Robi się trochę offtopic, ale pozwolę sobie zacytować:
"Amerykańskie torpedy typu Mk X i Mk XIV, używane aż do polowy 1943 roku, były w istocie bardzo
zawodne. Torpeda Mk X była kopią starej, pochodzącej z pierwszej wojny światowej torpedy niemieckiej, a Mk
XIV była jej rozwinięciem. Wyposażono je w podwójne zapalniki: magnetyczne i kontaktowe. Zasadniczym
zapalnikiem był zapalnik magnetyczny, który miał zdetonować głowicę w momencie przejścia pod kilem celu
i w ten sposób, uderzając w najczulsze miejsce, zatopić pierwszym trafieniem. W praktyce okazywało się jednak,
że zapalniki magnetyczne działają zawodnie, bądź wcale, co przy ustawieniu torpedy na przebieg pod celem
uniemożliwiało zdetonowanie jej przez zapalnik kontaktowy. Te zresztą także były zawodne - torpedy potrafiły
uderzać w burtę atakowanej jednostki i nie wybuchać. Ilustruje ten problem historia okrętu USS "Trout" (SS-202,
typu T), który w czasie jednego z patroli bojowych wystrzelił czternaście torped, z których jedna eksplodowała
przed czasem, a 5 okazało się niewybuchami - odsetek wadliwych torped wyniósł więc aż 43%! Kosztowało to
Marynarkę, tylko w tym jednym patrolu, utratę okazji zatopienia dwóch tankowców, które niedostatecznie
uszkodzone, Japończycy zdołali uratować, i niszczyciela, pod którym przeszły aż trzy torpedy. Jeszcze poważniejsze
następstwa miały wady torped USS "Nautilusa" (SS-168, typu Narwhal), który po bitwie o Midway odnalazł
uszkodzony lotniskowiec "Kaga" i wystrzelił do niego pełną salwę dziobową, jedna z czterech torped w ogóle
nie wyszła z wyrzutni, dwie przeszły - nie eksplodując - pod stępką, a ostatnia uderzyła w kadłub z taką siłą,
że przełamała się na pół i jej część pływała przez chwilę wzdłuż burty. Zbyt mały ładunek głowic bojowych
torped także nie pozwalał czasem na osiągnięcie sukcesu. Oficerowie torpedowi, którzy w desperacji odłączali
zapalniki magnetyczne, zdając się na kontaktowe, trafiali pod sąd za sabotaż. Tych, którzy składali meldunki
o wadliwym działaniu zapalników, oskarżano o defetyzm i chęć wybielenia własnej nieudolności. Dopiero w 1943
roku w Pearl Harbor przeprowadzono - po bezpośredniej interwencji najwyższych czynników państwowych -
testy funkcjonalne torped, które, co łatwo było przewidzieć, zakończyły się wielkim skandalem. Nowe torpedy,
Mk XVIII, wprowadzone w końcu 1943 roku, okazały się o wiele bardziej udaną konstrukcją"
W.E.B. Griffin