Tak, pewnie, wyrażaj każdy pogląd, rozmawiamy i o to chodzi.
Mnie wszystko cieszy, tzn. zwłaszcza mocne tytuły przeniesione na Atari bez dodatków, np. Doom* od w1k. Działa i to jest niesamowite. Czy Robocop, którego nie było, a jednak będzie :)
I w drugą stronę też, by zobaczyć co może Atari osiągnąć z dopałkami i jak zaprezentują się klasyczne tytuły.
Jakby przeciwległy biegun. Do czegoś trzeba użyć mocy obliczeniowej i rozdzielczości które oferują te układy.
Bo właściwie do czego one mają służyć?
Natomiast czy to jest wyzwanie dla robiącego i czy przyniesie mu to radość, to oczywiście sprawa indywidualna.
Można też próbować podźwignąć nowy Zybex bez AI - ręcznie, ale czy starczy życia?
To są propozycje do przemyślenia, jeśli zbyt fantastyczne i wprowadzone ograniczenia związane z prawami autorskimi nie pozwolą tego sensownie zrealizować, to oczywiście nie ma co rozważać. Choć pewnie jakaś metoda się znajdzie.
Z trzeciej strony jest jeszcze możliwy pośredni wariant, o którym wspomniał tu Dely. Optymalizowanie istniejących pozycji na klasyczne Atari. Rescue on Fractalus zdekompilowany i potablicowany spuchł, ale chodzi szybciej.
Więc może Zybex na klasyka, ale z przełączaniem palety w trakcie ramki, wielokolorowy. Może AI wyciśnie więcej? Jakie to będzie? Ja jestem ciekaw i trudno mi uwierzyć, że też nie chciałbyś się przekonać.
Bo ja tu widzę jakiś strach, żeby zobaczyć jaki on by był na VBXE i 15 czy 20mhz. Ale to się samo obroni, albo będzie dobry, albo nie. Może będzie zbyt dobry i straci klimat 8-bitów. Ale od przybytku głowa nie boli, a uruchamiać wbrew sobie nie trzeba.
I teraz jeszcze czemu Zybex: gra jest widowiskowa, już na klasyku przemocarna. Podźwignięcie jej jeszcze wyżej ma sens bo ona już ma ogromny potencjał.
*-tzn. Doom preview bardziej.