No tak, ale wciąż tylko teoretyzujemy :) Ten "ktoś" miał swoją szansę, ale ją zaprzepaścił. Odpuścił licytację. Nikt oprócz Justyny nie chciał tej gry, takie są fakty.
I w drugą stronę, owszem, narzuci ceny, ale nikt nie kupi. Co wtedy zrobi z szafą pełną niesprzedawalnych przy tej cenie egzemplarzy Misji? Jeśli rzuci je na raz, to cena natychmiast spadnie. Jeśli będzie po jednej cykał co kwartał, a ma ich sto, to może zejść z tego świata, nim pozbędzie się towaru.
Jak na giełdzie: pozycja długa - skupuje akcje, próbuje sprzedać drożej - nikt nie chce :) Może obniżyć, albo czekać. Jest też ryzyko, że popłynie na walorze, gdy będzie dostępna reedycja za 50PLN, a środki zamrożone. Każda moneta ma (co najmniej) dwie strony.
Na luzie, zobaczycie, że przewiezie się na tym :)