To może napiszę kilka słów od siebie, tak jak u mnie to wyglądało:
Zacznę może od nagród, sądzę że nagrody były całkiem konkretne, nie wiem jak dla innych ale te nagrody naprawdę miały wartość i potencjał do zachęcenia do działania.
Miałem naprawdę plan aby usiąść i zacząć kodować i to nie ze względu na nagrody, ale na chęć dobrej zabawy jak za starych dobrych czasów! To dlaczego u mnie nie wyszło? Zacząłem nawet coś tam dłubać, ale w ciągu weekendu "wyskoczyło" trochę innych spraw i po prostu nie zdążyłem dokończyć tego co zacząłem. Podchodziłem do tego na kilka razy, ale jak się okazało to już nie te czasy kiedy mogłem usiąść i na "naście" i kodować sobie w spokoju nie będąc przez nikogo odrywanym od zadania.
Czy w tygodniu byłoby lepiej? Nie mam pojęcia, mogę jedynie gdybać... ale w moim wypadku mogło by być również tak, że w pracy by się coś wydarzyło i z kodowania byłoby również nici. Trudno przewidzieć sytuacje losowe, no ale ja patrzę przez pryzmat swoich doświadczeń, może u reszty wygląda to inaczej.
Prawdę mówiąc to sądziłem że będzie trochę więcej prac. I patrząc rezultat końcowy, to jestem zaskoczony. Jeżeli chodzi o formułę 24h compo, w moim wypadku wyszło na to że nie dysponowałem w tym przedziale czasowym wystarczającym oknem czasowym na kodowanie, a gdybym chciał do compo entry dodać jeszcze np. muzykę to musiałbym mieć już coś wcześniej gotowego przygotowanego na taką okazję. Założyłem więc że moja praca będzie bez dźwięku a i tak poległem :)