.

Jacques napisał/a:

Ja uważam, że RAM to tylko swoistego rodzaju nośnik, który od zarania w różnych komputerach się rozszerzało, a który nie definiuje stricte charakteru danego komputera. A definiują go układy graficznie i dźwiękowe, OS, CPU. RAM to swoistego rodzaju nośnik, co udowadnia trend z opcjonalnym EXT-ROMem (cartridge) i tyle.

Żeby nie było - ja nie mam nic przeciwko rozszerzeniom RAM. Co więcej, nawet puryści-folijkarze nie mają racji w swoich lamentach na ich temat - przecież ktoś już zrobił parę lat temu rozszerzenie RAM oparte o PORTB w formie modułu podłączanego przez Cart+ECI, nic nie trzeba lutować, więc o co im chodzi. Jestem też świadom, że zrobienie gry urozmaiconej graficznie i algorytmicznie, bogatej fabularnie, wymaga upakowania "gdzieś" tej grafiki, tych algorytmów i tej fabuły. I jestem pod głębokim wrażeniem osiągnięcia technicznego jakim jest Flimbo. Natomiast ubolewam nad tym, że z powodu zapatrzenia w C64 jest na scenie takie jakieś parcie żeby konwertować gry akurat z C64 i to z dokładnością co do najmniejszego piksela paralaksy.

Ale każdy realizuje się twórczo tak jak chce, nie posuwam się do mówienia innym jak mają spędzać swój wolny czas. A może właśnie się do tego posunąłem, nie mam pewności, jeśli tak to  przepraszam.

Jacques napisał/a:

A co do "ucieszenia się" z uproszczonego Flimbo, Możemy spytać CPC-owców czy cieszą się swoim ochłapem z epoki. Nie ma scrolla -> nie ma parallaksy -> nie ma problemu wink

Ejże, teraz to Ty postawiłeś chochoła, ja nie postuluję tutaj rezygnacji ze skrolowania w ogóle :-) Po prostu uważam, że "wy scenowcy" zbyt chętnie korzystacie z ext RAM-u, boście od lat 90., w czasach przedinternetowych, zamknięci w swoim scenowym bąbelku, wymyślili sobie że to jest "scenowy standard", i tak się do niego przyzwyczailiście że już nie checie inaczej. A tu "nagle" się okazuje że poza "elytą" jest też niemało Atarowców którzy jednak woleliby doczytywać levele z dyskietki; którym wydaje się że potencjał maszyny z tylko 64 KB nie został jeszcze wykorzystany, ale nie mają okazji się o tym przekonać, bo nowe gry wymagają albo ext RAM-u, albo megabajtów na kartridżu.

Pin napisał/a:

Chciałem się początkowo odnieść do wpisu @Krótkiego lecz przyznam, że tak obszernej masy bzdur nie warto jest tu jednak komentować. Plus istnienia tego wątku jest jednak taki, że mamy okazję bliżej się zapoznać smile

Cóż, jest mi z tego powodu niezmiernie wszystko jedno.

jedynymentos napisał/a:

Ja tam wolę by jak coś już powstawało to na fabryczny komp. Na karcie jak najbardziej akceptowalne bo to nie wymusza robienia z Ataryny wspomnianej szpachlibry.

No ale skoro istnieje zewnętrzne rozszerzenie RAM dla Cart+ECI, to już chyba bez różnicy?

solo/ng napisał/a:

Flimbo Quest 64KB to Atari 65xe, 800xe, 800xl  stock atari z Pewexu obsluzy.
O czym Krótki piszesz?

Ja rozumiem, ext RAM nie jest dla mnie problemem. Bardziej po prostu naigrawam się z tego jaką żeście sobie aspirację wybrali: żeby dorównać Commodore'owi. I efekty są takie, że jak robicie duszki, to koniecznie muszą być wielokolorowe i z pikselami o szerokości 1 cyklu koloru, bo inne są przecież brzydkie. W konsekwencji sami siebie skazujecie na programowanie wymyślnych algorytmów duchów programowych - zapominając że gry mogą być fajne i bez tego.

2

(574 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

Jacques napisał/a:

Z mojej strony na takie gry jak Bomb Jack, Pang, Crownland, Stunt Car Racer, Albert, nadchodzące Flimbo's Quest czy Prince of Persia warto "wydać" każdy kilobajt, który był autorom potrzebny i są to dla mnie produkcje niesamowite, pokazujące, że na Atari może powstać gra porównywalna jakością do schyłkowego C64, niekoniecznie tylko w dziedzinie, gdzie Atari ma oczywistą przewagę, jak np. w (skądinąd genialnym) Yoomp.

Czyli co, ładujmy ext RAM-u ile wlezie, żeby pokazać commodorowcom gdzie raki zimują, dobrze zrozumiałem?

Czytam sobie to forum od nastu lat i nabrałem wrażenia, że motorem napędowym całej tej waszej Sceny jest jakiś kompleks względem C64. Duszki trzeba prekalkulować w ext RAM, a bo komodziarze mają 8 duchów, a my nie, a jednokolorowe ruchome obiekty to jakiś paździerz z lat 70., poniżej naszej godności. Megademo trzeba trzymać w ext RAM, bo komodziarze mają programowalne stacje dysków i mogą doładowywać w trakcie dema, a my nie, o jeju jeju, płynność dema ucierpi.

Ja to bym się ucieszył, jakby powstało Flimbo's Quest bez paralaksy, albo z duszkami software'owymi bez prekalkulacji, odświeżanym raz na 2-3 ramki, albo zrobione na jednokolorowych duszkach sprzętowych, ewentualnie podkolorowanych jak w grach Activision, jeśli miałoby to oznaczać że grę da się upchnąć w 64 KB z doczytywaniem. Nadal byłaby to fajna, grywalna gra. Ale nie, niemożliwe - gra musi być identyczna z wersją z C64, bo inaczej komodziarze zauważą że paralaksa się nie paralaksuje i się będą śmiali. Ludzie, jakbym chciał pograć w wersję która wygląda jak na C64, to sobie bym spiracił ROM-a i grał na C64.

Ja was rozumiem, mi też było przykro, że w Top Sekrecie co chwila pisano o nowych, zachodnich grach na C64, a na Atari to tylko jakieś popłuczyny z Polski. Ale wyrosłem z tego około liceum. A wy macie wciąż jakiś nieprzepracowany kompleks niższości z dzieciństwa. Ludzie, pora zaakceptować wreszcie proste fakty: tak, Atari jest gorszym komputerem; tak, kupując go Wy lub Wasi rodzice postawili na złego konia, porzuconego przez zachodnich producentów oprogramowania; tak, Tramiel z Wenclem oszukali was, reklamując ten komputer jako sensowny wybór; tak, wybierając C64 nie musielibyście zazdrościć innym fajnych gier. Może jak to sobie zinternalizujecie, to skończy się ta bezsensowna gonitwa za komodziarzami, to bezcelowe udowadnianie sobie i światu, że na Atari też mogły być gry, gdyby tylko tym podłym producentom się chciało.

A najlepsze że komodziarze śmieją się dalej, że Flimbo's Quest wymaga 320 KB pamięci. I będą śmiać się nawet z wersji kartridżowej, bo a) to nadal taka sama ilość pamięci, tylko upchnięta gdzie indziej, b) pomyślcie co można osiągnąć na C64 programując grę na kartridż 1MB.

Pin napisał/a:

raczej powrót ludzi, którzy przez ostatnie 30 lat Atari miało w dupie smile hahahahahh

Skoro tak ładnie piszesz m.in. o mnie, pozwól że ja Ci napiszę jak to wygląda z mojej perspektywy.

Tak gdzieś do połowy lat 90. śledziłem osiągnięcia demosceny z wypiekami na twarzy - dema Husaka, Magnusa, Pierestrojki różne, a potem jak sprawiłem sobie stację dysków, także ziny i dema całodyskowe, Overmind jest dziś jedynym którego nazwę pamiętam.

A potem się skończyło, bo skończyły się produkcje na mój komputer. Ktoś sobie zdecydował, że od tej pory standardem jest 320 KB, i basta, nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi.

Tobie się wydaje, że my jesteśmy jacyś hipsterzy, co to porzucili Atari i w dupie mają przyszłość tej platformy, a wyciągnęli z szafy Atari bo retro jest trendy. A my nic nie porzuciliśmy, wciąż bawimy się naszym pociesznym komputerkiem z dzieciństwa, z braku laku konsumując jedynie treści które da się na nim uruchomić - gramy w Montezumę itd. sami, z dziećmi, z wnukami. To nie Atari mamy od 30 lat w dupie, tylko was i tę waszą Scenę, bo to wy porzuciliście nas, swoją publiczność, brnąc w te wasze rozszerzenia pamięci. Określenie "elyta" wzięło się m.in właśnie z tego.

tebe napisał/a:

pamięć dodatkowa jest aby zachować odpowiednio płynne, szybkie przejścia pomiędzy kolejnymi częściami, tak zaprojektował to twórca i nie wyobrażam sobie wersji dla 64KB w której z menu wybierasz sobie jeden spośród wielu efektów i oglądasz go oderwany od pozostałej całości

Ja nie rozumiem, jak można wykazywać się tak niesamowitą kreatywnością w celu wyciśnięcia ostatnich soków z tej maszyny, jej ograniczeń graficznych, dźwiękowych, a jednocześnie kompletnie kłaść lachę w omijaniu ograniczeń urządzeń zewnętrznych.

Przecież demo nie musi doczytywać kolejnej części w całości za jednym zamachem, może wgrywać kolejne sektory raz na kilka sekund podczas wyświetlania poprzedniej części, nie zabierając całej mocy procesora na SIO. Sektory mogą się wczytywać przy pełnej synchronizacji z muzyczką, która jest specjalnie skomponowana, żeby akurat na czas wczytywania kolejnego sektora grać tylko na dwóch kanałach. Czy ktoś próbował takiego podejścia? To byłby chyba ewenement na skalę światową. Czy można w ten sposób zapewnić znośną płynność dema? Pewnie trzebaby wypracować jakieś kompromisowe rozwiązanie, ale przecież pisanie dem to jest sztuka wypracowywania kompromisów.

Wyświetlacie sto kolorów na ekranie, dwieście duszków w ruchu, trzysta sampli w ramce, a zamiast potraktować ładowanie danych jako kolejne ograniczenie sprzętowe, wziąć je na klatę i kreatywnie ominąć jak całą resztę ograniczeń, idziecie na łatwiznę i lutujecie ext RAM, bo sobie wymyśliliście, że to jedno ograniczenie akurat was nie obowiązuje. Zupełnie jak Chrześcijanie i ich kreatywne interpretowanie Biblii. Aborcja? W żadnym wypadku, toż to życie, trzeba chronić. Kamienowanie cudzołożników? A nie, to takie nieżyciowe, wie pan, chłop musi się wyszumieć.

3

(18 odpowiedzi, napisanych Emulacja - 8bit)

Dziekuję. Umknęła mi wówczas ta dyskusja, a teraz nie mogłem jej znaleźć.

Ja tam nie widzę oporu przeciwko włączeniu twojego kodu do Atari800, raczej pewne niezrozumienie tematu i brak sił na zajęcie się tematem. Kurczę, jakbym miał czas to sam bym się zajął integracją twojego kodu. Chyba wrzucę to do mojego TODO.

4

(18 odpowiedzi, napisanych Emulacja - 8bit)

Nie wiedziałem, że nie podobają się "im" twoje poprawki. Mono, czy mógłbyś wrzucić jakiegoś linka do dyskusji z "nimi" na ten temat?

5

(3 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

O, zobacz załącznik z tego posta:
"Software Library Disk: TAF-043

       *.PSF - PRINT SHOP PIC FILES
FISHES  .BAS - NEAT PICTURE DEMO
LETITBE .AMS - AMS FILE:LET IT BE
LUNARPAT.ROL - ARCADE STYLE GAME
SHOP2PIC.OBJ - CONVRTS PSF PIC TO GR.8
SHOPTOOL.OBJ - CONVRTS PSF-ATARI FORM."

Pogooglaj "SHOPTOOL.OBJ".

6

(3 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

Czym otworzyć to nie wiem, ale tematyka tych obrazków sugeruje, że są to cliparty dla jakichś programów DTP.

Przykładowo, GEORGEW.ART jest piksel w piksel identyczny z obrazkiem "GEORGE" znajdującym się na "Print Shop Graphics Library Disk 2". (Dyskietka ta ma jakiś własny format, więc pliki *.ART nie zostały tak po prostu z niej wykopiowane.)

Również rozszerzenie PSF sugeruje jakiś związek z Print Shopem. Funkcja "Graphic Editor" Print Shopa (tej wersji) pozwala edytować cliparty w rozmiarze (chyba nie konfigurowalnym) 88x52 piksele, a wszystkie pliki PSF mają właśnie taki rozmiar.

Guys, I admire your proficiency in English and all, ale prawdopodobnie gawędzicie że spambotem.

8

(6 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Hej uicr0bee!:-) Z kronikarskiego obowiązku: monitory już dawno są na elektrośmieciach, chętnych w Warszawie nie było. Temat do zamknięcia.

9

(49 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

jer napisał/a:

Nie jestem programistą, ale czy nie jest to czasem wina systemu? Dema grzebią niesamowicie w rejestrach i niektóre mogą przełączać chwilowo z systemu na wbudowaną grę i się wywala grafika.

Wszelką zgodność software'u z XEGS-em można łatwo sprawdzić pod emulatorem.

EDIT: Sprawdziłem, "Juzek" faktycznie kaszani się na XEGS.

10

(4,750 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Nie chodzi mi o licytowanie się w kwestii uważności, po prostu nie mam czasu dziś na pisanie dłuższego elaboratu; tylko więc spytam: co raport CDC mówi o wpływie noszenia maseczek na zachorowalność osób w otoczeniu osób noszących maseczki?

tOri napisał/a:

Badanie miałoby sens w przypadku gdyby badana grupa przez okres minimum 14 dni przed wystąpieniem objawów zaczęła nosić maski i NIGDY ich nie zdejmowała co najwyżej trzykrotnie w ciągu godziny je wymieniając na nowe. Jedząc, pijąc w całkowicie sterylnych pomieszczeniach. Takie badania i wnioski z nich wypływające mają dokładnie taki sam sens jak w ruskim badaniu słyszenia dźwięków przez muchy.

Czy ja dobrze zrozumiałem, że uważasz ów raport CDC za równie rzetelny jak owo ruskie badanie?

11

(4,750 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

@tOri - gdyby wypowiedź była dla mnie wystarczająco precyzyjna, to bym się nie dopytywał. Wszelako dziękuję za doprecyzowanie.

tOri napisał/a:

Z badania, do którego link zamieściłem wynika, że wpływ wymienionego przez ciebie środka profilaktyki jest znikomy. To jest badanie CDC - nie moje. Jeżeli masz jakieś zastrzeżenia - to nie do mnie.

Nie mam zastrzeżeń do raportu, po prostu podejrzewałem błąd logiczny w Twoim rozumowaniu. Proszę spędź dodatkowe pięć minut nad tym raportem i zastanów się, dlaczego zdecydowanie nie można wyciągnąć z niego wniosku, że wpływ noszenia maseczek na ryzyko zakażenia wirusem jest znikomy.

12

(4,750 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

@tOri - Twoja odpowiedź jest na tyle mało precyzyjna, że muszę się domyślać, ale spróbuję - czy chodzi Ci o to, że noszenie maseczek nie wpływa na rozprzestrzenianie się koronawirusa?

13

(4,750 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

tOri napisał/a:

To bardzo ciekawe, że na 154 pacjentów, którzy zachorowali, aż 130 deklarowało, że nosiło maski zawsze bądź często. Tylko 6 chorych oświadczyło, że nigdy. To oficjalne badanie amerykańskiej CDC. Ciekawe jest również to, że w grupie kontrolnej jest podobnie.

I jakie wnioski z tego można wyciągnąć Twoim zdaniem?

14

(4,750 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Bluki napisał/a:

Krótki, warto przeczytać.

Dzięki, przeczytam.

15

(10 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

Krap, jak nie masz co zrobić ze swoimi ATX-ami :-) to projekt A8Preservation.com będzie nimi bardzo zainteresowany. (Surowymi plikami danych z KryoFluxa też.)

16

(11 odpowiedzi, napisanych Fabryka - 8bit)

Hans 2004 napisał/a:

Przy okazji pytanie o CAS-y niedziałające z cas-archive.
1. Te pliki .cas nie mają bloków fsk po drugim sektorze ? Wiecie dlaczego?

Bo projekt CAS-Archive narodził się i umarł na kilka lat zanim wymyśliłem bloki fsk.

Hans 2004 napisał/a:

Jeśli ma ktoś ten blok z orginałek avalonu  to mogę je przerobić dodając go do nich i posprawdzać.

Chyba nie ma potrzeby. Sporo z tytułów wymienionych na CAS-Archive zostało w międzyczasie poprawnie zgranych do CAS; leżą na AtariOnline.pl. Reszta zostanie za jakiś czas opublikowana w ramach projektu A8Preservation. Ale jak masz chęci i ochotę to czemu nie - weź kilka CAS-ów z AOPL (oznaczonych jako oryginalne [!]), porównaj z tymi z CAS-Archive i będziesz wszystko wiedział.

17

(28 odpowiedzi, napisanych Programowanie - 8 bit)

Pin napisał/a:

W dzisiejszych czasach to, co proponujesz to trochę rachityczny przeżytek,

- powiedział pasjonat 40-letnich komputerów.

18

(11 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

4 znane kompilacje tego typu to:
* TX 9043
* TXP7100
* TXP7101
* TXP7000

Witam na forum. Cieszę się że w końcu Ci się udało, ale napisz proszę coś więcej o Twoim sposobie ładowania, żebyśmy na przyszłość wiedzieli jakiego sprzętu unikać, a jaki działa prawidłowo.

20

(24 odpowiedzi, napisanych Programowanie - 8 bit)

Nie zerwie. Ale należy założyć, że na standardowym telewizorze kineskopowym pierwsze i ostatnie ~8 linii będzie niewidoczne.

21

(5 odpowiedzi, napisanych Programowanie - 8 bit)

Jak w Altirra HW manual nie ma, to znaczy że nie istnieje.

22

(5 odpowiedzi, napisanych Programowanie - 8 bit)

Sprawdź w Altirra Hardware Reference Manual.

23

(6 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Niestety oba wymagają min. 30 kHz - standardowo dla monitorów pecetowych.

24

(6 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Leżą u mnie na strychu 2 monitory CRT, 17'', na oko 15-20-letnie. Oba z niewypalonym luminoforem i dobrą konwergencją kolorów, ale mają ten problem, że pewnego dnia coś się w środku popsuło i obraz nagle pociemniał; nawet przy kontraście i jasności ustawionymi na 100% obraz jest za ciemny. Mnie one są niepotrzebne i chętnie się bym ich pozbył, ale wolałbym się upewnić zanim wyrzucę:
1. Czy komuś z tutejszych pasjonatów potrzebne są jeszcze monitory CRT, np. do jakichś retro celów?
2. Czy taki rodzaj awarii da się samodzielnie naprawić?

Jeśli ktoś widzi w tym sens, to chętnie mu oddam sprzęt za darmochę, pod warunkiem osobistego odbioru z Warszawy.

Te monitory to SyncMastery 750S i 797MB.

25

(413 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

Zrób breakpointa wcześniej, na zapisie do DMACTL, który wyłącza DMA - punkt 4. z mojego posta. Wówczas wywołaj .dlhistory, i zobaczysz jak wyglądała historia displaylisty tuż przed wyłączeniem DMA. Istotnie DMA jest wyłączane w trakcie wykonywania rozkazu C5.

Wersja od Strykera, z tego co widzę, jest pod względem kodu identyczna, tzn. też zawiera ten błąd polegający na włączeniu na chwilę DMA dla DL (punkty 2-4 z mojego posta). Jedyna różnica jest w procedurze ładującej, która jest zsynchronizowana z ekranem w inny sposób. W efekcie skok to procedury dekompresji (tj. pod adres $2600) jest wykonywany w innej linii ekranu niż w wersji Duddiego. W konsekwencji wszystkie pozostałe zdarzenia również następują w innych liniach ekranu. W efekcie w momencie wyłączenia DMA (punkt 4) w buforze ANTIC-a znajduje się inny bajt, który ma wyłączoną flagę DLI. Dzięki temu gra przypadkiem uruchamia się poprawnie.

mono napisał/a:

Oczywiście zaufałem Altirrze, że poprawnie emuluje zachowanie ANTIC-a, ale bazując na tym zaufaniu zrobiłem patcha:

03c0: 41 c0 03
d402: c0 03

który ustawia pustą dlistę jeszcze przed uruchomieniem programu dekompresującego i wszystko działa, bo żadne przerwanie DLI nie jest wtedy uruchamiane.

Prostsza poprawka wymaga zmiany jednego bajtu pod adresem $899, żeby naprawić faktyczny błąd:

0898: A9 22             LDA #$22 -> LDA #$00
089A: 8D 2F 02          STA SDMCTL
089D: 8D 00 D4          STA DMACTL

Dzięki temu nie ma niepotrzebnego włączania DMA i problem z głowy.

Ciekawostka: loader w wersji Duddiego zawiera ciąg tekstowy "CDC2,(C) L.K.APM '93" (jest on ładowany pod adres $46c). LK APM to autorzy "Władcy" i obu części "Najemnika".