1

Z przykrością muszę odnieść się do wydarzeń ostatnich dni:

Jeśli gdziekolwiek, ktokolwiek przeczyta, że ten człowiek coś ze mną konsultował, jest ze mną w kontakcie lub uczestniczy w jakimkolwiek projekcie w jaki byłam lub jestem zaangażowana - to zwyczajnie nie jest to prawda

Nie mam z tym człowiekiem nic wspólnego, nie miałam i nie chcę mieć.

Dotychczasowy schemat działania tego człowieka był taki, że starał się skomunikować każdym możliwym kanałem, uzyskać jakąś odpowiedź - zazwyczaj nie taką na jaką liczył, po czym używał mojego nazwiska by poprzeć swoje teorie na platformach o których nie wiem, nie jestem zainteresowana ich istnieniem, lub obie te rzeczy na raz.

W związku z tym nie odbieram od tego człowieka telefonów, nie odpisuje na maile, wiadomości prywatne, czy źadną inną formę zaczepek ze strony tego człowieka.

[eng]
I regret that I have to address recent events:

If anyone, anywhere reads that this person has consulted me about something, is in contact with me, or participates in any project I've been or am involved with-it's simply not true.

I have nothing to do with this person; I never did, and I don't want to.

So far, this person's pattern of behavior has been to attempt communication through every possible channel, receive some kind of response-usually not the one he expected-and then use my name to support his theories on platforms I'm unaware of, not interested in, or both.

Therefore, I don't answer this person's phone calls, emails, private messages, or any other form of outreach from him.

dely przenieś to wedle uznania i zamknij - nie chcę tu wywoływać dyskusji, chcę by to po prostu było widoczne

przechodze na tumiwisizm

2

Ja również bardzo polecam unikania kontaktów z tym człowiekiem (a już tym bardziej robienia z nim interesów), który publicznie szkaluje polską społeczność Atari, nadużywa cierpliwości i zrozumienia, donosi na nieprzychylne komentarze i jest podręcznikowym przykładem kogoś, kogo kiedyś nazywano lamerem. Z tego, co wiem, to na polskich forach jest permanentnie zbanowany i niech tak zostanie.

Podobne oświadczenie z AtariOnline:

https://www.atarionline.pl/v01/index.ph ... ct=nowinki

Poniżej jeden z przykładów radosnej twórczości.

[ENG] I, too, highly recommend avoiding contact with this man (certainly don't do business with him!) who publicly defames the Polish Atari community, abuses patience and understanding, denounces unfavourable comments and is a textbook example of someone who used to be called a lamer. As far as I know, he is permanently banned from the Polish forums and let it stay that way.

Similar statement from AtariOnline:

https://www.atarionline.pl/v01/index.ph ... ct=nowinki

https://www.atari.org.pl/forum/misc.php?action=pun_attachment&item=12783

Post's attachments

kaczorowski.PNG 59.1 kb, liczba pobrań: 7 (od 2025-03-21) 

Tylko zalogowani mogą pobierać załączniki.
Czy możecie wyjaśnić, Stirlitz, dlaczego wasz służbowy adres stirlitz@rsha.gov.de ma aliasa justas@gru.su?
Nie czytam PM. Proszę używać e-mail.

3 Ostatnio edytowany przez Piguła/Shpoon (2026-05-24 10:29:56)

Dorzucam jeszcze garść informacji ode mnie, gdyż na początku tego roku sytuacja uległa znacznej zmianie.

Osoby, które mnie znają, wiedzą, że jestem osobą raczej pozytywnie nastawioną do ludzi. I łatwo nikogo nie skreślam, nie wykluczam.

Pan Piotr pojawił się w naszym środowisku z projektem SAVO (wersja XL i XE), projekt prosty bo w sumie sama płytka + gniazdko i kilka goldpinów, ale pozwalający oszczędzić od modyfikacji oryginalną obudowę Atari. Mam w swoich zbiorach kilka atarek i nie chciałem niszczyć kolejnej obudowy. Więc na przełomie 2022/2023 skusiłem się na dwie takie płytki dokonując preorderu - zamówienie zrealizowano na początku roku (płatność październik 2022, wysyłka styczeń 2023). Zastrzeżeń brak. Trochę później zaczęły pojawiać się sygnały od różnych osób o opóźnieniach z wysyłkami sprzętów rozbudowywanych przez Pana Piotra.

Wybiórczo śledziłem całą sytuację i ze względu na sygnały ze środowiska w 2025 kiedy światło ujrzała replika płyty do 130xe skusiłem się na dwie takie płyty (grudzień 2025), ale tutaj nie było już mowy o przedpłacie a opcji za pobraniem.

Finalnie skończyło się to tak, że Pan Piotr sam wyszedł z inicjatywą w moją stronę, wysłał mi dwie takie płyty, a ja w momencie odbioru paczki i sprawdzenia zawartości przelałem mu umówioną kwotę na telefon. Paczka dotarła, należność została uregulowana.

Dwa miesiące później domówiłem jeszcze jeden pakiet części do repliki 130XE, forma rozliczenia taka sama i podobnie zakończona. Na wszystko oczywiście posiadam stosowne potwierdzenia.

Dlaczego zatem piszę o Piotrze, mimo, że wzajemnie wobec siebie nie mamy żadnych zobowiązań?!

Dlatego, że jak pokazał ostatni tydzień, otrzymałem z izby komorniczej (nie jestem jedyną taką osobą), pismo od komornika z informacją o zadłużeniu Pana Piotra, a sam w tym liście figuruje jako tzw. trójdłużnik.

Po konsultacjach prawniczych oraz dwóch rozmowach z izbą komorniczą okazuje się, że Pan Komornik po prawomocnym wyroku sądowym o egzekucji komorniczej wobec Piotra, przeanalizował sobie listę wpływów na jego konto i przyjął, że osoby, które od niego w ostatnim czasie kupowały kilka rzeczy są jego stałymi kontrachentami i utrzymują z nim relacje biznesowe.

W moim pzypadku były to UWAGA słownie DWA zamówienia. Chcąc zabezpieczyć środki z ewentualnych nierozliczonych jeszcze zamówień wysłał takie pisma do wielu osób.

Otrzymanie takiego pisma nakłada obowiązek napisania oświadczenia i odesłanie go do komornika oraz blokuje prawnie możliwość uregulowania jakiekolwiek zaległej płatności na konto Piotra. Ponieważ ja nie miałem żadnych zaległych wpłat, musiałem tylko odesłać oświadczenie z informacją, że nie łączą mnie żadne relacje biznesowe a zamówienia, które zamówiłem już dawno są kwestią zamkniętą.

W sytuacji gdyby ktoś miał jeszcze coś niezapłacone, musi już o tym poinformować komornika i przelać tą należność na konto komornika a nie Piotra.

Zignorowanie tego pisma i brak oświadczenia - będzie skutkować dla takiej osoby karą grzywny w wysokości 2000zł
Przelanie jakichkolwiek zaległych pieniędzy po otrzymaniu tego pisma na konto Piotra to kolejna grzywna w wysokości od 2000-5000zł.

Dlatego otrzegam osoby, aby aktualnie nie próbowały czegokolwiek zamawiać od Piotrka, a już na pewno nie wysyłaly do niego żadnego sprzętu do rozbudowy, bo mogą go więcej nie zobaczyć, a w przypadku zamówień narazić się na próbe zablokowania środków za nie ze strony komornika.

Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga powinni pokazać listy uwierzytelniające. J. Tuwim

4

Widziałem podobne pismo jak mój szef dostał takie w sprawie warsztatu samochodowego w którym naprawialiśmy nasze służbowe auta. Na szczęście szef nie miał wobec warsztatu żadnych zobowiązań bo wszystko było popłacone (wysłał też to oświadczenie do komornika) natomiast gdy chcieliśmy wymienić olej w jednym z aut, właściciel powiedział, że tylko za gotówkę. Oczywiście zrezygnowaliśmy.

Atari 65XE, U1MB, Sophia2, AVG Cart, SIO2SD

5

Czyli jeżeli mamy u tej osoby nieopłacone zamówienie(a już w przeszłości coś kupowaliśmy), z którego realizacją zwleka, a w skrzynce pocztowej zastaliśmy awizo, to co najlepiej zrobić?

Odebrać pismo i stać się trzeciodłużnikiem/poddłużnikiem(czyli - bezpowrotna? - strata pieniędzy na rzecz komornika/wierzycieli)?

A może jeszcze przed odebraniem pisma zapłacić panu Kaczorowskiemu, czyli nadal stracone(pewnie też bezpowrotnie) pieniądze, ale w takiej sytuacji chyba stajemy się jednym z wierzycieli - tut komornik chyba nic oprócz stosownego oświadczenia od nas nie ugra?

wszystkie trzy strony świata

6 Ostatnio edytowany przez Piguła/Shpoon (2026-05-26 20:30:41)

Sytuacja wygląda tak - jeżeli nie odbierzesz listu, dostaniesz powtórne awizo, po 7 dniach list wróci do komornika z adnotacją, że go nieodebrałeś, ale będzie już traktowany tak jak w przypadku pism z sądu jako dostarczony, po upływie 7 dni roboczych, komornik wyśle ponownie do Ciebie list, ale już z karą grzywny, ponieważ nie dostarczysz mu w ustawowym czasie stosownego oświadczenia.

Co do sytuacji nieopłaconego zamówienia, to pytanie brzmi, czy owe zamówienie zostało do Ciebie już wysłane. Za mało informacji podałeś.

O zamówieniu z przeszłości opłaconym i niezrealizowanym, będziesz musiał po prostu napisać w oświadczeniu, że w dniu tym i tym zamówiłeś rzecz X, zapłaciłeś kwotę Y i do dnia dzisiejszego Pan Z zamówienia niezrealizował.

Jeżeli świeże zamówienie zostało już do Ciebie wysłane, to po odebraniu listu nie będziesz mógł już za nie zapłacić bezpośrednio dłużnikowi. A zostaniesz zmuszony do podania informacji w oświadczedniu co kupiłeś, za ile i pieniądze przelesz na konto z listu do komornika. W świetle prawa będziesz czysty - komornik po prostu przejmie Twoje środki za zamówienie celem uregulowania zadłużenia u wierzyciela.

Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga powinni pokazać listy uwierzytelniające. J. Tuwim

7

Ale nie sądzicie, że komornik w tym momencie staje się wspólnikiem w wyłudzeniu pieniędzy? Przecież zamówienie nigdy nie zostanie zrealizowane, a windykowany może się nawet tłumaczyć że nie miał środków na jego realizację bo zostały przelane komornikowi. Kolejny absurd.

hex, code and ror'n'rol
niewiedza buduje, wiedza rujnuje

8

"Jeżeli świeże zamówienie zostało już do Ciebie wysłane, to po odebraniu listu nie będziesz mógł już za nie zapłacić bezpośrednio dłużnikowi."

mono napisał/a:

Ale nie sądzicie, że komornik w tym momencie staje się wspólnikiem w wyłudzeniu pieniędzy? Przecież zamówienie nigdy nie zostanie zrealizowane, a windykowany może się nawet tłumaczyć że nie miał środków na jego realizację bo zostały przelane komornikowi. Kolejny absurd.

Windykowany nie może się tak tłumaczyć. Egzekucja komornicza to wyłącznie jego problem. Komornik tu niczemu winny, na pieniądze które windykuje też ktoś przecież czeka.

Atari: FireBee (Falcon030 CT60e SuperVidel SvEthlana CTPCI) TT (520ST Pak030 Frak PuPla Panther) (520ST 4MB ST RAM 8MB TT RAM CosmosEx SC1435) (1040STFM UltraSatan SM124) (1040STE 4MB ST RAM 8MB TT RAM CosmosEx NetUSBee SM144 SC1224) 260ST, 520 ST+, (MEGA ST SM125) (65XE Rapidus U1MB VBXE SIDE2 SIO2PC) (Jaguar JagCD SkunkBoard GameCart) (Lynx II AgaCart GameCart) 2xPortfolio Hades

10

mono napisał/a:

windykowany może się nawet tłumaczyć że nie miał środków na jego realizację bo zostały przelane komornikowi

Nie byłoby tej sytuacji w ogóle, gdyby windykowany wywiązywał się z wcześniejszych zobowiązań. A musiały być spore, ponieważ mało kto idzie do sądu po ściągnięcie stu złotych.

Czy możecie wyjaśnić, Stirlitz, dlaczego wasz służbowy adres stirlitz@rsha.gov.de ma aliasa justas@gru.su?
Nie czytam PM. Proszę używać e-mail.

11 Ostatnio edytowany przez mono (2026-05-27 09:12:13)

No dobrze, ale zauważcie że jesteście w sytuacji gdzie:
1. Złożyliście zamówienie.
2. Wiecie już że nie zostanie zrealizowane bo wykonawca nie ma możliwości realizacji.
3. Naturalne byłoby anulowanie zamówienia celem uniknięcia (dalszych) strat i wskutek tego nie dokonania płatności w ogóle.
Natomiast komornik w tej sytuacji karze tak naprawdę zamawiającego, czyli osobę NIEWINNĄ. Wyrządza szkodę osobie niewinnej - niech ściąga należność z majątku winnego.

Edit: Po napisaniu uświadomiłem sobie że to działanie jest właściwie kwintesencją socjalizmu - sięgnięcie do kieszeni jednej osoby (niewinnej) po to, żeby zaspokoić roszczenia drugiej osoby (niewinnej). A winnemu nie dzieje się krzywda!

hex, code and ror'n'rol
niewiedza buduje, wiedza rujnuje

12 Ostatnio edytowany przez Piguła/Shpoon (2026-05-27 08:53:00)

Ja bym zrobił inaczej - wiedząc, co czeka na poczcie. Jeżeli złożyłbym zamówienie, za które jeszcze nie zapłaciłem i które nie zostało jeszcze zrealizowane. Napisałbym najpierw do firmy/osoby, że rezygnuje z zamówienia. Zachował korespondencje o tej rezygnacji - bo przecież przy zakupach online masz 14 dni na rezygnacje tak naprawdę bez podawania powodu. Zachowanie fair wobec takiej firmy/osoby, bo nie poniosła jeszcze żadnych kosztów np. za wysyłkę. Odczekał 1/2 dni  na reakcje firmy. Jeżeli potwierdzi anulowanie zamówienia - dopiero wtedy odebrał list.
Wówczas w oświadczeniu podał bym datę złożenia i anulowania niezrealizowanego zamówienia. Która byłaby wcześniejsza.
A tak naprawdę nawet nie musiałbym o tym zamówieniu nic pisać, bo do niego finalnie w ogóle nie doszło i nie ma żadnego śladu wpłaty itp.

Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga powinni pokazać listy uwierzytelniające. J. Tuwim

13

Oczywiście. W takiej sytuacji, gdzie masz zamówienie u kogoś, kto wiesz że jest objęty "opieką" komornika, jedyną skuteczną drogą będzie natychmiastowe i formalne odstąpienie od umowy z powodu jego niewypłacalności lub np. braku postępów w pracy. Jeśli umowa przestanie istnieć, wierzytelność do zajęcia również zniknie. To nie jest porada prawna, tak tylko mi się wydaje :)

Czy możecie wyjaśnić, Stirlitz, dlaczego wasz służbowy adres stirlitz@rsha.gov.de ma aliasa justas@gru.su?
Nie czytam PM. Proszę używać e-mail.

14

mono napisał/a:

No dobrze, ale zauważcie że jesteście w sytuacji gdzie:
1. Złożyliście zamówienie.
2. Wiecie już że nie zostanie zrealizowane bo wykonawca nie ma możliwości realizacji.
3. Naturalne byłoby anulowanie zamówienia celem uniknięcia (dalszych) strat i wskutek tego nie dokonania płatności w ogóle.
Natomiast komornik w tej sytuacji karze tak naprawdę zamawiającego, czyli osobę NIEWINNĄ. Wyrządza szkodę osobie niewinnej - niech ściąga należność z majątku winnego.

Edit: Po napisaniu uświadomiłem sobie że to działanie jest właściwie kwintesencją socjalizmu - sięgnięcie do kieszeni jednej osoby (niewinnej) po to, żeby zaspokoić roszczenia drugiej osoby (niewinnej). A winnemu nie dzieje się krzywda!

IMHO nie tak - nikt nie karze zamawiającego, bo płacisz przy odbiorze z tego co rozumiem. Różnica taka, że kasa nie trafia do zleceniobiorcy tylko do komornika. Czym niby w tym momencie jesteś karany? Natomiast jeśli chodzi o zapłatę PRZED dostarczeniem produktu, to tak jak pisali powyżej - rezygnujemy/anulujemy zamówienie i nie ma obowiązku płacenia.
Natomiast jeśli chodzi Ci o sytuację, że już zamówiłeś, zapłaciłeś i z racji niewypłacalności zleceniobiorcy nie dostaniesz zamówionego towaru, to już inna historia. Ale tak to działa, bo w sumie co? Komornik miałby czekać na niewiadomo co ew zaspokajać dług z "zysku" którego można nie wykazywać? W tym momencie Ty też możesz stać się wierzycielem wobec zleceniodawcy. Tak to działa niezależnie od tego czy tam jet komornik czy nie.

kupię Atari 815 i 820 :)

15

Sam fakt, że ktoś wygenerował swoim długiem obowiązek odpisywania w cudzej sprawie na jakieś pisma pod ryzykiem grzywny, mitrężenia czasu na czytanie i pieniędzy na wysyłanie tego oświadczenia już jest karą.

Ogólnie dług jak widać jest "kolektywny" i nie może zniknąć. Przypomina mi się historia z przed kilku lat słynna z TV, gdzie dłużnika nie było na obejściu jak i nie miał wartościowych ruchomości, więc komornik zajął traktor sąsiada na poczet długu (jakiś wypas za 100 koła). :>

16 Ostatnio edytowany przez Adam Klobukowski (2026-05-27 14:40:12)

mono napisał/a:

Edit: Po napisaniu uświadomiłem sobie że to działanie jest właściwie kwintesencją socjalizmu - sięgnięcie do kieszeni jednej osoby (niewinnej) po to, żeby zaspokoić roszczenia drugiej osoby (niewinnej). A winnemu nie dzieje się krzywda!

LOL, komornicy chodzili po świecie długo wczesniej niż ktoś o socjaliźmie pomyślał.
Winnemu nie dzieje się krzywda? Nie wiem czy to krzywda, ale on ciągle musi zaspokoić wszystkich swoich wierzycieli (w tym tych co złożyli zamówienia pieniądze za które przejął komornik).

Atari: FireBee (Falcon030 CT60e SuperVidel SvEthlana CTPCI) TT (520ST Pak030 Frak PuPla Panther) (520ST 4MB ST RAM 8MB TT RAM CosmosEx SC1435) (1040STFM UltraSatan SM124) (1040STE 4MB ST RAM 8MB TT RAM CosmosEx NetUSBee SM144 SC1224) 260ST, 520 ST+, (MEGA ST SM125) (65XE Rapidus U1MB VBXE SIDE2 SIO2PC) (Jaguar JagCD SkunkBoard GameCart) (Lynx II AgaCart GameCart) 2xPortfolio Hades

17

laborant napisał/a:

Sam fakt, że ktoś wygenerował swoim długiem obowiązek odpisywania w cudzej sprawie na jakieś pisma pod ryzykiem grzywny, mitrężenia czasu na czytanie i pieniędzy na wysyłanie tego oświadczenia już jest karą.

Ogólnie dług jak widać jest "kolektywny" i nie może zniknąć. Przypomina mi się historia z przed kilku lat słynna z TV, gdzie dłużnika nie było na obejściu jak i nie miał wartościowych ruchomości, więc komornik zajął traktor sąsiada na poczet długu (jakiś wypas za 100 koła). :>

No tak, z jednej strony fakt, ale z drugiej, gdybyś to Ty był wierzycielem, to chyba chciałbyś żeby komornik zrobił wszystko żeby dług odzyskać. W tym zakresie zapłata za usługi/produkty dłużnika komornikowi a nie jemu bezpośrednio jest w interesie wierzyciela. Przecież nikt nie będzie ściągał nieistniejących należności.

A z ciągnikiem to znam sprawę. Tam był problem, że on stał na posesji dłużnika. Komornik wg przepisów domniemuje, że wszystko co jest na posiadłości dłużnika jest jego własnością. To się da odkręcić, ale jest upierdliwe. Wyobraźmy sobie inną sytuację, że komornik nie może niczego zająć, bo dłużnik zdążył wszystko przepisać, sprzedać i nic na jego posesji nie jest jego własnością.

Pomijam afery z komornikami, celowymi licytacjami za bezcen itd itp. Ale dłużnicy nie są lepsi :)

kupię Atari 815 i 820 :)

18

Tak było, tylko potem komornik nie chciał oddać traktora sąsiadowi, bo go od ręki sprzedał (za mniej chyba niż 1/3 ceny). Jak i podważał fakt, że coś właścicielowi się należy bo wkręcał mu zdaje się, że pożyczał ten traktor czasem dłużnikowi. Czy jakoś tak? Huczałem z tego :)

Tak, chciałbym żeby zrobił wszystko, ale też zdecydowanie nie chciałbym dostawać takich pism, bo kupiłem coś kiedyś za 20zł od znajomego z forum, więc może mu "coś wiszę więcej", bo to trochę jak z tym pożyczaniem traktora. No i jednak "kara za znajomość".

19

przemek-o napisał/a:

Pomijam afery z komornikami, celowymi licytacjami za bezcen itd itp. Ale dłużnicy nie są lepsi :)

Jednak jest różnica między prywatnym dłużnikiem - kombinatorem, a urzędnikiem państwowym. Kombinatorowi w ostateczności możesz dać po mordzie, to przynajmniej jakaś satysfakcja Ci zostanie. A spróbuj to zrobić z komornikiem. :)

Ceterum censeo Germaniam esse delendam.

20

Chciałbym poprosić Panowie, żeby nie wykolejać wątku, względnie żeby go nie kierować w stronę dyskusji "czy komornik jest spoko instytucją, czy niekoniecznie". Proszę tu wpisywać wyłącznie posty ws. Piotra D. Kaczorowskiego.

Czy możecie wyjaśnić, Stirlitz, dlaczego wasz służbowy adres stirlitz@rsha.gov.de ma aliasa justas@gru.su?
Nie czytam PM. Proszę używać e-mail.