Szydery jeszcze nie było, tylko suche fakty(nawet samoocenzurowałem się po ambicji ;)).
Ale obiecuję się w tej kwestii niezwłocznie poprawić :P
Wracając do silników, czy to obecne odrzutowe, czy dajmy na to choćby drugowojenne czołgowe(ale nie tylko) sowieckiej proweniencji(wliczając - zazwyczaj nieudane - zrzynki zagranicznych) miały bardzo niskie resursy(co ciekawe z różnych względów - nie tylko niskiej kultury technicznej i ogólnej bylejakości).
W wypadku produkowanych w ChRL silników odrzutowych od dawna wiadomo że nie dorównują nawet ich rosyjskim oryginałom pod względem resursu(choć złośliwi twierdzą że jeżeli obecnie ich trwałość nawet odrobinę zaczęła by spadać, to i tak do konca dekady powinna być lepsza od tej rosyjskiej - ale tylko dlatego że ta ostatnia leci ostatnio na łeb/szyję, ale to złośliwi - choć niektórzy z nich nieźle obeznani w temacie ;)).
Co do reaktorów, to nie ma czegoś takiego jak torowe, jako że tor-232(podobnie jak uran-238) nie jest paliwem, a tylko materiałem paliworodnym.
Natomiast reaktory potrafiące pracować na uranie 233(z toru 232) czy plutonie 239(z uranu 238) - w jednym i drugim wypadku często uzyskanym in situ - to żadna nowość, a nawet bym powiedział(w wypadku uranu 233) zamierzchła przeszłość i odgrzewany(do tego bardzo nieświeży) kotlet.
Jeśli pamięć mnie nie myli, to ostatni(z takich co w ogóle były podłączone do sieci) został wygaszony(w tzw. cywilizowanym świecie) dobrze ponad ćwierć wieku wstecz.
Złośliwość co do cywilizowanego świata zamierzona, jako że kilka państw(część z nich to nawet nie faktyczne państwa - czyli tzw. unitarne - a różnej maści federacje itp. wydumki) próbuje co jakiś czas narzucać innym energetykę opartą na cyklu torowym(w ramach plucia w twarz, będącego min. kontynuacją - skrajnie bandyckiego w swojej naturze - wymuszania podpisywania pewnej wyjątkowo upodlającej umowy/traktatu z 1968 roku...).
Kolega jest już ukontentowany obecnym poziomem szydery? :)
wszystkie trzy strony świata