76

Nie wiem po co ta szydera :)

O ile się orientuję to małe żółte rączki odpaliły prototyp(y) reaktora torowego, więc możliwe, że w niedalekiej przyszłości będą mieć od groma taniuśkiej energii i będą mogli skupić się na bardziej ambitnych projektach.

Ciekawe jaki resurs ma J-36... Nigdzie tego na razie chyba się nie znajdzie.

Różne różności dla Atari i nie tylko - przydatne, bądź nie ale i tak warto zajrzeć...
http://atari.myftp.org  Atari - Power without price and necessary elements with some sh*t onboard
https://reversing.pl SSL enabled site

77

Mają przewagę skali zaludnienia, mają większą szansę na wyłapanie perełek.
Resursy, ciekawe, czy wzorują się na ostatnich osiągnięciach inżynierów z naszego kontynentu, którzy dostawali premie za projekty części psujących się po dokładnie X czasu/przebiegu, choć to dla mnie dalej brzmi jak teoria spisku.
Z drugiej strony taka wysoka jakość i testowanie u nas a słynny PureTech 1.2 jakoś wszedł do masowej produkcji i ktoś zdecydował o jego produkcji.

78

W automotive najbardziej to widać. W wielu współczesnych silnikach pojawiały się w stosunkowo szybko defekty np. układów smarowania, i to takie które już były rozwiazane perfekcyjnie dekady temu. Starsze pompy olejowe i ich osprzęt wytrzymywały nawet do 1mln km bez serwisu, a niektóre z nowszych konstrukcji potrafiły zatrzeć silnik po 80-100 tkm. Trudno wyobrazić sobie, aby przypadkowo zapomniano jak dobrze zaprojektować mechaniczną pompę.

Do tego pomysł z wymianą oleju co 30tkm - nie sprawdził się :)

79 Ostatnio edytowany przez Lt_Bri (Dzisiaj 15:58:01)

Szydery jeszcze nie było, tylko suche fakty(nawet samoocenzurowałem się po ambicji ;)).
Ale obiecuję się w tej kwestii niezwłocznie poprawić :P

Wracając do silników, czy to obecne odrzutowe, czy dajmy na to choćby drugowojenne czołgowe(ale nie tylko) sowieckiej proweniencji(wliczając - zazwyczaj nieudane - zrzynki zagranicznych) miały bardzo niskie resursy(co ciekawe z różnych względów - nie tylko niskiej kultury technicznej i ogólnej bylejakości).
W wypadku produkowanych w ChRL silników odrzutowych od dawna wiadomo że nie dorównują nawet ich rosyjskim oryginałom pod względem resursu(choć złośliwi twierdzą że jeżeli obecnie ich trwałość nawet odrobinę zaczęła by spadać, to i tak do konca dekady powinna być lepsza od tej rosyjskiej - ale tylko dlatego że ta ostatnia leci ostatnio na łeb/szyję, ale to złośliwi - choć niektórzy z nich nieźle obeznani w temacie ;)).

Co do reaktorów, to nie ma czegoś takiego jak torowe, jako że tor-232(podobnie jak uran-238) nie jest paliwem, a tylko materiałem paliworodnym.
Natomiast reaktory potrafiące pracować na uranie 233(z toru 232) czy plutonie 239(z uranu 238) - w jednym i drugim wypadku często uzyskanym in situ - to żadna nowość, a nawet bym powiedział(w wypadku uranu 233) zamierzchła przeszłość i odgrzewany(do tego bardzo nieświeży) kotlet.
Jeśli pamięć mnie nie myli, to ostatni(z takich co w ogóle były podłączone do sieci) został wygaszony(w tzw. cywilizowanym świecie) dobrze ponad ćwierć wieku wstecz.
Złośliwość co do cywilizowanego świata zamierzona, jako że kilka państw(część z nich to nawet nie faktyczne państwa - czyli tzw. unitarne - a różnej maści federacje itp. wydumki) próbuje co jakiś czas narzucać innym energetykę opartą na cyklu torowym(w ramach plucia w twarz, będącego min. kontynuacją - skrajnie bandyckiego w swojej naturze - wymuszania podpisywania pewnej wyjątkowo upodlającej umowy/traktatu z 1968 roku...).

Kolega jest już ukontentowany obecnym poziomem szydery? :)

wszystkie trzy strony świata