Wywiady

    Krzysztof Kobus (KK / WFMH ^ Quartet)

    Powiedz proszę, w jaki sposób zaczęła się Twoja znajomość z Atari? Komputer dostałeś z prywatnego importu, czy może był to - jak w przypadku dużej części użytkowników - zakup w Peweksie?

    Pierwszy raz z komputerami "wirtualnie" zetknąłem się poprzez kurs programowania w BASIC który w latach 80. był prowadzony na lamach Młodego Technika przez Rolanda Wacławka. Kurs zainteresował mnie bardzo i nie mając dostępu do komputera czytałem kilkakrotnie każdy odcinek kursu. Potem okazało sie ze znajomi moich rodziców mają ZX81 - pojawiła się okazja by czasem u nich praktycznie poeksperymentować to, co wcześniej wyczytałem. Następnie, biuro w którym pracował mój ojciec kupiło ZX spectrum i czasem ojciec przynosił go do domu na weekend - można było pograć i poeksperymentować z prostymi programami. Myślę ze w owym czasie już byłem "na dobre w to wciągnięty" ;) Bardzo chciałem mieć swój komputer - pewnego dnia okazało się że znajomy ojca przywiózł z importu ATARI 800XL i pojawiła się możliwość zakupu. Byłem trochę sceptyczny do ATARI mając wcześniejsze doświadczenia i pewna juz wiedze na temat ZX spectrum - ale w duchu "lepszy rydz niż nic" zdecydowałem sie pójść tą droga mając okazje codziennego dostępu do komputera.

    Nie żałowałeś później, że to było Atari, a nie ZX Spectrum? Z jednej strony produkt Sinclaira miał wówczas szerszą bibliotekę oprogramowania, literatura też była łatwiej dostępna, nie mówiąc już o ilości gier?

    Zdecydowanie ekosystem Sinclara był znacznie większy wówczas w Polsce, łatwiej było o literaturę, gry, kontakty z innymi użytkownikami. Działanie na Atari było większym wyzwaniem, prawdopodobnie wymagało większego wysiłku i kreatywności (w zdobywaniu informacji) ale tez łatwiej było zrobić coś unikalnego. Nie żałowałem. Starałem się wykorzystać to, co było dostępne do stworzenia tego co nie było dostępne.

    Skąd pozyskiwałeś wiedzę dot. architektury Atari? Dokumentacja nie była wtedy jeszcze tak szeroko dostępna.

    Asemblera nauczyłem sie z książki Jana Ruszczyca Asembler 6502. Natomiast reszta to reverse engineering i analiza innych programów, eksperymentowanie, artykuły z Bajtka, etc... Wiedza wówczas w ogóle nie była tak dostępna i scentralizowana jak obecnie (Internet) i szukało się jej "ze wszelkich możliwych kierunków".

    No właśnie, czy komputera używałeś od razu tylko do tworzenia swoich produkcji, czy również grałeś?

    Również grałem. Z gier które szczególnie zapadły mi w pamięci to: River Raid, Boulder Dash, Jet Set Willy

    Pamiętasz może od czego zacząłeś "poważne" programowanie na Atari? To była gra, czy od razu rozpocząłeś pisanie prostych programów demonstracyjnych?

    Z pierwszych "poważnych" pamiętam napisany w BASIC program do pewnych obliczeń z inżynierii chemicznej napisany dla ojca. Program pomagał mu w obliczeniach wykorzystywanych w biurze projektowym. Program nazywał się "Przepływy". Początkowo poza drobnymi programami użytkowymi "większe produkcje" to były dema. Gry nigdy nie napisałem.

    Pierwszym Twoim demem było “First Try” już w WFMH? Czy może już wcześniej coś napisałeś przed powstaniem grupy?

    To było pierwsze demo które zakodowałem w życiu.

    Pamiętasz może jak powstało WFMH? Spotkaliście się na giełdzie, czy może mieszkaliście w tej samej okolicy?

    Nie byłem założycielem WFMH - dołączyłem do grupy jak już istniała, więc trudno mi opowiedzieć historię powstania. Thorgala, który założył WFMH poznałem w liceum. Dużo czasu spędziliśmy omawiając tematy "komputerowe" na przerwach a potem "po szkole" - nasza znajomość przetrwała do dziś.

    Po Twoich produkcjach na Atari w WFMH zmieniłeś "barwy klubowe" na Quartet, gdzie napisałeś w atarowskiej sekcji tej grupy dwa dema: “Yo Every Lamer” i “The Last Scroll”. W tych demach odnosiłeś się osobiście do Magnusa, skąd wzięły się niesnaski pomiędzy Wami? Na marginesie - przeszedłeś do historii, jako pierwszy transfer pomiędzy grupami protoscenowymi, a także jako inicjator pierwszej poważnej przepychanki na scenie.

    Oh! Nie miałem do dziś poczucia że działając na scenie komputerowej "przeszedłem do historii jako pierwszy" w czymkolwiek. Twoje pytanie sugeruje że tak było... Hm… ;)

    Nie mam wrażenia że między nami istniały niesnaski osobiste. "Wojny skrolowe" a relacje osobiste między ludźmi to dwie zupełnie osobne sprawy. Z Magnusem widywaliśmy się czasem przy różnych okazjach, byłem też gościem w jego domu. Szczerze mówiąc to bardzo niedawno, ku swojemu zdziwieniu odkryłem, że ta mało istotna z mojego punktu widzenia sprawa jest przedmiotem obszernych publicznych wystąpień jak na przykład   https://www.youtube.com/watch?v=CXnpBMLESkw. W nawiązaniu do tego wystąpienia napisałem list otwarty do Pana Tomasza TDC przedstawiający sprawę z mojego punktu widzenia. List ten załączam poniżej w nadziei że przedstawi kontekst "wojen skrolowych" sprzed dziesięcioleci i też odpowie na przedstawione powyżej pytanie... :) Tu chciałbym jasno dodać, ze mam ogromny szacunek do talentu i osiągnięć koderskich Magnusa na scenie w tamtych czasach.

    Dziękuję za wyjaśnienie - rzeczywiście rzuca to inne światło na ówczesny konflikt, którym sam emocjonowałem się czytając Wasze teksty w demach. Powiedz - dlaczego zmieniłeś WFMH na Quartet?

    Myślę że powody były dość osobiste - w owym czasie łączyła mnie bardzo bliska przyjaźń z Duddiem z którym byłem w tej samej klasie V LO w Szczecinie i który był członkiem Quartetu. W naturalny sposób następował między nami "transfer wiedzy, idei i koncepcji" również pośrednio przez Dudiego od pozostałych członków Quartetu działających na C64. W ten sposób środowisko Quartetu stało mi sie naturalnie bliskie. Idea tez była strategicznie taka by wzmocnić Quartet, aktywnie działający na C64 i Amidze (Duddie) o "ramie" Atari i w ten sposób ekspandować i stać się grupa silniejsza, bardziej wpływowa, potężniejsza. Perspektywa założycieli Quartetu mogła być jednak inna - "as a matter of fact" prawdopodobnie była inna czego manifestacja jest fakt że dziś nie jestem wymieniony na cyklicznie aktualizowanej stronie grupy http://www.quartet.org.pl/Quartet/Quartet_Inc.html jako jej członek. I to jest jak najbardziej OK :)

    Szczerze mówiąc, to również się zdziwiłem przeglądając ostatnio stronę Quartetu, że nie ma tam info o Tobie, jako członku "ścisłego trzonu grupy", a zostawiono Ci miejsce jako "kolaborantowi" http://quartet.org.pl/Quartet/Nasi_kolaboranci/Wpisy/2014/1/18_K.K..html. Współpracowaliście przecież kilka ładnych lat, od dem na Atari, potem w C64+4 & Amiga, Kebabie na Amidze i w wersji drukowanej.

    Tak, w ramach Quartetu tworzyłem kilka lat i nie tylko dema ale też programy użytkowe (kopiujące łamiące zabezpieczenia, crunchy, inne) wspierając w ten sposob grupe i budując jej wizerunek w świecie Atari.

    By być precyzyjnym - mój udział i wpływ na dyskowy Kebab był bardzo ograniczony (jeśli w ogóle jakikolwiek), przedsięwzięcie C64+4 nie było typowo Quartetowe, raczej bardziej komercyjne. Podobnie papierowy Kebab - mimo zaangażowania niektórych członków Quartetu - nie był to projekt "Quartetowy", raczej komercyjny z którego przyznam bardzo jestem dumny. Wydawanie papierowego Kebaba wiązało się z zupełnie nowymi doświadczeniami i bardzo dużym nakładem pracy. Wspólna praca zbliża często ludzi - w ten sposób narodziła się moja relacja z SilverDream! która przetrwała do dziś. Prawdziwi bohaterowie często pozostają bezimienni - pozwolę sobie tu zatem wspomnieć o takiej bohaterce - mamie SilverDream! która odegrała w tym przedsięwzięciu ogromna role i która bardzo polubiłem pracując wspólnie nad tym projektem.

    Dodam tu, że aspekty relacyjne były niezwykle istotne i silne. Produkcje były tworzone w gronie ludzi którzy dobrze się znali i lubili. “Praca” nad demami była sposobem na spędzanie czasu i współpracowaniu z osobami które się lubi. Świetnym przykładem jest intro “Mega Plotter” gdzie muzykę zrobił przyjaciel Mike (z którym chodziłem do jednej klasy liceum) a grafikę Guzik, człowiek o bardzo wielu talentach i imionach - znany również jako Jar, Dr Jar - który jest moim bratem.

    Po demie “The Last Scroll” przeniosłeś się już definitywnie na Amigę. Szukałeś większego wyzwania, czy może wieszczyłeś koniec Atari na scenie?

    Myślę ze to był dość naturalny proces - technologia się rozwija, Amiga dawała dużo większe możliwości i stawiała większe wyzwania, Duddie w owym czasie miał Amigę co dawało mi dzięki jego uprzejmości dostęp do ogromnej bazy programów, dokumentacji, możliwości brainstormingu i transferu know-how... Amiga stała się naturalnym następnym krokiem…

    Po zmianie platformy niespecjalnie udzielałeś się w dyscyplinie, w której dałeś się poznać na Atari. O ile mnie pamięć nie myli, to oprócz “Mega Plottera” i wspomnianych przez Ciebie użytków zrobiłeś tylko intro do jednego z wydań Kebaba. Czy praca redaktora w C64+4 & Amiga oraz później w drukowanym Kebabie tak Ciebie przytłoczyła, że nie było czasu na dema?

    Z czasem moje zainteresowania coraz bardziej dryfowały w stronę programów użytkowych. Z ważniejszych produkcji myślę ze warto tu wspomnieć program D-Mon autorstwa Duddiego do którego zakodowałem kilka procedur, czy nieco później program "Clouds" który mimo że nie byłem w owym czasie częścią WFMH do dziś jest umieszczony na serwerze grupy http://wfmh.org.pl/projects/clouds/ - co tylko jeszcze dobitniej pokazuje jak całe środowisko było blisko siebie, jak granice między grupami były zatarte i że domniemane "konflikty" między ludźmi powstawały raczej w głowach obserwatorów niż istniały w rzeczywistości. Clouds był pierwszym projektem zakodowanym w C (w przeciwieństwie do wszelkich innych produkcji zakodowanych assemblerze) i pierwszym projektem którego jądro zostało napisane w sposób przenośny, niezależny od architektury sprzętu. Dzięki temu miałem możliwość skompilować go i uruchamiać na komputerze Silicon Graphics do którego miałem dostęp na uczelni. Clouds zapoczątkował silne zainteresowanie grafika komputerowa 3D początkowo synteza obrazu a potem real time 3D gdzie doświadczenia z kodowania dem były bardzo przydatne. Ten trend zainteresowań utrzymał się przez lata i był powiązany z ogromna ilością dyskusji, wymiany pomysłów, brainstormingu z Thorgalem / WFMH co tez oczywiście bardzo umocniło nasza relacje.

    Czy po ponad 30 latach (nieco mniej w przypadku Amigi) odczuwasz jeszcze sentyment do swoich pierwszych platform? Może chciałbyś jeszcze kiedyś w ramach hobby coś napisać na nie?

    Sentyment odczuwam - był pewien czar w tych pionierskich czasach. Zdecydowanie nie jestem zainteresowany by do tamtych platform wracać. Obecnie dostępne są niezwykle interesujące technologie jak choćby AI, VR, AR czy IoT na których można budować praktyczne projekty rozwiązujące rzeczywiste problemy. Zabawa z nimi jest nie mniejsza niż w czasach o których rozmawiamy. Obecnie w ramach grupy https://glass-spider.io/ w ktora jestem zaangażowany realizujemy technicznie złożone  projekty w kreatywnej atmosferze podobnej do tej jak przed laty robiliśmy demka i inne projekty "na scenie". Jednym z takich projektów jest https://glass-link.io/ . Stworzyliśmy specyficzna kulturę pracy, inspirowana tamtymi czasami - np od wielu lat (długo "przed covidem") pracujemy 100% zdalnie będąc rozproszeni na różnych kontynentach. Grupa nie ma formalnego lidera czy hierarchii - decyzje projektowe podejmujemy w wyniku merytorycznych dyskusji. Członkowie Glass-Spider.io to pasjonaci tak samo jak uczestnicy sceny. Cyklicznie powiększamy zespół więc jeśli wśród czytelników byliby zainteresowani by współpracować z nami to zapraszam do kontaktu.

    Powiedz, czy interesowałeś się może tym, co się aktualnie dzieje na scenach Atari, Amigi? Z naszej rozmowy wynika, że dotarł do Ciebie film z imprezy RetroKomp/Load Error, więc chyba tak? Przeglądasz może czasem obecne produkcje demoscenowe?

    Nie interesowałem się sceną. Film rzeczywiście do mnie dotarł gdyż ktoś z okolic Quartetu, kto był na imprezie podesłał mi link z sugestią że może mnie zainteresować... :) :) :) Po obejrzeniu napisałem list otwarty do Pana Tomasza/TDC i to był mój jedyny kontakt "ze sceną" (jeśli można to tak określić) od kilkunastu lat.

    Bardzo Ci dziękuję za poświęcony czas i udzielone odpowiedzi. Z pewnością wyjaśnią wiele domysłów, które mieli do tej pory oglądający Twoje dema.

    Komentarze gości atari.area

    Momencik, uaktualniam...  

    Nie jesteś zalogowany. Tylko zarejestrowani i zalogowani użytkownicy mog± dodawać komentarze.

Lotharek.pl
Retronics
Sikor Soft

Szukaj

Wyszukiwarka przeszukuje zasoby atari.area, atariki oraz forum.

Twoliner

Momencik, uaktualniam...  .

Pamiętaj, żeby linki do Twolinera dodawać wyłącznie po skróceniu za pomocą serwisu tiny.pl. Jeśli coś Ciebie ominęło - skorzystaj z archiwum.

Network

konto

Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się lub załóż konto

forum

Artykuły

Wywiady

Allegro

Jako, że Allegro.pl jest bardzo często odwiedzanym serwisem przez Atarowców, umiejscowiłem poniżej wyszukiwarkę produktów związanych z naszym kochanym Atari. Chcesz coś kupić - wystarczy wpisać w okienko poniżej.


Wystarczy wpisac czego szukamy i po chwili znajdujemy sie juz na Allegro.pl.