Osobiście mam tak, że jak widzę tekst tak upstrzony gifami albo pisany "ortograficznie inaczej" to prawie od razu przestaję go czytać. Po prostu nie jestem w stanie przejść przez taki tekst. Tak samo nei dałem rady przeczytać wątku, który spowodował powstanie tego tutaj. Tyle, że innym taka forma pisania nie przeszkadza, a niektórzy wręcz ją lubią. Młodsi chętniej stosują "pismo obrazkowe" i jak słusznie moim zdaniem zauważył Drygol, ograniczenia spowodują odpływ młodych ludzi. Zresztą, sam raz czy dwa wrzuciłem pojedynczy gif jako komentarz, bo akurat dobrze mi pasował do sytuacji.
Blokowanie gifów czy wpisy w regulaminie moim zdaniem nie mają sensu. Im więcej narzucimy ograniczeń, tym gorsza będzie przestrzeń wymiany opinii, poglądów czy cieszenia się wspólnym hobby i ludzie zaczną odchodzić. Myślę, że po prostu piszący w taki sposób musi liczyć się z tym, że część ludzi nie będzie tego czytać i szanse na zainteresowanie tematem albo rozwiązanie opisywanego problemu zwyczajnie się zmniejszają.
Myślę, że zwyczajnie wystarczy grzecznie poprosić kolegę, żeby nie niepokoił naszego pokolenia taką ilością obrazków, bo niektórych z nas to stresuje. :)