Rysiu - wielkie dzięki!
W korytarzu było bardziej kameralnie i faktycznie zdecydowanie chłodniej niż zazwyczaj w sali gimnastycznej. Dziwnym trafem mniejsze lokum zbiegło się z mniejszą frekwencją, więc było w sam raz. Choć żal, że brakło wielu osób, które spodziewałem się zobaczyć :/
Dziękuję Markowi za to, że mieliśmy piwa więcej niż byliśmy w stanie wypić (choć walczyliśmy dzielnie) i to bardzo porządnego w smaku!
Dziękuję też wszystkim, z którymi mogłem tak fantastycznie podyskutować na wszystkie możliwe tematy. Nie pamiętam teraz szczegółów, ale jestem pewien, że wyprawę na Kowno, Lwów i Moskwę mieliśmy zaplanowaną praktycznie w całości ;)
PS. Rysiu, mi się podziękowania tym razem nie należą. Całość konkursu growego wymyślił i przeprowadził Gzynio, któremu również serdecznie dziękuję.