676

(67 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

(dyskusje polityczno-administracyjno-korupcyjne pomijam)

@duddie: Wstaw -> Obraz -> Z pliku (i SOA#1).

Zapewne wiele zależy od tego, co kto uważa za "większość prac biurowych", a kto co za "bardzo skomplikowane działania", oraz który konkretnie program z pakietu ma na myśli. Ja narzekam na Writer, bo procesor tekstu jest moim głównym narzędziem pracy.

Przed chwilą np. sprawdziłem, że ani LOWriter (v. 4.3.6.2) ani OOWriter (v. 4.1.1) nadal nie są w stanie POPRAWNIE wykonać tak diabelnie zaawansowanej operacji, jaką jest połączenie dwóch dokumentów ODT w jeden (dodatkowy smaczek: kiedyś - tak z 10 lat temu już - w OO była do tego oddzielna opcja File -> Merge documents, czy jakoś tak; za cholerę nie chciała działać poprawnie, więc ją ... usunięto :) Wot kultura, wot tjechnika!).

Przekotwiczanie ramek to w obu programach nieustanny horror. W ogóle z ramkami (Wstaw -> Ramka, jakby co, żeby ktoś znowu nie pomyślał, że mam na myśli tabele) są nieustanne jazdy. Kiedyś miałem dokument z ciągiem połączonych ramek (z przepływem tekstu). Chciałem dostawić jeszcze jedną, nie dało się. Powód: dokument był utworzony na wersji writera spolszczonej, a ja bieżąco miałem niespolszczoną (czy też odwrotnie). W jednym ramki nazywały się "Frame1", "Frame2" itd., w drugim "Ramka1", "Ramka2" itd. Dostawić ramkę nawet można było - tyle że nie można jej było dołączyć do ciągu już istniejących, bo program tamtych starych ramek we właściwościach nowej ramki (i odwrotnie) wcale nie widział.

Zastanawiam się ogólnie, dla kogo taki OOWriter (czy LOWriter) jest. Żeby dać kwieciste porównanie, wyposażone toto jest jak pełnowartościowy krążownik, którym jednak można pływać tylko po Śniardwach, bo już na bałtyckiej fali się wywraca.

677

(67 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

erOS napisał/a:

Z Writerem czy Calkiem z Libry nie mam większych problemów

Tak się właśnie zastanawiam, co ludzie robią na Writerze, że nie mają z nim problemów. Jak dla mnie, opisany błąd z pozycjonowaniem kursora po wczytaniu dokumentu to jest absolutny killer, który sprawia, że LOWriter jest dla mnie w praktyce bezużyteczny i nadaje się jedynie do kosza. A ci panowie bujają się z tym od chyba roku i zapowiadają poprawkę w wersji 4.5 (a jeszcze nie ma 4.4).

Pogóglałem trochę za sprawą, użytkownicy się pieklą i ja ich rozumiem, bo to jest błąd krytyczny, który programiści - a najlepiej ten fi(l)ut, który to zepsuł - powinni naprawić w 5 minut po zdiagnozowaniu problemów. Tylko że oni chyba tego nie kumają, a na pretensje mają standardową odpowiedź, że jak chce się mieć fix, to trzeba go zaaplikować samemu albo zapłacić zewnętrznej firmie, która to poprawi.

No sorry, to jest już skrajna nieodpowiedzialność: kolesie "rozwijają" program, po tym, jak się zainstaluje kolejną wersję, nie można tego cofnąć, ale na poprawki krytycznych błędów trzeba czekać latami, bo oni mają "schedułę" i poprawka nie może wejść od razu do wersji produkcyjnej. Szkoda, że błąd jakoś mógł - i w ogóle, co mnie to obchodzi, jak mają złą schedułę, to niech sobie wymyślą lepszą, a póki nie - to niech sobie dalej jęczą ciężko zdziwieni, dlaczego ludzie wolą płacić za M$ Office'a niż mieć "ekwiwalent" za darmo.

To jest trochę jak z Wikipedią, niby wszystko fajnie, ale jak przyjdzie co do czego, to "produkt", jak się okazuje, jest wuja chart.

A jeszcze co do "płacenia zewnętrznej firmie za poprawianie błędów w LO", istnieje niebezpieczeństwo, że mogłoby to kogoś narazić na dylematy moralne w rodzaju, czy nie byłoby dobrze wprowadzać błędów do pakietu, żeby potem kasować użytkowników za poprawki. Krótko mówiąc, jest to postępowanie niewychowawcze i chyba lepiej raz zapłacić takiemu Microsoftowi.

678

(67 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

syscall napisał/a:

Osobiscie uwazam ze LO jest dobre jak sie pisze prace na uczelni czy robi liste zakupow.
Profesjonalnie (aka zarabiam na tym pieniadze piszac teksty i obrabiajac dane/grafike dtp) nigdy bym tego nie uzywal. Ilosc pulapek (m.in takich jak wyzej opisane) oraz roznych 'culpritow' skutecznie by mnie odrzucalo od zaufania takiemu pakietowi. Zwlaszcza ze Word standalone kosztuje 300 zl. Office juz jest troche drogawy, ale jakbym zarabial na tym pieniadze to bym przygryzl ware (zacisnal poslada) i kupil software ktory cechuje wieksza przewidywalnosc, support oraz knowledge base oparty na sensownych use-case'ach a nie na zbieraninie topikow na roznych forach.

No tak, chyba czas się z tym pożegnać. Zwłaszcza że tfurcy LO już się raz popisali przewieszając okienko search/replace pod skrót CTRL/H, a pod CTRL/F podwieszając debilny pasek narzędziowy o funkcjonalności jak z przeglądarki www: WE WRITERZE, gdzie nagminnie się wyszukuje nie tylko same wyrazy, ale też często korzysta właśnie z zastępowania, wyszukiwania tekstów z określonymi atrybutami itd.

Debilizm tego pomysłu polega tu między innymi na tym, że użytkownik zmuszony do zmiany przyzwyczajeń i wyrobienia sobie nawyku wciskania CTRL/H w celu wywołania search/replace, zaczyna wciskać ten skrót w celu wywołania podobnej funkcji również w innych programach. To tyle na temat standaryzacji interfejsu użytkownika.

679

(67 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Jeśli ten sam problem jest w 4.3 i w 4.4, to mnie osobiście nie nastraja optymistycznie.

680

(67 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

@skrzyp: no niestety, dokumentów załączyć nie mogę, ale problem powinien być łatwy do odtworzenia: utwórz dokument tekstowy mający ze 20 stron, dokonaj edycji gdzieś pod koniec, zamknij dokument (zapisawszy go w formacie odt) i cały edytor, a potem otwórz ponownie i zobacz, czy kursor jest w miejscu ostatniej edycji. Jeśli tak - to rad byłbym się dowiedzieć, jak to osiągnąć.

681

(67 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

@skrzyp: jesteś w stanie zagwarantować, że nie będzie jeszcze gorzej?

@willy: OpenOffice i (po nim) LibreOffice ma taki wymóg, żeby użytkownik wpisał w Narzędzia -> Opcje -> LibreOffice -> Dane użytkownika swoje dane użytkownika. Żeby to wymusić, stosuje taką szykanę, że jeśli dane nie są wpisane, to każdy dokument (choćby miał tysiąc stron) jest zawsze otwierany na początku, a nie w miejscu ostatniej edycji.

Poprzednie wersje (do wczorajszej) wymagały, żeby wpisać coś w pola "imię", "nazwisko" i "inicjały". Fair enough. Niestety, po wczorajszym uaktualnieniu przestało to wystarczać, a mnie, sorry, nie chce się spędzać kilku godzin na śledzeniu nie wiadomo gdzie, cóż to tym razem wymyślono dodatkowego, żeby mi utrudnić życie.

Poza tym - co może być z poprzednią rzeczą związane albo nie, nie wiem - z głównego okna Writera, konkretnie z suwaka po prawej stronie, zniknęły gadżety "Find next" i "Find previous".

Może się wydawać, że to są drobiazgi, ale jeśli używa się Writera często, jest to upierdliwe.

Jeśli ktoś wie, jak temu prosto zaradzić, proszę o wiadomość.

682

(67 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Mówię o wersji dla Windows 7. Czy jest jakaś większa dla kogoś innego, tego nie wiem. Po prostu mówię, że uaktualnienia do 4.3.6.2 żałuję. Na wypadek, gdyby ktoś miał być w podobnej rozterce.

683

(67 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Wczoraj był dzień jakichś większych aktualizacji. Jednym z programów, który zaproponował mi update był LibreOffice, podnosi się do wersji 4.3.6.2.

Do dzisiaj mam do powiedzenia tyle: jeśli ktoś często używa Writera, to nie radzę korzystać z tej oferty.

684

(47 odpowiedzi, napisanych Scena - 8bit)

Pin napisał/a:

O, czyli zapomniałem, że Sparta też jest tu potrzebna :P

Nie, to powinno pójść spod dowolnego DOS-u (albo loadera) dla małego Atari. Chyba że coś przeoczyłem. :)

685

(79 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

Jasne, DRAWTO rysuje o jeden piksel za dużo.

686

(79 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

Bluki napisał/a:

gra na emulatorze wymaga oryginalnego OS ROM XL lub XE

Ciekawe, dlaczego. To nie jest chyba kwestia innej zawartości ROM-u, bo na Rapidusie (z moim OS-em w ROM-ie) wszystko na oko wygląda prawidłowo. Nawet w trybie 80-kolumnowym. ATBASIC v. 1.37.

687

(47 odpowiedzi, napisanych Scena - 8bit)

No właśnie, monitor tak postawiłeś, że wygląda, jakby to leciało na ST-eku :P

688

(47 odpowiedzi, napisanych Scena - 8bit)

@pin podrzuć mi, jak możesz, bitmapę, która się tam kręci.

689

(80 odpowiedzi, napisanych Fabryka - 8bit)

mono napisał/a:

Może Pan Profesor był za młodu zwolennikiem pewnej narodowo-socjalistycznej partyi?

Tzw. Władysław Pogięłło :)

(bpnmsp)

690

(41 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

Nazwy można zmienić nie zrywając całkowicie zgodności: co prawda przy wczytywaniu programu przez ENTER wyskoczyłby błąd składni, ale większość programów jest stokenizowana, więc jak brzmi słowo kluczowe w interpreterze, nie robi im żadnej różnicy.

To przy założeniu, że w ogóle istnieją programy zawierające słowa kluczowe PROTECT i UNPROTECT (tudzież LOCK/UNLOCK).

Oczywiście, kto ma jakie priorytety, to jego sprawa, ale skoro się narzeka na 8 bajtów miejsca, to nadmieniam, że można byłoby tego miejsca łatwo mieć 14 bajtów.

691

(41 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

PROTECT i UNPROTECT mógł nazwać LOCK i UNLOCK, miałby 6 bajtów więcej.

692

(47 odpowiedzi, napisanych Scena - 8bit)

No ładne kwiatki :)

693

(19 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

Iron napisał/a:

Czy wartość pozioma kursora może przekroczyć 39?

W trybie 80-kolumnowym może nie móc, jeśli prawy margines jest ustawiony na np. 32 :) Krótko mówiąc, ile kolumn ma tryb, nie obchodzi Cię. Obchodzą Cię tylko wartości lewego i prawego marginesu (prawy margines na pewno nie może być ustawiony na wartość >= liczbie kolumn ekranu, ale na mniejszą - jak najbardziej).

694

(19 odpowiedzi, napisanych Software, Gry - 8bit)

A co tu wykrywać? Do wycentrowania i tak potrzebujesz wartości prawego i lewego marginesu.

695

(220 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

To uruchamiać trzeba jak programy wymagające obecności kartridży, czyli CAR fname.ext.

Oczywiście może się okazać, że CAR.COM powie, że kartridża nie ma; ale jeśli tak zrobi, to będzie to jakoś do obejścia.

696

(220 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Tak, ale jeśli kart jest w gnieździe IDE+, to wydaje mi się, że IDE+ musi pozwolić na to, żeby sygnały R4 i R5 zostały przekazane do celu. Simius?

697

(220 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

A to nie jest tak, że kart jest sprzętowo odcięty w złączu IDE+, póki się go (karta) nie każe uaktywnić ingerencją w rejestr sterujący modułem?

698

(220 odpowiedzi, napisanych Sprzęt - 8bit)

Simius napisał/a:

Niektóre testy nie chodzą, ale nie ustaliłem przyczyny.

Może trzeba "przez X" ...

699

(561 odpowiedzi, napisanych Bałagan)

Duddie, chyba jest rynek na pokrywy dla pudełek na pokrywy.

700

(80 odpowiedzi, napisanych Fabryka - 8bit)

A nie lepiej byłoby zrobić elastyczne połączenie raczej niż sztywne pomiędzy ekspanderem a komputerem?

Po pierwsze, po sztywnym przenoszą się drgania (powodowane np. przez klepanie w klawiaturę), a to może powodować problemy z kontaktem w wyniku niekontrolowanych ruchów całego ustrojstwa.

Po drugie, przy sztywnym łączu trzeba będzie chyba pod to coś podłożyć, żeby cała płyta nie zwisała, a dodanie jej nóżek niezupełnie załatwia sprawę, bo XE pochodzące z różnych serii mają nóżki różnej grubości, a co za tym idzie gniazdo CART/ECI znajduje się na niejednakowej wysokości nad stołem.

Hm?