26 Ostatnio edytowany przez TMK (2026-05-25 08:47:12)

Wiecie co? Trochę mnie to bawi bo myślałem, że to tylko w światku amigowym takie rzeczy się dzieją, że handlarze nagminnie skupują sprzęt z każdej oferty na takich portalach a później sprzedają kilka razy drożej (albo w ogóle i trzymają po kilkadziesiąt egzemplarzy po piwnicach) i potem tacy zwykli ludzie (czyt. nie-handlarze) chcąc sobie upolować jakiś sprzęt, nie mają możliwości bo zawsze taki handlarz ich przelicytuje. A jak zapytasz na forum "kto mi sprzeda jedną a500 ze swoich przepastnych zapasów, w rozsądnej cenie" to albo się nikt nie odzywa albo cię zj...bią, że jak to? W rozsądnej? My chcemy zarobić, to nie socjalizm, że każdemu się należy. I ty, uważający się za członka jakiejś społeczności, nagle uświadamiasz sobie, że to tylko na zlotach tak fajnie jest, że ci co się znają osobiście, są gotowi komuś coś puścić w rozsądnej cenie a czasem i po kosztach. Na ppa jest też słynny wątek o piracie z olx/allegro który sprzedaje pirackie kopie gier amigowych, w opakowaniach jak po kasetach vhs a wcześniej pudełkach drewnianych, z wydrukowanymi nalepkami na dyskietkach. I też wszyscy j...bią gościa, że jak to i dlaczego takie gówno wciska ludziom, że to skandal i w ogóle a sami zapominają, że zdecydowana większość z nich ma na swoich amigach całe tosec'i gier zdartych za darmo z internetu... a gość znalazł sobie sposób na zarobek i ani allegro ani olx przyzwala mu na to (sic!)
No i macie teraz przykład, ktoś kupuje taniej i sprzedaje drożej. Mam szwagra co w lombardzie pracuje to mówi, że też często coś kupuje i zaraz sprzedaje drożej (choć on nie siedzi w retro-sprzęcie) ale tylko wtedy kiedy to co kupił jego samego nie interesuje ale widzi potencjał zarobku.
Jak sprzedałem kilka lat temu CA2001 to kupujący nawet się nie odpowiedział na mojego emaila z pytaniem czy się cieszy z zakupu, czy wszystko jest ok, czy będzie tego używał czy co? Ani me, ani be ani pocałuj mnie w dupę... Czasem sprawdzam czy ta moja stacja nie wypłynęła na jakiejś innej licytacji, ktoś tu linka zapodał do identycznej ale moja miała jeszcze nalepkę z batmanem w rogu no i oryginalne pudełko.

Atari 65XE, U1MB, Sophia2, AVG Cart, SIO2SD

27

I w każdej z tych kilkudziesięciu  amig jest kikstart modyfikowany i skopiowany bez licencji, a za czasow młodści mieli po 400 dyskietek piratoŵ.

.

28

Eee nie sądzę aby aż tak im się chciało. Mało kto ten ks modyfikuje, co najwyżej podmienia w amidze którą używa... ale to tak już zbaczamy na OT. Ten Fred/Misja poszedł za tyle ile go wylicytowano i tak naprawdę nikomu nic do tego co kolejny właściciel z tym zrobił. Gdyby sprzedawca wystawił tu na forum i napisał "oddam w godne ręce kogoś kto przyrzeknie, że zachowa dla siebie i nikomu z zyskiem nie odsprzeda" to pewnie też odezwałaby się jakaś Justyna, Justyn czy inny i przelicytowała wszystkich :D

Atari 65XE, U1MB, Sophia2, AVG Cart, SIO2SD

29

Kurcze, ale mieszacie dwie sprawy. Czym innym jest to że prywatnie sobie używam piratów bo oryginałów się w większości nie dostanie nigdzie, a czym innym wypuszczanie takich na rynek za kasę.

Przecież kurcze mógłbym wypuścić dowolną ilośc polskich oryginalnie podrobionych produkcji, bo i mam dyskietki i techniczne możliwości w tej chwili mam lepsze niż Avalon, ASF, Mirage w latach 90tych i moje piraty byłyby lepsze niż oryginały.

Ale to właśnie jest i nielegalne i moralnie złe.

A cop do szwagrów i lombardów, to wielokrotnie kupuje coś np. w pakiecie (bo taniej) i później to sprzedaje. Ale sprzedaje w normalnych rynkowych cenach lub puszczam na licytacje, a nie winduje ceny powyżej rynkowych wycen. I tak - tamta aukcja z tymi grami była właśnie rynkową wyceną. A wystawianie za cenę x2 jest zawyżaniem cen. Tym bardziej że te oferty wiszą i wiszą i jakoś chętnych nie ma. OFCZ jak się odezwiesz to dostaniesz listę aukcji gdzie sprzedającemu te gry schodziły za 1.5K (pomijam ich autentyczność). Tak więc krojenie potencjalnych klientów.

Oczywiście to nie jest zabronione. Może robić co chce. Natomiast ja (i z tego co widzę wielu innych) nie musimy tego pochwalać.

kupię Atari 815 i 820 :)

30

Weźmy pierwszego lepszego pracodawcę bądź korpo które handluje jakimkolwiek towarem:

-kupuje tanio, by sprzedać z zyskiem przekraczającym koszty operacyjne lub płaci pracownikowi mniej, niż była warta jego praca
-jeśli może to tworzy monopol na wyroby bądź usługi i kształtuje cenę na możliwie wysokim poziomie.

Czyli - idąc tym tropem: nie musimy pochwalać kapitalizmu, który nie jest zabroniony. Tak?

31

Kapitalizm nie oznacza windowania cen. Ceny raczej są ustalane na podstawie popytu/podaży. Natomiast zmowy cenowe są już nielegalne.
Poza tym co ma do tego pochwalanie lub nie kapitalizmu?

Mogę się wypowiedzieć jedynie za siebie, nie pochwalam takiego procederu, sztucznego zawyżania cen przez handlarzy itd itp. Na szczęście kapitalizm ma się dobrze i ceny reguluje rynek a nie jeden z drugim cwaniaczkiem :)

kupię Atari 815 i 820 :)

32

No właśnie, rynek reguluje, zatem nie ma się zupełnie czym przejmować i wątek jest bez sensu. To tak jakby uporczywie marudzić, że pracownicy nie dostają tyle, ile wypracowali, a osiedlowy spożywczak zarabia na marży na jajkach i bułkach które rano kupiła babcia (dla wnuków). :)

33

Gdyby chodziło o towary pierwszej potrzeby, leki ratujące życie, ewentualnie produkty z jakiegoś powodu strategiczne np. dla bezpieczeństwa państwa itp., to możnaby się zastanawiać nad tematem ograniczania rynku, kwestii monopoli i tak dalej. Ale tu chodzi tylko o cenę gry komputerowej, w dodatku prawie nikomu niepotrzebnej bo z czasów komputera łupanego. Więc jak ktoś chce za coś nieużytecznego zapłacić grubą kasę to niech sobie płaci. Jeśli nikt taki się nie znajdzie to najwyżej sprzedawca nie zarobi i świat się przez to nie zawali. W przypadku takich produktów nie widzę powodów dlaczego o cenie miałby nie decydować rynek.